<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299</id><updated>2012-02-17T02:40:44.199+01:00</updated><category term='familia'/><category term='na kota urok'/><category term='no future'/><category term='muzyka'/><category term='prawko'/><category term='literatka'/><category term='wspominki'/><category term='jestem nienormalna'/><category term='Lublin'/><category term='że niby jakaś praca'/><category term='mgr - magazynier'/><category term='nastolatkowe ąę'/><category term='wojaże'/><category term='praktyki'/><category term='jęczenie na studia'/><category term='edukacja szkolna'/><category term='psychologaa'/><category term='woodstock'/><category term='życie studenckie'/><category term='polityczne pitu pitu'/><category term='hobby'/><category term='wypadki mieszkaniowe'/><category term='Szkocja'/><category term='moje wojenki prywatne'/><category term='love krowe'/><category term='kiedy byłam młoda i głupia'/><title type='text'>Psychopatka się cywilizuje...</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>342</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8737370055957650647</id><published>2011-11-10T21:03:00.003+01:00</published><updated>2011-11-10T21:05:30.188+01:00</updated><title type='text'>nowe</title><content type='html'>I dla odmiany sprawy nabrały ogromnego przyspieszenia, z domu wychodzę ranem i wracam ciemną nocą... Najbardziej jednak boli brak weekendów i powitalny wrzaskun samotnego kota ;(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8737370055957650647?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8737370055957650647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8737370055957650647' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8737370055957650647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8737370055957650647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2011/11/nowe.html' title='nowe'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2730282549411462777</id><published>2011-09-10T10:50:00.001+02:00</published><updated>2011-09-10T10:50:34.607+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>W zasadzie od &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;21 sierpnia 2010 nic się nie zmieniło.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2730282549411462777?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2730282549411462777/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2730282549411462777' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2730282549411462777'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2730282549411462777'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2011/09/w-zasadzie-od-21-sierpnia-2010-nic-sie.html' title=''/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4508638809202621276</id><published>2010-08-21T20:21:00.007+02:00</published><updated>2010-09-01T23:13:14.518+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='że niby jakaś praca'/><title type='text'>dno</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Choć minęło sporo czasu od ostatniego posta, zmian brak. Tj. :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;li&gt;mam magistra - od 25 maja&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Poszło łatwo i w zasadzie bezboleśnie. Generalnie cały tekst był skończony na Wielkanoc, ale przedłużało się systematycznie najpierw przez 2-tygodniowe problemy z pocztą i odczytaniem załącznika, potem sugestiami przeczytania dwóch nowych książek, które są koniecznie potrzebne, a co się okazało ni cholery nie związane z moim tematem, a na koniec z nieobecnością promotorki w mieście. Koniec końców zamiast bronić się spokojnie w kwietniu, uczyłam się do obrony i jednocześnie do egzaminów, przez co poszłam ogłupiała i gadałam od rzeczy. Jednakowoż na obronie panuje stara prlowska zasada "czy się stoi czy się leży, piątka się należy";)&lt;br /&gt;Dyplom odebrany na początku czerwca, teraz hula po świecie jako kserokopia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;mam skopany związek - od zawsze, a ostatnio nawet lepiej&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Szkoda gadać. Naprawdę. Odwieczne problemy plus nowe problemy plus widzenie się kilka godzin w tygodniu równa się pytanie "i co ja robię tu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;mam wrednych rodziców - patrz punkt 5&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Rodzice aktywnie włączyli się w poszukiwanie mi pracy, ojciec napastuje znajomego urzędnika, który g.. może, ale głupio mu to przyznać, a matka ględzi o wykorzystaniu znajomości pewnych posłów PO. "Słuchaj Rysiu, zatrudnij mi tu tę dziewczynę" - już widzę tę rozmowę.&lt;br /&gt;Pal sześć, tu widać, że im zależy, a że się do tego zabierają jak pijany do wideł, to inna sprawa. Gorzej jest z niespełnianymi obietnicami. Ojciec przywłaszczył sobie mieszkanie, które zostało kupione dla mnie i ani myśli mi je przekazać mimo oburzenia babci - fundatorki. Mimo obietnic rok temu, że będę mogła się wprowadzić, kiedy zajdzie taka potrzeba, wymyśla małomiasteczkowe powody z nieodłącznym pokrzykiwaniem "Nie będziesz mi tu rządziła". Na wieść, że szukam mieszkania w naszym miasteczku (skoro "moje" mieszkanie jest nieosiągalne) wybucha kolejnym oburzeniem, przy ciepłym poparciu matki.&lt;br /&gt;Eh, czemu nie umiem zerwać tej emocjonalnej pępowiny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;nie mam pracy -&gt; kocham Lublin&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Rynek pracy dla absolwenta w Lublinie jest w najgorszy w porównaniu z innymi województwami. Większość ofert to staże (co za ból, jeszcze 2 lata studiów i będę mogła zarejestrować się w PUP), bezpłatne praktyki lub praca dla przedstawicieli handlowych, akwizytorów lub na słuchawce. Kiedy sobie porównuje ogłoszenia dla asystenta tu i w Wawie, to Lublin poszukuje kogoś z dwa razy większym doświadczeniem, oczywiście magistra z dwoma językami obcymi i minimalną płacą. Ha.&lt;br /&gt;Od dwóch miesięcy chadzam sobie z tego powodu na konkursy po różnorakich urzędach. Z reguły wygrywają je stażyści lub urzędnicy z innych miast. Jest fajnie, poznałam już wielu towarzyszy w niedoli. Podobno mam niezłe kwalifikacje, łapię się w pierwszej dziesiątce na 100 kandydatów, ale co z tego. Jedyny konkurs, na którym przeszłam do ostatniego etapu pozostaje nierozstrzygnięty, mimo że minął ustawowy termin ogłoszenia wyniku. Ha, marszałek ma pewnie niezły zgryz, kogo wybrać.&lt;br /&gt;Generalnie - żenada, jawna kpina z kandydatów i poświęcanego przez nich czasu. Do urzędów mam żal, że nie opracują mniej czasochłonnych sposobów rekrutacji, by nie trzymać pół setki ludzi od 9 do 18, kiedy jedyny możliwy kandydat od rana poklepuje komisję po plecach i czule się z nimi wita. Do przedsiębiorstw prywatnych i HRowców - żeby chociaż łaskawie odpisali "nie, bo nie". Na setki wysłanych od wiosny zgłoszeń, odpisują tylko ci, którzy szukają PH lub na słuchawkę, a w ogłoszeniu zakonspirowali to jako pracę dla pracownika biurowego.&lt;br /&gt;Podobno Polska to nie kraj dla humanistów. Przecież to wiedziałam, idąc na oba kierunki. Zdecydowanie jednak Lublin to nie miasto dla absolwentów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;... a za 10 dni mieszkania. &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Łączy się z punktem 3.&lt;br /&gt;Szukam mieszkania do 700zł, jako że K. dojeżdżając do Lublina wydaje miesięcznie 3-4 stówy na benzynę. W Lubartowie ciężko coś znaleźć i wynajmujący są posrani (nawet jak zaklepiesz mieszkanie, nie masz pewności, że je dostaniesz), a w Lublinie jest drogo i równie kłamliwie. Zadbane i ładne kawalerki okazują się być 2pokojówkami ze starszymi paniami, suterenami, komunalnymi albo przerobionymi z usługowych. Na oglądanie trzeba się umawiać na 7 rano, a i tak nie masz pewności, czy ktoś nie umówił się 6.45. i na dzień dobry usłyszysz "Nieaktualne!" Ceny są już z kosmosu, więc znośnych a tanich mieszkań jest tyle, co kot napłakał. A propos kota, dziad jest niemile widziany i też straciliśmy przez niego fajne mieszkanie.&lt;br /&gt;Ale na dzień 1/09 mieszkanie jakieś jest. Znaczy umowa przedwstępna. Pff.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żyć, nie umierać.&lt;br /&gt;Chciałam tu skrobnąć coś dla potomności, kiedy będą dobre wieści, ale ich przedłużający się brak sprawia, że pisze cokolwiek.&lt;br /&gt;Bez odbioru, póki coś się nie zmieni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4508638809202621276?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4508638809202621276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4508638809202621276' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4508638809202621276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4508638809202621276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/08/dno.html' title='dno'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7773009010287471878</id><published>2010-05-13T23:51:00.004+02:00</published><updated>2010-05-14T11:04:09.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><title type='text'>w biegu</title><content type='html'>przygotowanie makiety i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;konsultacje &lt;/span&gt;społeczne&lt;br /&gt;wykańczanie mgr, formalności i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;obrona&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zaliczenia &lt;/span&gt;na psychologii&lt;br /&gt;szukanie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pracy &lt;/span&gt;- coraz więcej maili, uruchamianie znajomości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na tyle dużo się dzieje, że nie mam czasu na odetchnięcie. Nawet bieszczadzka majówka w biegu, w pośpiechu organizowana i w pośpiechu zapominana,  żeby płynnie przejść do rzeczywistości. Odpocznę pewnie dopiero na bezrobociu ;p&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="font-style: italic;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S-0QRD1MS7I/AAAAAAAABDA/0PZFnC7tHzI/s1600/DSC05575.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 232px; height: 310px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S-0QRD1MS7I/AAAAAAAABDA/0PZFnC7tHzI/s400/DSC05575.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5471047007597251506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tunel w Nowym Łupkowie. Uuu!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;P.S. A lubelskie dziennikarstwo tradycyjnie jak Radio Erewań - nową formułę konsultacji społecznych przerobili uwagi do gotowego projektu, a nas na studentów architektury. Dobrze, że dzielnicy nie pomylili.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="file:///D:/Zdjecia/Nasze%20zdjecia/Wyjazdy/2010.05.04-06%20Bieszczady/DSC05575.JPG" alt="" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7773009010287471878?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7773009010287471878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7773009010287471878' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7773009010287471878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7773009010287471878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/05/w-biegu.html' title='w biegu'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S-0QRD1MS7I/AAAAAAAABDA/0PZFnC7tHzI/s72-c/DSC05575.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4363871062686455373</id><published>2010-04-10T17:21:00.004+02:00</published><updated>2010-04-10T18:21:15.393+02:00</updated><title type='text'>[*]</title><content type='html'>&lt;h1 style="font-style: italic;"&gt;Guziki&lt;/h1&gt;&lt;h4 style="font-style: italic;"&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko guziki nieugięte&lt;br /&gt;przetrwały śmierć świadkowie zbrodni&lt;br /&gt;z głębin wychodzą na powierzchnię&lt;br /&gt;jedyny pomnik na ich grobie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;są aby świadczyć Bóg policzy&lt;br /&gt;i ulituje się nad nimi&lt;br /&gt;lecz jak zmartwychstać mają ciałem&lt;br /&gt;kiedy są lepką cząstką ziemi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przeleciał ptak przepływa obłok&lt;br /&gt;upada liść kiełkuje ślaz&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;i cisza jest na wysokościach&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;i dymi mgłą katyński las  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;/h4&gt;&lt;p&gt;Zbigniew Herbert&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wszystko dziś jest jak jakiś matrix, scenariusz taniego thrillera, wciąż w to nie wierzę...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na pytania o to, kto zawinił i czy istnieje katyńskie przekleństwo, czas jeszcze przyjdzie. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Joanna Agacka-Indecka&lt;/span&gt;, Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ewa Bąkowska&lt;/span&gt;, wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Błasik&lt;/span&gt;, Dowódca Sił Powietrznych RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krystyna Bochenek&lt;/span&gt;, wicemarszałek Senatu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anna Maria Borowska&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bartosz Borowski&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tadeusz Buk&lt;/span&gt;, Dowódca Wojsk Lądowych RP&lt;br /&gt;abp gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miron Chodakowski&lt;/span&gt; - Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czesław Cywiński&lt;/span&gt;, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Leszek Deptuła&lt;/span&gt;, poseł PSL&lt;br /&gt;ppłk &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zbigniew Dębski &lt;/span&gt;- Członek Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grzegorz Dolniak&lt;/span&gt;, poseł PO&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Katarzyna Doraczyńska&lt;/span&gt;, Kancelaria Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Edward Duchnowski&lt;/span&gt;, Sekretarz Generalny Związku Sybiraków&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aleksander Fedorowicz&lt;/span&gt;, tłumacz języka rosyjskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janina Fetlińska&lt;/span&gt;, senator PiS&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jarosław Florczak&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Artur Francuz&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Franciszek Gągor&lt;/span&gt;, szef sztabu generalnego Wojska Polskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grażyna Gęsicka&lt;/span&gt;, poseł PiS&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kazimierz Gilarski&lt;/span&gt;, Dowódca Garnizonu Warszawa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przemysław Gosiewski&lt;/span&gt;, poseł PiS&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronisław Gostomski&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Robert Grzywna&lt;/span&gt;, drugi pilot&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mariusz Handzlik&lt;/span&gt;, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta&lt;br /&gt;ks. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Roman Indrzejczyk&lt;/span&gt;, kapelan Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Paweł Janeczek&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dariusz Jankowski&lt;/span&gt;, Kancelaria Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Natalia Januszko&lt;/span&gt;, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Izabela Jaruga Nowacka&lt;/span&gt;, poseł Lewicy&lt;br /&gt;ks. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Józef Joniec&lt;/span&gt;, Prezes Stowarzyszenia Parafiada&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ryszard Kaczorowski&lt;/span&gt;, ostatni prezydent RP na uchodźstwie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maria Kaczyńska&lt;/span&gt;, Pierwsza Dama&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lech Kaczyński&lt;/span&gt;, prezydent RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sebastian Karpiniuk&lt;/span&gt;, poseł PO&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Karweta&lt;/span&gt;, Dowódca Marynarki Wojennej RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mariusz Kazana&lt;/span&gt;, dyrektor Protokołu Dyplomatycznego w MSZ&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusz Kochanowski&lt;/span&gt;, Rzecznik Praw Obywatelskich&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stanisław Komornicki&lt;/span&gt;, Kanclerz Orderu Wojennego Virtuti Militari&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stanisław Jerzy Komorowski&lt;/span&gt;, Podsekretarz Stanu w MON&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Paweł Krajewski&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Kremer&lt;/span&gt;, Podsekretarz Stanu w MSZ&lt;br /&gt;ks. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zdzisław Król&lt;/span&gt;, Kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusz Krupski&lt;/span&gt;, kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusz Kurtyka&lt;/span&gt;, prezes Instytutu Pamięci Narodowej&lt;br /&gt;ks. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Kwaśnik&lt;/span&gt;, Kapelan Federacji Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronisław Kwiatkowski&lt;/span&gt;, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wojciech Lubiński&lt;/span&gt;, lekarz prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tadeusz Lutoborski&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barbara Maciejczyk&lt;/span&gt;, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barbara Mamińska&lt;/span&gt;, Kancelaria Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zenona Mamontowicz-Łojek&lt;/span&gt;, Prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stefan Melak&lt;/span&gt;, Prezes Komitetu Katyńskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tomasz Merta&lt;/span&gt;, Wiceminister Kultury&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Michalak&lt;/span&gt;, członek załogi&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dariusz Michałowski&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stanisław Mikke&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Justyna Moniuszko&lt;/span&gt;, stewardessa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aleksandra Natalli-Świat&lt;/span&gt;, poseł PiS&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janina Natusiewicz-Mirer&lt;/span&gt;, działaczka społeczna&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Nosek&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Nurowski&lt;/span&gt;, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronisława Orawiec Loeffler&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;ks. ppłk. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jan Osiński&lt;/span&gt;, Ordynariat Polowy Wojska Polskiego&lt;br /&gt;ks. płk. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Adam Pilch&lt;/span&gt;, Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Katarzyna Piskorska&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Maciej Płażyński&lt;/span&gt;, poseł PO&lt;br /&gt;ks. bp. gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tadeusz Płoski&lt;/span&gt; - Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego&lt;br /&gt;gen. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Włodzimierz Potasiński&lt;/span&gt;, Dowódca Wojsk Specjalnych RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Arkadiusz Protasiuk&lt;/span&gt;, dowódca załogi&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Przewoźnik&lt;/span&gt;, Sekretarz Generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Krzysztof Putra&lt;/span&gt;, wicemarszałek Sejmu&lt;br /&gt;ks. prof. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ryszard Rumianek&lt;/span&gt;, rektor UKSW&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Arkadiusz Rybicki&lt;/span&gt;, poseł PO&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrzej Sariusz-Skąpski&lt;/span&gt;, Prezes Federacji Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wojciech Seweryn&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sławomir Skrzypek&lt;/span&gt;, prezes Narodowego Banku Polskiego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Leszek Solski&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Władysław Stasiak&lt;/span&gt;, szef Kancelarii Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jacek Surówka&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aleksander Szczygło&lt;/span&gt;, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jerzy Szmajdziński&lt;/span&gt;, wicemarszałek Sejmu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jolanta Szymanek-Deresz&lt;/span&gt;, posłanka Lewicy&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Izabela Tomaszewska&lt;/span&gt;, Dyrektor Zespołu Protokolarnego Kancelarii Prezydenta RP&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marek Uleryk&lt;/span&gt;, BOR&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Anna Walentynowicz&lt;/span&gt;, działaczka Wolnych Związków Zawodowych&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Teresa Walewska-Przyjałkowska&lt;/span&gt;, Fundacja Golgota Wschodu&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zbigniew Wassermann&lt;/span&gt;, poseł PiS&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wiesław Woda&lt;/span&gt;, poseł PSL&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Edward Wojtas&lt;/span&gt;, poseł PSL&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Paweł Wypych&lt;/span&gt;, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stanisław Zając&lt;/span&gt;, senator PiS&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Janusz Zakrzeński&lt;/span&gt;, aktor&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Artur Ziętek&lt;/span&gt;, członek załogi&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gabriela Zych&lt;/span&gt;, przedstawiciel Rodzin Katyńskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[*]&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4363871062686455373?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4363871062686455373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4363871062686455373' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4363871062686455373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4363871062686455373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/04/blog-post.html' title='[*]'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2292217654019212513</id><published>2010-03-26T19:59:00.005+01:00</published><updated>2010-03-26T20:07:41.605+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><title type='text'>Coś się kończy</title><content type='html'>Nie było mnie tu trochę, ale najzwyczajniej w świecie nie czuję potrzeby pisania. Ogólnie nie, trzaskam tekst za tekstem, aż pochwały lecą. Rzecz polega na tym, że moje życie wewnętrzne skurczyło się do objętości orzeszka laskowego i nie ma o czym pisać. Czas biegnie wolno i nieubłaganie, w kwietniu obrona, zero odzewu na CV, a ja nie wiem, co ze sobą zrobić. W wielu kwestiach. Czy ma zwyciężyć przyzwyczajenie, bezpieczeństwo w przewidywalności i utartej rutynie? Czuję się jak stara babuleńka, którą życie przyciska do ziemi tak nisko. W sumie zdrowotnie się zgadza, umysłowo też dobijam to zacnego wieku 70 lat. Na plecach ciągnę przedarty worek mojego nędznego doświadczenia, z którego usypuję po trochu na każdy dzień do przetrwania. Nadejście wiosny tej chandry nijak nie zmienia, nałożę kolorowe rajstopki na moje zażylakowane nogi i udam radość. Mam wrażenie, że tę radość udaję od dekady. Jedyne, czego chcę, to zaplątać się w kołdrę z pseudo merynosów, podsunąć mruczącego kota pod lewe ucho i spać. Do następnej wiosny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2292217654019212513?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2292217654019212513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2292217654019212513' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2292217654019212513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2292217654019212513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/03/cos-sie-konczy.html' title='Coś się kończy'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8320350968937017276</id><published>2010-02-16T23:30:00.004+01:00</published><updated>2010-02-17T00:02:49.175+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>leniwy luty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie toczy się niespiesznie i leniwie. Dzięki wirusowi udało mi się przerazić promotorkę ogromem pracy, obejrzeć filmy z wyprzedzeniem do kwietnia (no, przynajmniej te zagraniczne), farbnąć na rudo (podobno pod kolor kota;p), pokontemplować życie mojej fauny: tu na przykład mamy Wieśka i Mortadelę, najmądrzejsze krewety w akwarium, które nie popełniły samobójstwa w filtrze ( filtr w tle). Inne stworzenia z akwarium nie są już dla mnie tak interesujące, szczególnie że kilka z nich to erotomani - gawędziarze, którzy zamiast się rozmnażać, strzelają ślepakami i brudzą przednią szybę! (dlatego Wiesiek jest najmądrzejszy!)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S3sc6zk3yuI/AAAAAAAABC4/ugtzPC7_hOg/s1600-h/DSC00132.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S3sc6zk3yuI/AAAAAAAABC4/ugtzPC7_hOg/s400/DSC00132.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438972771582855906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kot finalnie poszedł pod nóż, zdążył odespać zaległości przez pierwsze 48 godzin (jakie zaległości, żeby mieć takie życie, jak ten kot, zjeść, spać, mrymrnąć do wrony za oknem, eeeh), potem rozerwać szwy na brzuchu, przez co teraz szoruje tyłkiem po podłodze żałośnie pomiałkując, jaki on nieszczęśliwy przez to, że został odziany w kaftan bezpieczeństwa. Plusy tego są dwa: mamy chodzący baleron obwiązany sznurkiem wycierający kurze z podłogi. Minusy: trzeba drugi raz kroić dziada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo histerii psycholożek zapisy na specjalności przeszły bezboleśnie i ciućmy, którym radziłam zdawanie na kliniczną, plują sobie w brodę, bo wszyscy, którzy zaryzykowali, dostali się. Ale to chyba przykład niedojrzałości młodszych roczników, ta wrodzona histeryczność ;) No i jestem sobie na upragnionej społecznej i opierdzielam się - znaczy jak zdam jeszcze przełożone 3 egzaminy;) Ale to tylko na uczelni ( bo na politologii też już luz na 10 sem.), bo oczywiście wkopałam się w kolejne wolontariackie pitu pitu dla UM.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do wolontariackiego pitu pitu i całej mojej społecznikowskiej zabawy, nabieram do tego dystansu dzięki wsparciu rodziny. Mama, słysząc, że spędziłam pół dnia na debatach w UM, pyta, czy zaszłam do mega giga ciucholandu obok, a po przeprowadzonej zgrabnie &lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.frl.org.pl/content/view/116/1/"&gt;akcji medialnej &lt;/a&gt;słyszę od familii kwękanie, że nie ma mnie na zdjęciach w gazecie ;)) (ba, przecież kręcić film może ktoś inny). Rodzina zawsze cię na nogi postawi i nosa utrze!&lt;br /&gt;I tym pozytywnym akcentem skończmy relację;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8320350968937017276?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8320350968937017276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8320350968937017276' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8320350968937017276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8320350968937017276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/02/leniwy-luty.html' title='leniwy luty'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/S3sc6zk3yuI/AAAAAAAABC4/ugtzPC7_hOg/s72-c/DSC00132.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5586026582338018991</id><published>2010-02-10T23:10:00.005+01:00</published><updated>2010-02-10T23:31:27.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>zmęczona Lublinem</title><content type='html'>Refleksja po 6 godzinach spędzonych na debatach z urzędnikami:&lt;br /&gt;Mają nawet dobre pomysły, z czego i tak połowa nie ma szans realizacji, rozbijając się o lubelski niedasizm, brak pieniędzy lub czasu. *&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;* Dotyczy Wydziałów zajmujących się wizjonerstwem (Kultury, Konserwator, Inwestycji)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze, że I etap Pandemii estetyki zakończony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym wymyślone na poczekaniu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zasady i prawdy o Lublinie&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;div  style="text-align: justify;font-family:lucida grande;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;1. Naczelną zasadą działania jest niedasizm (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:130%;" &gt;nie da się tego zrobić, nie mogę, nie leży to w moich kompetencjach, proszę udać się do XYZ&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;)&lt;br /&gt;2. Lublin zasiedla podgatunek homo sapiens, zwany malkontentus. Jego wyjątkowe cechy objawiają się szczególnie w warunkach stadnych bądź sytuacjach anonimowych.&lt;br /&gt;3. Jeśli coś się w Lublinie uda, jest to i tak błędem&lt;br /&gt;4. Jeśli nie jest błędem, to i tak zostanie skrytykowane przez grupę lubelskich malkontentów&lt;br /&gt;5. Wszystkie rozwiązania tymczasowe zostają na minimum 20 lat.&lt;br /&gt;6. Najgorszym wrogiem Lubelaka jest Rzeszowianin, bo ma Ferenca, lotnisko i pomnik Wielkiej C*py&lt;br /&gt;7. Lublinianin czuje się poszkodowany i dyskryminowany przez władze centralne i województwa zachodnie, za to że mają wszystko to, czego Lublin nie ma, ale jak przychodzi co do czego, to wcale nam to nie potrzebne i wcale nie jesteśmy Ścianą Wschodnią.&lt;br /&gt;8. Lublin w świadomości zachodu winno się zaorać i przekształcić w park narodowy.&lt;br /&gt;9. Po Lublinie chodzą białe niedźwiedzie, ale nikt ich nie widział.&lt;br /&gt;10. Studenci to zło.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5586026582338018991?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5586026582338018991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5586026582338018991' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5586026582338018991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5586026582338018991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/02/zmeczona-lublinem.html' title='zmęczona Lublinem'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3681296697883616741</id><published>2010-02-03T11:13:00.004+01:00</published><updated>2010-02-03T11:33:08.198+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><title type='text'>Zimowe mrymrołki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i tradycyjnie w połowie sesji zachorowałam, konkretnie u progu jednego z najcięższych egzaminów, przez co wszyscy znajomi mnie straszą, że nie dostanę się na żadną specjalność. Taak i jeszcze wyrzucą mnie ze studiów, bo śmiałam zachorować;))) Te młodsze roczniki strasznie strachliwe są;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większym problemem jest teraz KOT. Pamiętajcie, nie kupujcie swemu kotu whiskasa czy innych kitekatów, a przynajmniej nie dla dorosłych kocurów. Bo niestety, ale nie widzę innego wytłumaczenia, czemu 7-miesięczna kotka dostaje rui i patrzy się na mnie lubieżnie od świąt. Jeśli dobrze liczę, to dostała już czwartej rui, zwanej pieszczotliwie mrymrołkami, od półtora miesiąca. Pieszczotliwie, czy nie, drze mordę grubym głosem całe noce i usiłuje uciekać przy otwieraniu drzwi. Nie mówię też o prostackim podrywach, jakie kieruje wobec nas, tj. zaczepianie się o nogi z rozpaczliwym miaukiem znaczącym "Zapłodnij mnie" albo zajmowanie centralnej pozycji przed oczami ofiary i wystawianie swoich wdzięków, zwanych kuprem, z jakże wdzięcznie odgiętym ogonem. Cel jak wyżej.&lt;br /&gt;Cuż, ktoś się kwalifikuje pod nóż...;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym co słychać: globalne ocieplenie za oknem; dwa rozdziały mgr napisane; szykujemy konferencję prasową kończącą konkurs na estetyczne szyldy; za to dotacja z UM poooszła, bo nie dopilnowałam; plan naprawczy wprowadzany; szukam leniwie roboty, za to napatacza się ciągle jakiś wolontariat albo szkolenie. Wiooosny...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3681296697883616741?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3681296697883616741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3681296697883616741' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3681296697883616741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3681296697883616741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/02/zimowe-mrymroki.html' title='Zimowe mrymrołki'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6701874015967865393</id><published>2010-01-15T20:33:00.004+01:00</published><updated>2010-01-15T20:42:22.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><title type='text'>spychologia</title><content type='html'>... starania o dotację oddane pod bardziej kompetentne skrzydła&lt;br /&gt;... sala na walne zdobyta podwójnie&lt;br /&gt;... materiały na wystawę prima sort, tylko opracować teksty&lt;br /&gt;... książki do recenzji sobie czekają na przeczytanie, nieprędkie i nierozpaczliwe&lt;br /&gt;... przemeblowane, uprane, uprasowane, sprzątanie czeka na zmiłowanie K.&lt;br /&gt;... kot ma zapas swoich magicznych patyczków i karm na najbliższy rok&lt;br /&gt;... drugi kot zachęcony do kreatywności, pomoc niewielka w razie problemów&lt;br /&gt;... co dało się popchnąć, popchnięte, co przenieść, przeniesione&lt;br /&gt;... większość kserówek i notatek zdobyta, nawet małym kosztem ;)&lt;br /&gt;... i kurzy się na półce&lt;br /&gt;... egzaminów nadspodziewanie mało, ino 6&lt;br /&gt;... specjalność nie wymagające krwawych poświęceń&lt;br /&gt;... można histeryzujących obdarzać pogardliwym wzrokiem&lt;br /&gt;... pozałatwiane wszystkie sprawy możliwe do załatwienia&lt;br /&gt;... a te niemożliwe czekają na realizację&lt;br /&gt;... albo telefon&lt;br /&gt;... czeka kocyk i kawka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;A mi się nadal nie chce uczyć!!!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6701874015967865393?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6701874015967865393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6701874015967865393' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6701874015967865393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6701874015967865393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/01/spychologia.html' title='spychologia'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5824636979993714798</id><published>2010-01-02T21:16:00.004+01:00</published><updated>2010-01-02T21:32:26.828+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>noworocznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za tegoroczny Sylwester należy mi się szacun, bo spędziłam go jak bóg przykazał - było chlanie i rzyganie. Dopełniłam nowej świeckiej tradycji i północ spędziłam na węźle Poniatowskiego - dla nieznających Lublina - jedyna lubelska pełna koniczynka, a dla niesky'owych - taaki duży węzeł drogowy, który budowali dwie dekady. No, więc tradycji stało się zadość i chociaż K. nie zabrał mnie na romantyczną kolację przy poszumie i podmuchach przejeżdżających ciężarówek (dowcip stowarzyszeniowy;p) , to przynajmniej tu sylwka spędziliśmy. No prawie całego, bo przez resztę trzeba się było narąbać, co też ochoczo uczyniłam. Tylko świat po 2 w nocy był jakiś bardziej zamazany i wreszcie jak stereotypowa studentka oddałam na balkonie owoce moje pracy;p Jak dobrze pamiętam, to pobiłam jeszcze K., tańczyłam disco polo i bawiłam się w dj, ale tego już lepiej nie pamiętać. ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to dziś było z lekka refleksyjnie. Zmuszona do zakupów w Plaza Lublin wśród co weekendowych tłumów, spędziłam czas alternatywnie - stanęłam przy barierce poza sklepem, gdzie familia buszowała wśród szmat made in Tajwan i zapuściłam Top Wszechczasów na Trójce. I zrobiło się refleksyjnie, bo w słuchawkach głośno leciało Dziwny jest ten świat a wokół mnie stada ludzi biegających po CH z szaleństwem w oczach. Niestety, chwila refleksji trwała krótko, bo zostałam wywołana do ocenienia słitaśniej błyszczącej bluzeńki z oczojebnym napisem Neew Yoork.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym panowie Piotrowie z 3PPR powinni po tegorocznym TWC popełnić rytualne harakiri. U2 dziewięć razy, w tym dwa pierwsze miejsca!! A za rok co? Metallica i Slayer, bo mają koncert na Bemowie???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgroza. Świat się kończy.&lt;br /&gt;A Schody do nieba i tak wygrały ;p&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5824636979993714798?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5824636979993714798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5824636979993714798' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5824636979993714798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5824636979993714798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2010/01/noworocznie.html' title='noworocznie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2742572312196960930</id><published>2009-12-31T00:22:00.003+01:00</published><updated>2010-08-18T12:15:16.106+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='że niby jakaś praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawko'/><title type='text'>remanent</title><content type='html'>... ale tylko w głowie;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;u&gt;Coroczny Ambitny Plan na Nowy Rok:&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;min. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;1/2 etatu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; od semestru letniego - w UM raczej za wcześnie na takie mecyje, ale w jakiejś sieciówce&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;obronić się&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; jak najwcześniej - a wcześniej napisać, a wcześniej zrobić kolejną setkę ankiet ;(&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+ &lt;/span&gt;dostać się na &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;specjalność społeczną&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; - ale to z palcem w d... się uda&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;zrobić nieszczęsny obiecywany &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;kurs manicure&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; i rozejrzeć się za bezstresowym&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt; studium kosmetycznym&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;ukulturalniać się&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; - raz w miesiącu sprawić sobie nową książkę/płytę/seans w kinie/spektakl w teatrze. Wskazane nawet częściej, ale kurna życie takie drogie, a jeść trzeba. Książki z DlaStudenta się nie liczą! Mówimy a kysz piraceniu i ebookom ;)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+&lt;/span&gt; wyrabiać większą normę w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;portalu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;, może jeszcze współpraca z jakimś nowym&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;+&lt;/span&gt; podziałać &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;więcej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;w stowarzyszeniu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;, choćby ruszyć dupę celem zrobienia zdjęć reklamom, przeczytać ustawy o ochronie zabytków, reklamach wielkoformatowych itp. co czeka od dłuższego czasu. Zrobić akcję z brzydkimi miejscami i małą architekturą&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;napisać &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;wiekopomne dzieło, na które weny brak. No, małe formy Ci wychodzą, a stu stron nie napiszesz? (mgr się nie liczy!)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;zainteresować się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;chrześniakami&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;być &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;mniej wredna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; dla familii&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;schudnąć &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;nie powiem ile kg, bo przestraszę niewinnych ludzi (biegać, pływać, rowerzyć)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;zaszaleć zakupowo&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; i sprawić sobie żelazny zestaw ciuchów, bo w szafie bieda, aż piszczy&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;zrobić cholerne prawko&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;zmusić K. do zaręczyn ;p&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;+ &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;pozwiedzać&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; JESZCZE więcej &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Polski&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;. W kolejce czeka: Katowice, Kraków, Szczecin, Białystok. Nie mówiąc już o zagranicyyy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);font-size:130%;" &gt;+ &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;wysterylizować &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;kota - bo jak zarzynany miauczy podczas rui i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;sprawić &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;sobie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;drugiego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;, żeby pierwszemu w weekendy nie było smutno&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;a przede wszystkim, last, but not least - &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;poprawić jakościowo związek &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;poprzez większą empatię, mniej czasu przy kompie, niezbędne zakupy i ułańską fantazję;)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Nie pisać planów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt; na nowy rok, bo i tak połowy nie spełniam!&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://pokojnauczycielski.blox.pl/resource/NewYearsResolution.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 353px;" src="http://pokojnauczycielski.blox.pl/resource/NewYearsResolution.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2742572312196960930?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2742572312196960930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2742572312196960930' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2742572312196960930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2742572312196960930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/12/remanent.html' title='remanent'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5983528760790412368</id><published>2009-12-25T17:41:00.009+01:00</published><updated>2009-12-25T18:07:50.179+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><title type='text'>czas na aspirynkę i pierzynkę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po jakże postnej i chudziuteńkiej wieczerzy wigilijnej babcio - ciotki rozsiadły się i zażądały włączenia telewizora na "Barwy miłości". Po sykach, chrząkaniach, a w końcu "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Cicho, bo my oglądamy&lt;/span&gt;" salon opustoszał, tylko dziadek przydrzemywał na fotelu, a mały Filip bawił się nowymi klockami. W kuchni słychać było przygotowania do zmywania stosów talerzy, a reszta towarzystwa przeniosła się na piętro.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy po parunastu minutach serial się skończył, babcio - ciotkom się znudziło siedzenie samym i zaczęły się pohukiwania - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;"No gdzie jesteście", "Kto by pomyślał, żeby w wigilię siedzieć przed komputerem/czytać książki/przymierzać ciuchy&lt;/span&gt;?" - tyczyło się oczywiście każdego członka rodziny. Zabijacie ducha świąt, no!&lt;br /&gt;A to wstrętne Scrooge!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja tylko ległam i zdycham. Grypa mnie powaliła we wtorek, ale dopiero dziś, piątek, mogę z czystym sumieniem posłuchać się lekarki i zastosować niezawodną - niestety poza sezonem świątecznym - metodę aspirynka i pierzynka. Faktycznie jestem niezastąpiona...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Polecam trzydniówkę głodząco - odchudzającą plus grypę tuż przed świętami. Żołądek ściśnięty po głodówce  gwarantuje brak zbędnych kilogramów po świętach. Hahaha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fitness.magicsport.pl/anusia/dieta.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 357px;" src="http://fitness.magicsport.pl/anusia/dieta.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;P.S.2. I ja się nie poświęcam. Chlip. Rezygnuję z makowczyka. Wuzetki. Cebulówki. Pasztecika!!!&lt;br /&gt;Bo dostałam taki WARUNEK!!!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;P.S.3. No dobrze, może być większe poświęcenie. Np. &lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.glodowka.pl/podstrona.php?dzial=przebywanie"&gt;40-dniowa głodówka, o której można poczytać tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5983528760790412368?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5983528760790412368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5983528760790412368' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5983528760790412368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5983528760790412368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/12/czas-na-aspirynke-i-pierzynke.html' title='czas na aspirynkę i pierzynkę'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8526945940721165363</id><published>2009-12-19T00:48:00.007+01:00</published><updated>2009-12-19T01:48:51.025+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><title type='text'>świnta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okres świąteczny uznajemy za oficjalnie rozpoczęty. Zjechałam dziś z plecakiem wypchanym książkami, kserówkami i oczywiście prezentami, a kota podrzuciłam babci, z ciężkim sercem, ale przynajmniej nie obudzi mnie jutro o 4 rano. (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Za to babcia na widok kota przeżywa istną ekstazę, w równo silnym kontraście do drugiej babci, przez którą kot jest skazany na &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;emigrację&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SywZLuFVRbI/AAAAAAAABAQ/4cfM3tnnves/s1600-h/DSC04290.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 293px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SywZLuFVRbI/AAAAAAAABAQ/4cfM3tnnves/s400/DSC04290.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5416732140959516082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;... bo to jest szatański kot!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I teraz można z czystym sercem oddać się pichceniu, sprzątaniu i pisaniu czterech prac zaliczeniowych i jednego rozdziału magisterki przez te dwa tygodnie, zwane przerwą świąteczną. Niestetyż z Lwowa nici, towarzystwo wystraszyło się świńskiej grypy, której nie zabiłby tani ukraiński alkohol.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="285" width="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Jp1WEEF0LH8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Jp1WEEF0LH8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="285" width="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Czyżby bali się psychodelicznych świątecznych efektów po spożyciu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja na pewno zaczynam obawiać się niezapowiedzianych wizyt znajomych. Niby oddających książkę i zaproszonych z okazji syberyjskich temperatur na herbatę, a opowiadających cały swój żywot. Nie, źle. Wykorzystujących moje psychologiczne upodobanie do słuchania takich pierdół z jednoczesnym gadaniem bez sensu półsłówkami przy mówieniu o sobie "bo ja zły człowiek jestem". Albo się zwierza, albo nie, bo zacznę wprowadzać opłaty za wizytę na kozetce, no!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://psychodnia.pl/uploadedFiles/image/glasbergen-kozetka%281%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 330px; height: 206px;" src="http://psychodnia.pl/uploadedFiles/image/glasbergen-kozetka%281%29.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Chociaż tego jestem pewna - nie dam się skusić na krzywdzenie ludzi przez bycie psychologiem czy innym psychoterapeutą. Idę na społeczną i będę krzywdzić społecznie, przez co się to rozejdzie po kościach. I żadne zapewnienia i namowy mnie nie przekonają. Ja chcę sobie dłubać przy psychologii miasta, a nie przy czyichś duszach, sumieniach, wątpliwościach, wyborach. W dupie mam trucie, że psycholog tylko wskazuje drogę, kieruje, popycha. Nie będę brać odpowiedzialności, nie chcę, nie umiem. Nie zamierzam mieć najwyższego współczynnika samobójstw. I żaden nawiedzony człek z Szkoły Psychoterapii mnie nie namówi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co najwyżej mogę dłubać przy rodzinie, ale tu tylko wyrównujemy rachunki. A przecież święta to najlepsza ku temu okazja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A więc: ho, ho, ho, &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;Merry Christmas&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www2.warwick.ac.uk/insite/newsandevents/intnews2/christmas_song_quiz/christmas20tree20line20art.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 179px; height: 320px;" src="http://www2.warwick.ac.uk/insite/newsandevents/intnews2/christmas_song_quiz/christmas20tree20line20art.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8526945940721165363?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8526945940721165363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8526945940721165363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8526945940721165363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8526945940721165363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/12/swinta.html' title='świnta'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SywZLuFVRbI/AAAAAAAABAQ/4cfM3tnnves/s72-c/DSC04290.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5095952151877789885</id><published>2009-12-14T01:19:00.006+01:00</published><updated>2009-12-14T01:44:06.619+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><title type='text'>POZnan*</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWGQeYf9wI/AAAAAAAABAA/8_FDjXp_e9o/s1600-h/DSC04497.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWGQeYf9wI/AAAAAAAABAA/8_FDjXp_e9o/s400/DSC04497.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414881744574740226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Międzynarodowy Festiwal Rzeźby Lodowej&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWF3ve_aLI/AAAAAAAAA_w/WOPWe8Y4m5s/s1600-h/DSC04453.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWF3ve_aLI/AAAAAAAAA_w/WOPWe8Y4m5s/s400/DSC04453.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414881319668639922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;... i tłumy zmarzniętych poznaniaków na Rynku&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWGAZCPn0I/AAAAAAAAA_4/A4PQSd22DYQ/s1600-h/DSC04475.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWGAZCPn0I/AAAAAAAAA_4/A4PQSd22DYQ/s400/DSC04475.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414881468261310274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.rozbrat.org/"&gt;Rozbrat&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWFcPgM78I/AAAAAAAAA_o/QfqtLtlXlpQ/s1600-h/DSC04381..JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 173px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWFcPgM78I/AAAAAAAAA_o/QfqtLtlXlpQ/s400/DSC04381..JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414880847227318210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bar kawowy Kociak. Mrrr!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWFGXMWsDI/AAAAAAAAA_g/766fijwH96Y/s1600-h/DSC04349.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWFGXMWsDI/AAAAAAAAA_g/766fijwH96Y/s400/DSC04349.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5414880471334432818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Stary Browar&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5095952151877789885?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5095952151877789885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5095952151877789885' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5095952151877789885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5095952151877789885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/12/poznan.html' title='POZnan*'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SyWGQeYf9wI/AAAAAAAABAA/8_FDjXp_e9o/s72-c/DSC04497.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3684452526372228247</id><published>2009-12-02T17:15:00.005+01:00</published><updated>2009-12-19T17:23:44.198+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>lubelski negatywizm</title><content type='html'>Coroczne Walne. Tym razem dzięki koledze z ADHD (nie rozumiem, jak człowiek na V roku ma tyle wolnego czasu) zawitało dużo nowych chętnych do wstąpienia.&lt;br /&gt;Jest miło, bla bla, każdy powiedział coś o sobie.&lt;br /&gt;Tylko jeden z nich ukrył w rękawie bombę na miarę rozwodnionego piwa, jakie właśnie piliśmy podczas części nieoficjalnej :&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;A bo Wy jesteście za mało znani wśród społeczeństwa i nie ma się co angażować w taki projekt.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obywatelu, pamiętaj. Nieważne jest, co robisz, tylko czy o Tobie słyszeli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img38.imagefra.me/img/img38/1/11/24/f_eakh01ck5m_cb4bf9d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 445px; height: 445px;" src="http://img38.imagefra.me/img/img38/1/11/24/f_eakh01ck5m_cb4bf9d.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3684452526372228247?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3684452526372228247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3684452526372228247' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3684452526372228247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3684452526372228247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/12/lubelski-negatywizm.html' title='lubelski negatywizm'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7813343612023841140</id><published>2009-11-14T08:20:00.003+01:00</published><updated>2009-11-14T09:24:56.338+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><title type='text'>Szaro, buro i ponuro</title><content type='html'>... ale funkcjonować jakoś trzeba. Na szczęście zaletą mieszkania w centrum jest możliwość ignorowania warunków pogodowych z jednoczesną możliwością szybkiego przemieszczania się między obydwoma wydziałami, mieszkaniem, sklepem, biblioteką Łopacińskiego, gdzie przesiaduje w dziale Lubliniana; i innymi wielce pożytecznymi miejscami, jak np. biuro pewnej posłanki, gdzie można by zrobić pikietę ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To po kolei:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;we wtorek siedziałam do 4 rano, ale napisałam caaały pierwszy rozdział mgr, teraz mam spokój na miesiąc. Oczywiście pewnie połowa jest plagiatem, bo o takiej porze to się nie myśli, 3/4 przypisów jest do d***, ale ważne, że napisane, ruszone, oddane&lt;/li&gt;&lt;li&gt;uczelniano - w ciągu najbliższego miesiąca muszę :&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;przebadać 2-18 letnie dziecko Dollem&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przebadać 6 - 16 letnie WISC-R&lt;/li&gt;&lt;li&gt;odbyć rozmowę diagnostyczną z 18- 70 - letnią osobą na temat jej problemów&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: center; font-style: italic;"&gt;Skąd ja wezmę tyle luda, znajomi mi się kończą&lt;br /&gt;(ćś, oczywiście to mają być osoby obce...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;         4.  wykonać krytyczną opinię na temat artykułu naukowego zamieszczonego w dowolnym poważanym piśmie psychologicznym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;olaboga, najlepiej eichelbergera jeszcze&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;         5. napisać recenzję książki o psychologii klinicznej (brr)&lt;br /&gt;6. a dla zmiany klimatu: odbyć obserwację całodniowych rozpraw w sądzie rejonowym lub okręgowym.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;.... &lt;span style="font-style: italic;"&gt;może jeszcze w karnym w sprawach o morderstwo&lt;/span&gt;...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pochwalę się, że spacyfikowałam kota. Aby był spokojny i mrymrający, trzeba go wyganiać, wymęczyć i sprawić, by sapał jak lokomotywa oraz marzył tylko o odpoczynku po zabawie. Pracochłonne, ale jakie korzyści: od razu więcej gości nieprzerażonych tym borostworem ;p Niestety kot zafiksował totalnie na punkcie czerwonej  taśmy od pakowania, więc jego męczenie jest nader monotematyczne... ( &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;maraton pokój - kuchnia, a potem robimy kółeczko iiii z powrotem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;stowarzyszenie robi się nam znane i nagłośnione w mediach. Efekt ostatniego tygodnia: 2 artykuły i jeden wywiad radiowy ! Tylko PełO nas nie lubi ;p&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie piję kawy i żyję&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;żrę mrożone ciasto francuski z biedronki.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;A K. kupił sobie 3 krewetki do powstającego akwarium i siedzi po kilkadziesiąt minut wgapiając się w szklane pudło. Co będzie jak dojdą ryby? Wielodniowa katatonia?&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Uff, listopad bywa ciężki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sv5ok3ODlGI/AAAAAAAAA_Y/acIr7nbtJSE/s1600-h/DSC00166.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sv5ok3ODlGI/AAAAAAAAA_Y/acIr7nbtJSE/s400/DSC00166.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403871585398658146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Podwodne życie kota.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7813343612023841140?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7813343612023841140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7813343612023841140' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7813343612023841140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7813343612023841140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/11/szaro-buro-i-ponuro.html' title='Szaro, buro i ponuro'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sv5ok3ODlGI/AAAAAAAAA_Y/acIr7nbtJSE/s72-c/DSC00166.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3200464327853492042</id><published>2009-11-07T19:57:00.003+01:00</published><updated>2009-11-07T20:04:52.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><title type='text'>Ekstremalne prasowanie</title><content type='html'>Już nigdy nie powiem złego słowa na prasowanie. Zawsze może być gorzej. Oto, co znalazłam, szukając do pracy nowych sportów ekstremalnych:&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;b&gt;Extreme Ironing&lt;/b&gt; - specyficzny sport ekstremalny, polegający na prasowaniu ubrań w miejscach trudno dostępnych. Zawodników uprawiających ten sport nazywa się "ironmenami".&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Sport ten powstał latem 1997 roku. Po ciężkim dniu pracy Brytyjczyk Phill „Steam” („Para”) Shaw w ramach relaksu chciał się wybrać na wspinaczkę w okoliczne skałki, ale czekało na niego prasowanie. Połączył więc przyjemne z pożytecznym.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Do uprawiania sportu potrzebna jest deska o długości minimum metra i szerokości 30 cm w najszerszym miejscu oraz żelazko. W 1999 roku Shaw ruszył w międzynarodową trasę w celu rozpropagowania nowej dyscypliny. Dotarł nawet do Nowej Zelandii, Australii i Kanady. Wkrótce założył Extreme Ironing Bureau – Biuro Ekstremalnego Prasowania, które ustala zasady tego sportu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;W 2002 roku w Niemczech Extreme Ironing Bureau zorganizowało pierwsze Mistrzostwa świata w ekstremalnym prasowaniu. Wśród dyscyplin znalazły się m.in. prasowanie w zepsutym aucie (oraz na nim i wokół niego), w rwącej rzece, na czubku drzewa oraz na ściance do wspinania. W zawodach uczestniczyło 80. ironmenów.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;W 2006 r. na całym świecie zarejestrowanych jest około tysiąca amatorów tego sportu. Prasowano już m.in.: na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kilimandżaro, Mount Everest&lt;/span&gt; oraz na górze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aconcagua&lt;/span&gt; w Argentynie, a w styczniu 2005 r. został pobity rekord równoczesnego prasowania pod wodą – udział wzięły 43 osoby prasujące przez 25 minut na 3 metrach głębokości.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;Z innych rekordów odnotować należy wyczyn Creasa Lightnin'a, który &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przebiegł 26 mil londyńskiego maratonu z pełnym „ekwipunkiem” do prasowania&lt;/span&gt;. Sam Phill Shaw jest rekordzistą w prasowaniu najdłuższego elementu garderoby - 20 metrów. Popularność ekstremalnego prasowania spowodowała, że w 2004 roku pięciokrotny złoty medalista olimpijski Sir Steve Redgrave zaproponował &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;włączenie go do puli sportów olimpijskich&lt;/span&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.noelkingsley.com/blog/archives/extreme_ironing4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 378px; height: 502px;" src="http://www.noelkingsley.com/blog/archives/extreme_ironing4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.maldivesdivetravel.com/maldives-blog/wp-content/uploads/2009/08/ExtremeUnderwaterIroning.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 360px; height: 480px;" src="http://www.maldivesdivetravel.com/maldives-blog/wp-content/uploads/2009/08/ExtremeUnderwaterIroning.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.vagabondish.com/wp-content/uploads/extreme-ironing.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 430px; height: 376px;" src="http://www.vagabondish.com/wp-content/uploads/extreme-ironing.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://hovanitz.com/images_scc/2003ExtremeIroning.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 410px; height: 410px;" src="http://hovanitz.com/images_scc/2003ExtremeIroning.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3200464327853492042?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3200464327853492042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3200464327853492042' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3200464327853492042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3200464327853492042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/11/ekstremalne-prasowanie.html' title='Ekstremalne prasowanie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6808575107893534493</id><published>2009-11-01T23:36:00.003+01:00</published><updated>2009-11-02T00:12:13.885+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>przeprowadzken</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plecy mnie bolą i jestem o stówę biedniejsza, ale się przeprowadziliśmy. Jak jaśniepaństwo mieszkamy ode fronta kamienicy z 1913, a jak się człowiek mocno wychyli z parapetu, to widzi Plac Litewski. No i z okna czubek Wieży Trynitarskiej, a z klatki schodowej wieżyczkę Hotelu Europa. Stare Śródmieście, secesja pełną gębą, w oknach witraże, a nad drzwiami jakieś rzeźby. Od razu czuję się bardziej nobilitowana i nos noszę 5 cm wyżej niż dotychczas.&lt;br /&gt;Oczywiście urokiem kamienicy jest wypizd nad ranem, darcie przechodzących ulicą na dole naprutych ludzi (poczekajmy na mecz Motoru)... Aha i parę dni temu w kamienicy obok miała miejsce katastrofa budowlana... K. to nie przeszkadza, bo miał miłe powitanie na nowych włościach, ciekawe na ile mu starczy ;pp&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkich Świętych zamanifestowana odrębność rodzinno - partnerska, rodziców to boli, ale sorry, w wieku 40 lat też będę rzucać wszystko i spędzać z nimi każde święta (te przynajmniej są mało rodzinne ;] Chociaż kiedyś we wszystkich świętych komuś życzyłam wesołych świąt ;p)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż się zastanawiam - Tatry  w 3 dni czy 1 dniówka zagraniczna w ramach rocznicy? I tak na żadną z opcji mnie nie stać:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WP się rozwija - na facebooku, a o FRL piszą na Bryle. &lt;a href="http://bryla.gazetadom.pl/bryla/1,85300,7146220,Globalne_ocieplanie.html"&gt;O!&lt;/a&gt; Styropianizm złocisty się szerzy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Padłam - &lt;a href="http://ols.blox.pl/2009/10/Drogie-Google-mam-12-lat-i.html"&gt;Mam 10 lat i się masturbuję - oraz inne podpowiedzi by Google.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6808575107893534493?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6808575107893534493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6808575107893534493' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6808575107893534493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6808575107893534493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/11/przeprowadzken.html' title='przeprowadzken'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2832736464619185286</id><published>2009-10-26T15:54:00.005+01:00</published><updated>2010-09-01T23:24:36.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><title type='text'>[*]</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" onblur=""&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:72.0pt 90.0pt 72.0pt 90.0pt;  mso-header-margin:35.4pt;  mso-footer-margin:35.4pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);font-family:georgia;font-size:100%;"  &gt;Kilka lat temu, kiedy jako dzieciak z podstawówki biegałam jeszcze po placach zabaw, często z psem, żeby zapewniać jej wątpliwą rozrywkę zbiegania po zjeżdżalniach, moja znajoma, obrywając potem po głowie za tak wredne pytanie, nieustannie się dziwiła: "A to Miki jeszcze żyje?". Dziś, gdybym ją po latach spotkała, jak typowa wariatka, zamiast zacząć od "Co słychać" rzuciłabym: "Nie, już nie żyje".&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuW5ZHLyBnI/AAAAAAAAA_I/PwOAuRnES2E/s1600-h/MIKI.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuW5ZHLyBnI/AAAAAAAAA_I/PwOAuRnES2E/s400/MIKI.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396923569549739634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miki (1995 - 2009)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niech Ci się lepiej i żyje w psim niebie.&lt;br /&gt;Gdzie będziesz mógł szczekać, skakać na kolana, łazić w kółko bez połajanek i rozlewać wodę z miski do woli, gdzie znów będziesz mógł ze smakiem jeść kości, landrynki bez bólu zębów, a koty będą Ci przed nosem przebiegać...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="file:///D:/Zdjecia/Nasze%20zdjecia/z%20domu,%20lubartow,%20kozlowka/MIKI/MIKI.jpg" alt="" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2832736464619185286?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2832736464619185286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2832736464619185286' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2832736464619185286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2832736464619185286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/10/blog-post.html' title='[*]'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuW5ZHLyBnI/AAAAAAAAA_I/PwOAuRnES2E/s72-c/MIKI.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8102088127131679919</id><published>2009-10-25T18:04:00.001+01:00</published><updated>2009-10-27T19:14:28.797+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='że niby jakaś praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><title type='text'>O zjeździe z przymrużeniem oka.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuXXv_97RCI/AAAAAAAAA_Q/N5ecxMcYVck/s1600-h/DSC00132.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuXXv_97RCI/AAAAAAAAA_Q/N5ecxMcYVck/s400/DSC00132.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396956948098401314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;śnieg/deszcz, a my kończymy przygotowania do wystawy;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli w ostatni weekend w późnych godzinach nocnych spotkała/eś w Lublinie gromadę zziębniętych ludzi pijanym wzrokiem lustrujących słupki, śmietniki, latarnie, gzymsy czy inne szczegóły architektoniczne, tudzież wymachujących rękoma nad mapą miasta tudzież w barze usłyszała/eś niesprecyzowany bełkot w jednej wypowiedzi mieszający architekturę i seks - nie martw się, to nie uciekinierzy z psychiatryka. To tylko II ogólnopolski zjazd "WP" ;))))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8102088127131679919?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8102088127131679919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8102088127131679919' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8102088127131679919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8102088127131679919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/10/o-zjezdzie-z-przymruzeniem-oka.html' title='O zjeździe z przymrużeniem oka.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SuXXv_97RCI/AAAAAAAAA_Q/N5ecxMcYVck/s72-c/DSC00132.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4543713610675434795</id><published>2009-10-07T15:14:00.005+02:00</published><updated>2009-10-07T15:22:23.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>zima, zima, uhuhuhu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może nie mam takich problemów grzewczych jak inni biedni mieszkańcy bloków, bo miłosiernie nam włączyli ogrzewanie już na 1.10 i jeszcze raczyli o tym poinformować ;) ALE:&lt;br /&gt;Dziś jest taki dzień, że nic tylko zakopać się w kołdrze i nie wytykać nosa. W Lublinie jak zwykle klimaty syberyjskie, leje, wieje, ciemno i ponuro. Dlatego nasz wredny kot śpi cały dzień w koszyku, do którego do tej pory się nie zbliżał, K. klepie w kompa, a ja tradycyjnie zaszyłam się pod kocem i czytam nagromadzone przez tydzień sterty notatek do zajęć. Brr...&lt;br /&gt;Jak w taką pogodę uprawiać normalne życie towarzyskie, tzn. wyjść wieczorem na piwo? Chyba założę kożuch i czapkę-uszatkę. Wiosnyyyy...&lt;br /&gt;A za miesiąc znowu się przeprowadzamy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. zapomniałam napisać, że mamy znowu kota. Nie obyło się bez łez, krzyków i rozpaczliwego "Nie dam" ;)) I ja się dziwię, jak tu się tak można przyzwyczaić do takiego wrednego, nieprzyjaznego i drapiącego kota, no jak?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4543713610675434795?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4543713610675434795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4543713610675434795' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4543713610675434795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4543713610675434795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/10/zima-zima-uhuhuhu.html' title='zima, zima, uhuhuhu'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7130571131416768099</id><published>2009-09-28T20:06:00.007+02:00</published><updated>2009-09-28T20:54:01.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><title type='text'>Casus Polańskiego - bo mam dość pieprzenia w mediach</title><content type='html'>4 powody, dla których Roman Polański powinien uniknąć kary (tj. stanąć przed sądem - ok! - ale usłyszeń, że jego sprawa się przedawniła):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1)&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;"Jego rodzice byli polskimi Żydami zamieszkałymi we Francji, lecz gdy Roman miał trzy lata, postanowili wrócić do Krakowa. Nie przewidzieli roku 1939. W roku 1941 wszyscy Żydzi przeniesieni zostali do getta, gdzie w każdym mieszkaniu gnieździły się po trzy rodziny. Polańscy mieszkali z rodziną Ryszarda Horowitza. Większość zapasów szmuglowano z zewnątrz. Chłopiec tak mały jak Roman był doskonałym przemytnikiem. Całe rodziny żyły dzięki produktom przyniesionym przez ośmiolatka. Egzystencja w getcie trwała dwa lata. W marcu 1943 roku zaczęła się masowa eksterminacja Żydów. Matkę Polańskiego wywieziono do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Później dowiedział się, że była wtedy w ciąży. Kilka dni później naziści przyszli po jego ojca, który w ostatniej chwili przepchnął syna przez dziurę w murze. Przez jakiś czas Roman mieszkał w katolickiej rodzinie pod Krakowem - aż do czasu, gdy ryzyko związane z ukrywaniem Żydów stało się zbyt wielkie. Dziesięcioletni Roman, wyrzucony z domu, przez kolejne trzy lata mieszkał na ulicach. Zmienił nazwisko na Roman Wilk. Żył dzięki odpadkom i kradzieżom. Prawie cała rodzina i większość przyjaciół Polańskich została zamordowana. Po wojnie Roman odnalazł tylko ojca, który przeżył obóz koncentracyjny."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;źródło: filmweb.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2)&lt;br /&gt;&lt;span id="intertext1"  style="font-size:100%;"&gt;"Atkins otacza ramieniem szyję Sharon i ciągnie w stronę uwalanej krwią kanapy. Aktorka woła: „Błagam, nie róbcie tego! Nie chcę umierać! Chcę żyć! Chcę mieć dziecko!”. Oszalała od krwi zabójczyni patrzy na nią pogardliwie: „Kobieto, nie mam dla ciebie litości”. Zadaje cios nożem – potem zezna, że ogarnęło ją wspaniałe uczucie, dopływ energii, więc uderza jeszcze raz – a reszty dokonuje Watson. Gdy morduje, dziewczyna szepcze: „Mamo, mamo”. &lt;u&gt;W sumie ciężarna kobieta na dwa tygodnie przed rozwiązaniem &lt;/u&gt; zostaje ugodzona nożem 16 razy. Atkins, dźgając Tate, wpada na szatański pomysł. Chce wykroić dziecko z jej brzucha i zanieść Mansonowi. Ale Watson woła: „Wiejemy!” i banda, chichocząc, ucieka w noc. Jeszcze tylko wraca Atkins i &lt;u&gt;umoczywszy ręcznik w krwi Tate&lt;/u&gt;, pisze na drzwiach wejściowych „PIG” (świnia)."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://gfx1.fdb.pl/hdn7ds"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 272px; height: 316px;" src="http://gfx1.fdb.pl/hdn7ds" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sharon Tate i Roman Polański&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Źródło: Viva!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;3) Niejasności wokół sprawy "nielegalnego stosunku płciowego" (nie gwałtu!):&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Samantha Geimer&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; została mu podsunięta przez żądną sławy i pieniędzy matkę dziewczynki. Dziewczyna doskonale wiedziała, w czym i po co uczestniczy, do czego się sama przyznała, po latach.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Sprawa była niejednoznaczna - oskarżenie twierdziło, że Polański podał nastolatce tabletki nasenne, szampana oraz że ją zgwałcił. Obrona utrzymywała, że wszystko odbyło się za zgodą dziewczyny, która &lt;u&gt;miała być znana z bujnego życia seksualnego&lt;/u&gt;, a nawet że całą sprawę zaaranżowała jej matka, by wyłudzić odszkodowanie.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Nieżyjący już sędzia Rittenband mataczył, był też wobec Polańskiego uprzedzony, powiedział, że "da popalić temu polskiemu sukinsynowi".&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Istnieją dowody stwierdzające, że &lt;span&gt;sędzia Lawrence Ritterband i zastępca prokuratora David Welles, odpowiedzialni za dochodzenie, dopuścili się licznych nieprawidłowości, uchybiając etyce zawodowej oraz gwałcąc prawa oskarżonego wpisane do 5. i 14. poprawki do Konstytucji USA, i do pierwszego paragrafu konstytucji Kalifornii. &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;W samym centrum sceny pojawił się jednak uwielbiający sensacje sędzia Laurence Rittenband &lt;/span&gt;(przeprowadzał rozwód Elvisa Presleya, orzekał w sprawie zabójstwa w rodzinie Marlona Brando)&lt;span&gt;, który w troskę o własną sławę dołączył się do obozu amerykańskich mediów z upodobaniem napadających na cudzoziemca mającego czelność robić karierę w Hollywoodzie. Rittenband - człowiek niezrównoważony&lt;span&gt;  &lt;/span&gt;i egocentryczny - wielokrotnie sprzeniewierzył się własnym obietnicom i doprowadził do złamania cichej umowy obu stron, który zdecydowane były nie dopuścić do procesu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Reżyser staje się ofiarą bezprecedensowego w dziejach Hollywood medialnego spektaklu. Brukowce oskarżają go o organizowanie satanistycznych orgii. Akt oskarżenia prezentuje 37-letni członek kongregacji mormońskiej. Sędzia przed ogłoszeniem wyroku zwierza się znajomemu, że „&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;da popalić temu polskiemu sukinsynowi&lt;/span&gt;”. Polański ucieka ze Stanów w dniu ogłoszenia wyroku, łamiąc zasady zwolnienia warunkowego. Nie wraca tam już nigdy. W 2003 roku Oscara za film Pianista odbiera w jego imieniu Adrien Brody.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="bbtext"  style="font-size:100%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="bbtext"  style="font-size:100%;"&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Polański nie jest zagrożeniem dla społeczeństwa. Nie uważam, by powinien być zamknięty na zawsze w więzieniu. Zresztą nikt prócz mnie o nic go nie oskarżył. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="bbtext"  style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Myślę, że żałuje tego, co uczynił, i wie, że było to złe. To już tylko złe wspomnienie... Ale nauczyłam się z nim żyć&lt;/span&gt;"&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span class="bbtext"&gt; Samantha Geimer&lt;/span&gt; po 31 latach&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;4) A przede wszystkim:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;2001 Pianista&lt;br /&gt;1999 Dziewiąte wrota&lt;br /&gt;1988 Frantic&lt;br /&gt;1979 Tess&lt;br /&gt;1974 Chinatown&lt;br /&gt;1968 Dziecko Rosemary&lt;br /&gt;1965 Wstręt&lt;br /&gt;1962 Nóż w wodzie&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;źródło: filmweb.pl&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7130571131416768099?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7130571131416768099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7130571131416768099' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7130571131416768099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7130571131416768099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/casus-polanskiego-bo-mam-dosc.html' title='Casus Polańskiego - bo mam dość pieprzenia w mediach'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1538213001866630095</id><published>2009-09-27T20:53:00.005+02:00</published><updated>2009-10-10T21:19:45.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><title type='text'>Po tych studiach będę potrzebować psychiatry. W sam raz dla akcji Złam Absurd na UMCSie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="umcs.lublin.pl"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 304px; height: 214px;" src="http://www.umcs.lublin.pl/images/media/zdjecia.newsy/absurd_jpg.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na psychologii zdolna starościna wymyśliła sobie elektroniczne zapisy na grupy. Trochę ją rozumiem, bo w okolicach początku semestru/sesji ma urwanie głowy i ostatnio ściszonym głosem zwierzyła mi się, że wyłączy tę cholerną komórkę na 3 dni i niech się zeżrą nawzajem ;) No i nie można przecież mieć do niej pretensji, że nie mam planu na politologii i muszę się zapisywać na ślepo, to nie jej wina, że dziekanat się opierdala. No nic. Więc kwestię podświadomego przypisywania winy mamy jako tako załatwioną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale na jaką cholerę wymyślać tak zgubny i bezsensowny system zapisów, kiedy wiadomo, że ów system się nie sprawdza? Połączono nam internetowy kampus z pedagogiką i serwer siada, kiedy tylko chce. I dziwić się, że serwer siada, kiedy na raz włazi circa 60 luda (przyjmując, że 20 nie dowiedziało się jak zawsze o zapisach, a 10 zrezygnowało zobaczywszy, co się wyprawia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zapisy wyglądały tak, że 60 ogłupiałych ludzi ok godziny 19 klikało odśwież przez 20 minut, aby się dowiedzieć, że zapisy przekłada się na 20 z jednoczesną prośbą, żeby sobie poszli od komputerów, bo jak siedzą, to się nic nie da zrobić. I żeby kolację zjedli czy coś. I jakieś 75% tychże luda nie darząc się nawzajem zaufaniem siedzi na kampusie i klika ciągle to &lt;odśwież,&gt; nie dowierzając starościnie, że zapisów nie otworzy wcześniej. I serwer ciągle pada, aż o 20.28 pada deklaracja, że chuj bombki strzelił i ona nie może. I zapisy dnia następnego, niedziela, godzina 15.&lt;br /&gt;&lt;/odśwież,&gt;&lt;br /&gt;&lt;odśwież,&gt;Stado podkurwionych ludzi wychodzi o 20.30 na wieczorno sobotnie miasto, żeby popodpalać parę śmietników.&lt;/odśwież,&gt;&lt;br /&gt;&lt;odśwież,&gt;&lt;br /&gt;I mamy piękną niedzielę, godzina 14.30. Stado podkurwionych ludzi siedzi i klika &lt;odśwież&gt;, bo na stronie już wiszą pola do zapisów, tyle że zamknięte. A nuż widelec system otworzy się wcześniej i urrra, na trzy cztery się zapisujemy.&lt;br /&gt;I urra, na trzy cztery, serwer padł o 15.04, po uruchomieniu 2 z 8 pól zapisów na przedmioty. I stado podkurwionych ludzi siedziało do jakiejś (z relacji wiem) 15.45 co by się zapisać. Jakimś cudem zapisałam się i ja, na 7/8 celnie.&lt;/odśwież&gt;&lt;/odśwież,&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;odśwież,&gt;&lt;odśwież&gt;To nic, że w ciągu pierwszego tygodnia października z dotychczasowego planu nic nie zostało, godziny się pozmieniały i wszyscy latali od ćwiczeniowca do ćwiczeniowca, żeby się przepisać. Oprócz kółka gospodyń wiejskich wokół starościny, ale one zawsze mają najlepsze grupy, chociaż ich nigdy na kampusie w trakcie zapisów nie widać, taka zagwozdka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nic. Bo jakaż to satysfakcja spędzić 3 godziny z weekendu klikając w stuporze enter i F5. (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Szkoda mi tych, którzy robili to myszą&lt;/span&gt;)....&lt;br /&gt;&lt;/odśwież&gt;&lt;/odśwież,&gt;&lt;br /&gt;&lt;odśwież,&gt;&lt;odśwież&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale nic to, na Humaniku przychodzą w nocy, żeby się zapisywać. Widzisz, zawsze może być gorzej!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/odśwież&gt;&lt;/odśwież,&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1538213001866630095?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1538213001866630095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1538213001866630095' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1538213001866630095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1538213001866630095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/po-tych-studiach-bede-potrzebowac.html' title='Po tych studiach będę potrzebować psychiatry. W sam raz dla akcji Złam Absurd na UMCSie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1666746095566497296</id><published>2009-09-27T16:29:00.000+02:00</published><updated>2009-09-30T11:32:14.533+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><title type='text'>Selekcja</title><content type='html'>"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Od lat nie przeżywa takiego upokorzenia. Co z tego, że porządnie wychował swoje dzieci, napisał dwie książki, zdobył Grand Pressy, przebiegł kilkadziesiąt maratonów, pokonał pustynie Gobi i Kara-Kum, kiedy się garbi, jest łysy, ślepy na jedno oko i ubrany nie teges... Pociesza się, że Szymborskiej też by nie wpuścili, bo za stara, a Blechacza, bo za młody i ubrany po zgredowsku. Nawet profesor Stephen Hawking by nie wszedł, bo się rusza jak złamas&lt;/span&gt;."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75480,7070577.html?as=1&amp;amp;ias=10&amp;amp;startsz=x"&gt;reszta tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham reportaże Jacka Hugo - Badera ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1666746095566497296?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1666746095566497296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1666746095566497296' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1666746095566497296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1666746095566497296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/selekcja.html' title='Selekcja'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5187602037500767867</id><published>2009-09-25T12:12:00.010+02:00</published><updated>2009-09-25T13:33:51.633+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><title type='text'>dla równowagi mniej materialistycznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dużą, choć gorzką satysfakcję - z powodu okoliczności - sprawiły mi pewne słowa: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Bo Ty nie dajesz sobą rządzić, kierować, manipulować. Jesteś ponad to. Nie można Tobą wstrząsnąć, zastraszyć. Ona to wyczuwa i traktuje Cię jak równego sobie rywala.&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;Satysfakcja jest, bo to był zawsze mój cel, jaki chciałam osiągnąć w kontaktach z innymi. Każdy jest równy każdemu, bez względu na wiek, tytuły, kasę, doświadczenie.&lt;br /&gt;A czemu gorzka? - bo słyszę te słowa, ja, 23-latka, od kobiety 47-letniej, własnej matki i jestem zestawiana z 65-latką, własną babcią. Smutne, to takie zobrazowanie kontaktów w naszej rodzinie. Po kolejnej z wielu awantur.&lt;br /&gt;Żeby mieć tylko siłę, aby się wreszcie od tego psychicznie odciąć i nie powtórzyć tego samego scenariusza we własnej rodzinie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A tak a propos, jak zawsze szukając pociechy w literkach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Jestem wolny. Jestem jednym z niewielu ludzi wolnych w tym kraju przezroczystego zniewolenia, zniewolenia pokrytego niechlujnie lakierem nowoczesności. Walczyłem długo i bezkrwawo o tę marną wolność osobistą. [...] Jestem wolny i sam. Bo samotność jest dosyć i ceną za ten mój niewielki luksus. Wyzwoliłem się w ostatnim okrążeniu, kiedy już gołym okiem widać tę (..). Jestem wolnym anonimem. Moje wzloty i upadki odeszły w czapkach - niewidkach, moje sukcesy i grzechy pożeglowały w korwetach - n&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;iewidkach i moje filmy i książki poleciały w przepaść w sejfach - niewidkach. Jestem wolnym anonimem. [...] Właściwie wszystko mi jedno. Jestem wolnym człowiekiem, który zawisł wysoko nad tym miastem i z oddali z łagodnym zdumieniem przygląda się dziwnym ludziom oraz ich dziwnym poczynaniom."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Konwicki - Mała apokalipsa&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;Nadrabiam zaległości z polskiej klasyki. Wszystko, żeby nie zajmować się zbliżającym egzaminem w ostatnim terminie. Wiadomo przecież, że ważniejsze w życiu jest przeczytanie C.k. Dezerterów niż 700zł warunku ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dla rozluźnienia (przypomniałam sobie o&lt;a href="http://stripgenerator.com/"&gt; stripgeneratorze&lt;/a&gt;!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://static.stripgenerator.com/generated/anonymous/strip/2009/09/25/zycie-nocne-psa.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 450px; height: 205px;" src="http://static.stripgenerator.com/generated/anonymous/strip/2009/09/25/zycie-nocne-psa.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5187602037500767867?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5187602037500767867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5187602037500767867' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5187602037500767867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5187602037500767867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/dla-rownowagi-mniej-materialistycznie.html' title='dla równowagi mniej materialistycznie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5956547455862398394</id><published>2009-09-22T17:40:00.008+02:00</published><updated>2009-09-25T12:46:00.524+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>To niesprawiedliwe!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robi się coraz zimniej i zimniej, słońce coraz wcześniej zachodzi, a ja mam poczucie, że te wakacje poooszły i minęły. Prawdę mówiąc mam poczucie, jakby ich w ogóle nie było i nawet nie odpoczęłam (oprócz kilkudniowych epizodów bieszczadzkich i woodstockowych). W sumie faktycznie -  kiedy miałam odpocząć?&lt;br /&gt;A teraz nieubłaganie zbliża się paskudna jesień i nowy rok akademicki. Brr. Liście na ulicach, słońca mało, w okolicy śmierdzi, bo milutcy sąsiedzi zaczynają palić w piecach albo wspomniane wcześniej liście i inne śmieci. Zaraz będzie tylko deszcz i przemykanie po mieście pod parasolką!&lt;br /&gt;A straciłam możliwość osłodzenia sobie jesiennych goryczy wściekle pomarańczową parasolką z Ikei podczas weekendowych szaleństw zwanych meblowaniem mieszkania. I jak ja teraz przeżyję tę jesień???&lt;br /&gt;Dobrze, że będziemy mieli przytulny pokoik z nowo zakupioną kanciapą z podnóżkiem dla zbolałego wędrowca, mini h-fi i akwarium, żeby K. i kot się nie nudzili ;))&lt;br /&gt;No, może jakieś się uda przetrwać tę kolejną jesień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;/geez, czytając to, mam poczucie bycia straszną materialistką, pocieszającą się wydawaniem pieniędzy na polepszenie humoru. Kobieto, bądź twarda, bądź idealistyczna, idź pracować do Lasek k. W-wy jak Anka, a wybijesz sobie z głowy takie pierdoły!/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5956547455862398394?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5956547455862398394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5956547455862398394' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5956547455862398394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5956547455862398394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/to-niesprawiedliwe.html' title='To niesprawiedliwe!'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2134041797509743283</id><published>2009-09-17T16:42:00.014+02:00</published><updated>2009-09-25T12:47:32.579+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><title type='text'>Bieszczadzko</title><content type='html'>1.&lt;br /&gt;Wróciłam cudem ocalona z Bieszczad i znowu nie zdałam statystyki, hah. Ale z takich zdarzeń wynosi się głębokie prawdy życiowe:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Chodzenie po górach jest jak rodzenie dzieci. Najgorsze doświadczenia szybko zapominasz. To górska odmiana zasady 3Z: zaliczyć, zdechnąć, zapomnieć.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jeśli schodzisz, zaraz będziesz się wspinać.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wąsaci gospodarze są amatorami płochych lokatorek i lubią je obmacywać 20 metrów od własnych prywatnych żon.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kible przy PKP zawsze wyglądają i śmierdzą tak samo, a kosztują 1.50 za kabinę i 0.20 za umywalkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wyjazd z rodziną na urlop po skończeniu 15 r.ż. nigdy nie jest dobrym pomysłem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie lubię Bieszczad!&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJZCgrbBKI/AAAAAAAAA9o/scyz3yj-KC0/s1600-h/Obraz+246.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJZCgrbBKI/AAAAAAAAA9o/scyz3yj-KC0/s400/Obraz+246.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382462404327834786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Widok na przełęcz pod Tarnicą, gdzie nieziemsko wiejeeee.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJYbAkPF4I/AAAAAAAAA9Y/nW3pC3ODBms/s1600-h/Obraz+103.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJYbAkPF4I/AAAAAAAAA9Y/nW3pC3ODBms/s400/Obraz+103.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382461725692860290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jeziorka Duszatyńskie.&lt;br /&gt;Nigdy nie wychodź doń z Komańczy, niech asfalt Ci nie będzie straszny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle w Bieszczadach nie powinny, drogi Wędrowcze, być Ci straszne:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJbTgMKeRI/AAAAAAAAA-A/XVXYvMW-fGw/s1600-h/Obraz+127.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJbTgMKeRI/AAAAAAAAA-A/XVXYvMW-fGw/s400/Obraz+127.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382464895277758738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... ani ważki -  mutanty...&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJZOw46ZkI/AAAAAAAAA9w/Kge0JbN1Jjs/s1600-h/Obraz+274.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJZOw46ZkI/AAAAAAAAA9w/Kge0JbN1Jjs/s400/Obraz+274.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382462614837814850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... ani leśne dziadki ...;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJYIVEgR4I/AAAAAAAAA9Q/V0iqxIshbts/s1600-h/Obraz+068.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJYIVEgR4I/AAAAAAAAA9Q/V0iqxIshbts/s400/Obraz+068.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5382461404779399042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;...ani też polująca zwierzyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;2.&lt;br /&gt;A poza tym została wyjaśniona odwieczna tajemnica znikających skarpetek od pary!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W każdej parze jedna   skarpetka jest silniejsza i zagryza tę drugą :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2134041797509743283?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2134041797509743283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2134041797509743283' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2134041797509743283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2134041797509743283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/bieszczadzko.html' title='Bieszczadzko'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SrJZCgrbBKI/AAAAAAAAA9o/scyz3yj-KC0/s72-c/Obraz+246.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4630991930494976459</id><published>2009-09-03T20:23:00.008+02:00</published><updated>2009-09-03T21:01:43.393+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>Szukając domu doskonałego.</title><content type='html'>&lt;h1 style="text-align: center; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75480,6979035,Co_sie_podoba_Polakom_Jesli_dom__to_dworek_z_balkonem.html?as=1&amp;amp;ias=4"&gt;Co się podoba Polakom; Jeśli dom, to dworek z balkonem&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt; &lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span class="txt_srodtytul"&gt;[...]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;         Piotr Wejman (szef sprzedaży i marketingu w portalu Dom.pl), choć nie jest architektem, zna &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;przepis na dom marzeń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; - Spadzisty dach, bo Polacy uważają, że taki jest najładniejszy. Dach musi być jednak urozmaicony dużymi lukarnami, jaskółkami (co oczywiście podwyższa jego koszty).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;         - Wejście do domu na środku, podkreślone portykiem z kolumnami, takimi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak we dworku&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;         - Co najmniej dwa balkony (jeszcze kilka lat temu wystarczał jeden).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;         - Duży garaż, najlepiej na dwa samochody, z osobnymi bramami, które są dobrze widoczne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;  - I jeszcze to "coś", jakiś dodatek, który na wizualizacji dobrze wygląda. Dom musi być bowiem "&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;bogaty&lt;/span&gt;", zwracać uwagę od pierwszego wejrzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; [...]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Najpopularniejsze projekty pokazałem uznanym polskim architektom. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nie wszystko, co usłyszałem, nadaje się do druku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;  - Wytęż wzrok i znajdź dziesięć szczegółów różniących te domy - wpatruje się w wizualizacje prof. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Stefan Kuryłowicz, jeden z najczęściej nagradzanych polskich architektów (m.in. Bank Centralny w Trypolisie, opera w Damaszku, osiedla Marina i EKO-Park w Warszawie). - Wytężam wzrok i nie &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;widzę różnic. Wszystkie te domy są niedobre. Balkonik nie wiadomo po co, kolumnada i łuczek nie wiadomo skąd. A z przodu garaż na dwie bryki. Nie wiedziałbym, czy mam wejść do domu, czy do garażu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;         - Panie profesorze - mówię - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;obraża pan gust Polaków&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;  - Bzdura. Zły gust ma tylko pewna grupa, nie taka znów duża. Ale autorzy tych domów-grzybów wyciągają średnią i tworzą projekty pod dyktat uśrednionych gustów. Nie zamierzam więc obrażać Polaków, natomiast chętnie obrażę autorów tych cudeniek: to nie są architekci, lecz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; producenci dokumentacji projektowej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; [...]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; - Dla Polaków dom jest opoką, solidnym, bezpiecznym schronieniem - mówi. - Trendy na Zachodzie są zupełnie inne, tam projektuje się domy wyglądające lekko. Dzisiaj mieszkasz w &lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;jednym mieście, jutro znajdujesz pracę w innym i zmieniasz dom. A Polacy ruszają się niechętnie. Większość uważa, że buduje dom na całe życie, że będą w nim mieszkać ich dzieci i wnuki, które często &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie mają na to najmniejszej ochoty&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;             &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/5/6989/z6989085X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 450px; height: 306px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/5/6989/z6989085X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Zameczek", projekt Ryszarda Czapli (prezesa biura Archeton). Pow. 140 m kw. Kilka lat temu był to jeden z najpopularniejszych projektów w Polsce. W baszcie jest jadalnia na sześć osób.&lt;br /&gt;- Dom jest strojny, ze wszystkimi modnymi elementami - mówi Piotr Wejman z portalu Dom.pl.&lt;br /&gt;Prof. Stefan Kuryłowicz: - Jadalnia w baszcie? Niech mi pan tego nawet nie pokazuje.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/9/6989/z6989059X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 450px; height: 338px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/6989/z6989059X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Dom w firletkach" - projekt Barbary Mendel (właścicielki biura Archon+). Pow. 156 m kw.&lt;br /&gt;Prof. Stefan Kuryłowicz: - Uproszczone marzenie o luksusie po latach komuny.  Złe proporcje, przesadnie duże lukarny i garaż na przedzie. Brrr!&lt;br /&gt;Monika Lisowska-Łętocha, współautorka projektu: - Wysmakowane proporcje, subtelny i dopracowany detal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarze:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;    &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a rel="nofollow" class="fa1 aut" href="http://ludzie.gazeta.pl/smettka/0,0.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a rel="nofollow" class="fa1 aut" href="http://ludzie.gazeta.pl/smettka/0,0.html"&gt;smettka &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;  &lt;span class="pd"  style="font-size:85%;"&gt;30.08.09, 01:03&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Chodzi o to ze Polska jest brzydka.  Zajazdy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak koszmarny sen pijanego i   nacpanego architekta&lt;/span&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przejrzawszy projekty domów powtarzalnych zgodzę się w pełni z wymową artykułu - Polacy nie mają gustu ! To umiłowanie do kiczu i przepychu objawia się przecież i w ubiorze, upodobaniach muzycznych, a więc mamy i przełożenie w architekturze: ganki, wieżyczki, baszty, kolumienki, spadziste dachy, pierdółki, ozdóbeczki. Zawrotu głowy można dostać, przejeżdżając przez przedmieścia lub dzielnice domków jednorodzinnych. Czysta fantazja. W samym Lublinie niemal koło siebie znajdują się domek w stylu alpejskim, zakopiańskim i greckim. Jak tu nie dostać oczopląsu??&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doszliśmy więc do podobnych wniosków: żadnych projektów z biur projektowych, projekt własny lub na zamówienie (tu łapię się za kieszeń!), a jak moderna, to wyłącznie na dużej działce, z domem otoczonym z wszystkich stron drzewami. Całe szczęście, że gust mamy podobny, chociaż na realizację TAKICH marzeń trochę poczekamy. Ale pogdybać sobie zawsze można.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ot, np. takie projekty:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dom Aatrialny, dzieło Roberta Koniecznego                          i pracowni KWK Promes, otrzymał główną nagrodę w prestiżowym                          konkursie World Architecture News House of the Year 2006.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.w-a.pl/2007/house_of_the_year_2006_02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 409px; height: 382px;" src="http://www.w-a.pl/2007/house_of_the_year_2006_02.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.w-a.pl/2007/house_of_the_year_2006_03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 409px; height: 281px;" src="http://www.w-a.pl/2007/house_of_the_year_2006_03.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Oraz rozmaite domy modernistyczne, jak &lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.lcc.pl/index.php"&gt;ten&lt;/a&gt;:&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;h1 style="text-align: center; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.lcc.pl/foto/do_pobrania/malin/J_200/2008/modernistyczny_200_2m_cam03f_copy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 383px; height: 245px;" src="http://www.lcc.pl/foto/do_pobrania/malin/J_200/2008/modernistyczny_200_2m_cam03f_copy.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To kiedy się budujemy ? ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4630991930494976459?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4630991930494976459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4630991930494976459' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4630991930494976459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4630991930494976459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/09/szukajac-domu-doskonaego.html' title='Szukając domu doskonałego.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5379802920078455162</id><published>2009-08-31T19:20:00.002+02:00</published><updated>2009-08-31T19:40:29.426+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><title type='text'>Za jakie grzechy ?!?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za jakie grzechy muszę się męczyć już tyle lat z takim typem, dla dowcipu zwanym facetem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Umawiając się, trzeba spokojnie założyć godzinę spóźnienia, a jeśli chodzi o poranny wyjazd to i ze dwie, a na dodatek usłyszę wymówki, że go nie obudziłam ! A kiedy już się wygrzebie i wyburczy, okazuje się, że nasz autokar już odjechał, a do organizatora dodzwonić się nie można, bo jak się okazuje, zmienił ten numer już dwa lata temu! Kiedy jakimś cudem uda się z nim skontaktować i  mają na nas poczekać w drugim miejscu zbiórki, tenże typ pędzi jakimiś pidździdrogami 120km/h swoim bzykiem, ryzykując moje własne prywatne życie! A po co? Żeby mnie zabrać na spotkanie sadowników, którzy dostają orgazmu na widok nowej odmiany jabłek Red JonaPrince, a godzinami potrafią rozprawiać o opryskach i szczepieniach! A potem jeszcze chce za tę wycieczkę sam zapłacić, grr!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby tego było mało, chronicznie wszystko gubi - portfele, rejestracje, kluczyki. Wczoraj dla odmiany komórkę, ale żeby nie było łatwo, z wyciszonym głosem! A żeby jeszcze całkiem utrudnić - w wysokiej trawie, biegnąc na polowy peron pociągu turystycznego! W efekcie musieliśmy znowu gonić, tym razem pociąg i wsiedliśmy godzinę później i 40km dalej. A w drodze powrotnej zabiera mnie na wykopki, mające być początkiem obwodnicy Kocka i robi tym wykopkom zdjęcia przez godzinę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem, na miły [!] koniec dnia, jeszcze żąda jedzenia i seksu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ja się pytam, za jakie grzechy !!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5379802920078455162?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5379802920078455162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5379802920078455162' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5379802920078455162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5379802920078455162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/za-jakie-grzechy.html' title='Za jakie grzechy ?!?'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4743869209178533598</id><published>2009-08-25T13:39:00.004+02:00</published><updated>2009-08-25T13:45:55.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>Umarłam!</title><content type='html'>&lt;h4 style="text-align: justify;"&gt;&lt;a class="fs1" href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,99372720,99372720,Harlequiny_i_inne_ciekawe_ksiazki_.html"&gt;Harlequiny i inne "ciekawe" książki :) &lt;span class="aut"&gt;- 3,14-Roman&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="ip"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Uprząż trzeszczała niepokojąco, ale kary koń rwał niezmordowanie naprzód przez śnieg. Rżał od czasu do czasu i przewracał oczyma &lt;i&gt;&lt;br /&gt;(ja też przewracałem oczyma, kiedy to czytałem)&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Szarpał głową, a długa grzywa powiewała na wietrze. Kłęby pary buchały z nozdrzy, z pyska ciekła biała piana."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Był to mężczyzna [...] o wielkich, stworzonych do ciężkiej pracy rękach, które często bywały pokryte rankami i bliznami, ponieważ po całych dniach wymachiwał w lesie siekierą lub pracował młotkiem. &lt;i&gt;&lt;br /&gt;(Ciekawe, ilu palców nie miał od tej siekiery?)&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Oczy miała błyszczące i kołysała się w przód i w tył kompletnie bezradna" &lt;i&gt;&lt;br /&gt;(widzicie, dzieci, do czego prowadzą dragi? Ta książka ma wielkie walory edukacyjne)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mocno splatała obie dłonie"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(a potem obwiązała je wstążeczką i zaczęła splatać nogi. W warkoczyk.)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wolno i bardzo delikatnie wsunęła rękę w głąb ciała  kobiety" [...]"Wsunęła głębiej rękę"[...]"potem znowu  wsunęła rękę do środka" [...] "wsunęła obie ręce jeszcze głębiej w ciało rodzącej"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(nie jestem lekarzem, ale w takim tempie do powinna już  dotrzeć do przełyku)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"nieskończenie wolno złożyła nóżki dziecka razem i  kawałek po kawałku pociągała je w stronę wolności"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Kawałek po kawałku? Dziecko było chyba z klocków Lego)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Krzyk był przerażający, zaczynał się gdzieś w głębi  gardła i posuwał ku górze, coraz cieńszy, aż przeszedł w  przejmujące wycie."&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Chyba trafiłem z tą dłonią w przełyku)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Zacisnęła zęby i, kręcąc lekko w lewo i w prawo,  wydobyła główkę"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Zębami? Czyżby żeńska wersja Hannibala Lectera?)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"podała [...] donoszoną, śliczną i zanoszącą się płaczem  dziewczynkę"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Dziecko nie dość, że umazane krwią, to jeszcze w  kawałkach. Zaiste, śliczny musiał być to widok)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"wargami dotknęła główki i wdychała zapach  nowonarodzonego życia"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(W moich stronach mówi się krócej: "zapach kupy")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;"miała wrażenie, że suchy chrupki chleb rośnie jej w  ustach"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(to było chyba ciasto drożdżowe)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"jakby jakaś zimna dłoń ujęła jego serce i mocno  ścisnęła"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(a potem wyciągnęła mu wątrobę, zjadła ją z fasolką i popiła wybornym Chianti)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"kiedy jest jej przykro albo się złości, to jej oczy  miotają iskry"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(a kiedy jest naprawdę w.k.u.r.w.i.o.na, rakiety  ziemia-powietrze. To zjawisko się nazywa "k.u.r.w.i.k.i")&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"miała wrażenie, że ta ręka grzeje ją przez ubranie, że  ciepło płynie aż do serca"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Uważaj! ona zaraz ci zabierze wątrobę!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"ale to prawda, że nieznajomy był przystojny, miał na  sobie szerokie spodnie, skarpetki w różnych kolorach,  podtrzymywane czerwonymi podwiązkami"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Pamiętajcie, samce: różnokolorowe skarpetki z  czerwonymi podwiązkami znakiem rozpoznawczym przystojnego mężczyzny)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"chyba nie chce, żeby wyszła za [...] tego chudego  człowieczka o błyszczącej, łysej czaszce. Mężczyzny z  małą głową i zapadniętymi oczyma. Te bezkrwiste wargi i  te długie, kościste palce. Jak ojciec mógł jej zgotować  taki ponury los?"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(I do tego jeszcze nie ma czerwonych podwiązek!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"nie skomentowała też mojej nowej sukni, pomyślała  zirytowana"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(A to zdzira!)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"ptaki ćwierkały i były bardzo zajęte zbieraniem gałązek  oraz budowaniem gniazd w koronach wielkich brzóz"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Nikt im nie powiedział, że od paru lat nie ma ulgi  budowlanej)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"najgorszy był jednak ból brzucha. Bulgotało jej i  burczało, ale ani nie mogła zwymiotować, ani nie musiała  chodzić do małego domku"&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(Tak to jest, jak się nie pije Actimela i nie je wafli  ryżowych pewnej znanej firmy)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;                                                              &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="aut"&gt;Gość: Azorek&lt;/span&gt;   &lt;span class="pd"&gt;25.08.09, 12:13&lt;/span&gt;       &lt;a class="repl" rel="nofollow" href="http://forum.gazeta.pl/forum/03,384,99372720.html?t=1&amp;amp;a=99404663&amp;amp;rep=1"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kiedyś starsza pani pożyczyła mi "Wrzos" Rodziewiczówny. Nalezy to przeczytać, żeby wiedzieć co to jest grafomania i czym się różni dobra literatura od złej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Mnie bawiło tylko do 15-tej strony. Dialogi bezcenne.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tak właśnie przysłowiowe kucharki wyobrażały sobie niedostępny im świat paniczów i hrabianek. Paniczostwo nie jadło, nie siusiało, kupy nie robiło, całe dnie włóczyło się po ukwieconym ogrodzie z zamglonymi od marzeń oczyma i tomikiem poezji pod pachą...Ich oczy rozbłyskały jak gwiazdy, skóry miały panny jako płatek róży, włosy jako łan zboża w słońcu mieniący, a usta jak jarzębiny korale... Tak więcy botanicznie :)Jak się zakochiwały to do serca omdleń, tchu utraty i cierpień nieludzkich, prawdziwa via dolorosa...Listy do drżących warg przykładały, bladość oblekała im oblicza jak blask księżyca na cmentarzu...Konie zawsze buchały parą z nozdrzy jak czajnik, a białe tuberozy pachniały słodko... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Biedne, zapracowane stworzenie o czerwonych rękach czytało to z wypiekami na twarzy. Taka mała radość... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;    &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4743869209178533598?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4743869209178533598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4743869209178533598' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4743869209178533598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4743869209178533598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/umaram.html' title='Umarłam!'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-622955708563534489</id><published>2009-08-20T16:39:00.004+02:00</published><updated>2009-08-20T16:51:20.882+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='że niby jakaś praca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><title type='text'>tak o</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby nie było, że się tak naprawdę lenię, wakacje, w domu i te sprawy, to sobie poprzeżywam moje robotnicze dylematy. Że, jak będąc małym pryszczatym cosiem z okularami, nazębnym aparatem i aspołecznym nastawieniem, zawsze chciałam być bibliotekarką. Dowiedziawszy się, że trzeba ludziom doradzać, a nie tylko czytać  (o, naiwne), już nie chciałam. Dziś po części moje dawne marzenia po części się spełniły - mam ciągły dostęp do słowa pisanego i to bez fizycznego kontaktu (chociaż jestem juz mniej aspołeczna ;p) -  mam obrót bezgotówkowy w pracy, tj. dostaję księgi do recenzji i za dużo ładnych recenzji dostaję nowe księgi. Obieg zamknięty, wszystko fajnie, tylko przeżyć się za to nie da;) Ale nie można mieć wszystkiego ;)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;To tak na pamiątkę pierwszej rocznicy współpracy z portalem ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym, przyszedł rachunek za komórkę. Wartość nominalna rozmów: 187.76,- plus smsy. Rachunek: 20.20,- Takie rzeczy tylko w Orange ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawia chłopka małorolna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-622955708563534489?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/622955708563534489/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=622955708563534489' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/622955708563534489'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/622955708563534489'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/tak-o.html' title='tak o'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3804430508507306093</id><published>2009-08-20T14:28:00.001+02:00</published><updated>2009-08-23T14:33:52.033+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawko'/><title type='text'>nie czytam "NIE", ale tym razem warto ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SpE2TN9Qx6I/AAAAAAAAA9I/sa5NG1XMdVQ/s1600-h/Screenshot+-+2009-08-23+,+14_02_28.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 393px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SpE2TN9Qx6I/AAAAAAAAA9I/sa5NG1XMdVQ/s400/Screenshot+-+2009-08-23+,+14_02_28.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373135534221739938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;powiększyć sobie proszę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SpE2FqbMFiI/AAAAAAAAA9A/TzwHHmAmLJ8/s1600-h/Screenshot+-+2009-08-23+,+14_02_59.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 221px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SpE2FqbMFiI/AAAAAAAAA9A/TzwHHmAmLJ8/s400/Screenshot+-+2009-08-23+,+14_02_59.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373135301345285666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3804430508507306093?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3804430508507306093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3804430508507306093' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3804430508507306093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3804430508507306093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/nie-czytam-nie-ale-tym-razem-warto.html' title='nie czytam &quot;NIE&quot;, ale tym razem warto ;)'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SpE2TN9Qx6I/AAAAAAAAA9I/sa5NG1XMdVQ/s72-c/Screenshot+-+2009-08-23+,+14_02_28.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-591903284933273841</id><published>2009-08-12T15:48:00.006+02:00</published><updated>2009-08-12T16:47:28.901+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><title type='text'>Tak wakacyjno - rekreacyjnie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trwa akcja "zaprzyjaźnij Helgę z rodzeństwem". Na razie nie udana, bo wszystkie na siebie prychają, od czasu do czasu mając przebłyski spólnej chęci do zabawy. Przebłyski zakańczane są gniewnymi prychnięciami, oczywiście. i rozżalonym wzrokiem - "Jak mogłaś mnie zabrać do tego kocińca?" ;) (tylko 4 koty)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-style: italic;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SoLJw55KAOI/AAAAAAAAA8A/XwhhR1A4c1s/s1600-h/DSC00122.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 264px; height: 349px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SoLJw55KAOI/AAAAAAAAA8A/XwhhR1A4c1s/s320/DSC00122.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369075547790508258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;/&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Obserwacja. Na drugim planie Helga bawiąca się zabawką rodzeństwa,&lt;br /&gt;śmiertelna obraza jak nic&lt;/span&gt;/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bezskutecznie usiłuję się dostać do mojej żyły złota, jaką jest archiwum w UM. Masa planów, rysunków, projektów, szkiców dotyczących Lublina, a na drodze stoi mi potworny NIK !!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Połączyłam przyjemne z pożytecznym. Czytam książki na rowerku stacjonarnym, czas i kalorie lecą, a ja nic nie zauważam ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mamy satelitę, bo sąsiad nam sygnał zasłonił i nie było innego wyjścia. I będę wreszcie TVN 24 i TVP Kulturę mogła jak cywilizowany ludź oglądać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w domu jak w domu. Zapuszczam się, mój błyskotliwy intelekt jest w stanie agonalnym, bo od kilku tygodni gadam tylko o kotach, pogodzie i co ugotować na obiad. Prawdziwe wakacje. Jak dobrze, że we wrześniu Bieszczady i poprawka ze statystyki ;P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-591903284933273841?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/591903284933273841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=591903284933273841' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/591903284933273841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/591903284933273841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/tak-wakacyjno-rekreacyjnie.html' title='Tak wakacyjno - rekreacyjnie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SoLJw55KAOI/AAAAAAAAA8A/XwhhR1A4c1s/s72-c/DSC00122.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8068889834819679249</id><published>2009-08-04T17:12:00.004+02:00</published><updated>2009-08-04T17:21:28.812+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woodstock'/><title type='text'>Wróciłam!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SnhRGOflcaI/AAAAAAAAA74/v9IxCJGr8ic/s1600-h/2630_pw2009_124923879603695000.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 391px; height: 261px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SnhRGOflcaI/AAAAAAAAA74/v9IxCJGr8ic/s320/2630_pw2009_124923879603695000.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366128123423584674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="ltar"&gt;&lt;span class="antymac"&gt;30st temperatury i 450 tys ludzi na kilkudziesięciu ha potrafi dać wycisk ;)&lt;br /&gt;Ale:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;" class="date_arch"&gt;&lt;span class="antymac"&gt;POLITYKA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="antymac"&gt;Jagienka Wilczak, &lt;/span&gt;&lt;!--date--&gt;03 sierpnia 2009&lt;/div&gt;&lt;h3 style="text-align: center;" class="tar"&gt;&lt;!--tar--&gt;&lt;a&gt;&lt;img src="file:///C:/DOCUME%7E1/Kaya/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-5.jpg" alt="" /&gt;Głos Owsiaka&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div class="lar"&gt;&lt;!--lar--&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="ltar"&gt;&lt;div class="lar"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div class="ltar"&gt;&lt;div class="lar"&gt;Przystanek Woodstock: Owsiak jak mówi to mówi, jak obiecuje to dotrzymuje słowa. I za to jest szanowany. Obiecał dobrą zabawę i tak było.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Jurek Owsiak raz jeszcze pokazał, że zasługuje na miano idola młodego pokolenia i zaufanie, jakim go obdarza młodzież, a także ich rodzice. Przystanek Woodstock kolejny raz okazał się sukcesem. Jurek zgromadził w Kostrzynie nad Odra rekordową liczbę młodych ludzi, 400 tys., mimo, że to środek lata i wakacyjnych wyjazdów. Widać, wiele osób tak sobie układało wolny, urlopowy czas żeby na Przystanek przybyć. Owsiak jak mówi to mówi, jak obiecuje to dotrzymuje słowa. I za to jest szanowany. Obiecał dobrą zabawę i tak było. Jurek też wymaga i edukuje. Jak sam przyznał, po 15 latach Przystanku ludzie akceptuję formy współżycia, na jakie się z Owsiakiem umawiają. Zero narkotyków, przede wszystkim.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pojawiły się zarzuty, że Jurek Owsiak upolitycznia przystanek, zapraszając Lecha Wałęsę, Tadeusza Mazowieckiego lub, jak przed rokiem, Leszka Balcerowicza. Zarzuty nietrafione. Nie jest to żadne upolitycznienie, a próba pokazania młodym, że muszą dokonywać wyborów w dorosłym życiu, że funkcjonowanie w społeczeństwie polega także na dawaniu, nie tylko na braniu. Owsiak zresztą robi to od początku. Przecież Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jest także wielkim przyuczaniem młodych do społecznych zachowań, do pracy i działania dla innych, mniejszych, bezradnych, wymagających pomocy, dla chorych dzieci. Jurek pierwszy w kraju zmobilizował taką liczbę wolontariuszy i zespołów, które początkowo swój protest wyrażały w garażowym graniu utworów, z których aż kipiało od niezgody na rzeczywistość. Owsiak zaproponował: spróbujmy ją zmieniać razem, powoli. I udało się. To dla tych ludzi, w pierwszej kolejności, organizuje Przystanek Woodstock. Coś za coś, obiecuje i dotrzymuje słowa. Część z przybyłych na Przystanek widocznie potrzebuje   kontaktu z politykami, bo mimo upału, rockowego grania wokoło, przychodzi na te rozmowy. Nawet jeśli robi to wyłącznie z ciekawości to i tak jest sukces, skoro na spotkaniach przedwyborczych sale wieją pustką i smutą. A w Kostrzynie jest luzacko, ale ciekawie. Jurek nigdy nie był agresywny, nawet gdy jego atakowano, wolał rozmawiać niż walczyć. Pokazuje, że o wszystkim, także o polityce można rozmawiać bez skakania sobie do oczu i obelg. Zresztą, „prawdziwy Woodstock, ten sprzed 40 lat, też był politycznym manifestem pokolenia.&lt;/p&gt;A poza tym, wierzę w Owsiaka, w jego umiejętność wyczuwania temperatury, nastrojów i oczekiwań. To nic, że po przystankowiczach pozostały góry śmieci: sprzątający też chcą zarobić.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I ubiegłorocznie:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4 style="text-align: center;"&gt;&lt;span&gt;Polityka - nr 32 (2666) z dnia 09-08-2008; s. 12&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Lato dwudziestolatków          &lt;/div&gt;&lt;div class="lar" style="color: rgb(113, 114, 116); font-size: 11px; text-align: center;"&gt; Polacy robią się fajni. Coraz fajniejsi. Tym fajniejsi, im młodsi. A tym lepiej to widać, im więcej zbierze się ich w jednym miejscu. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;              &lt;span class="antymac" id="antymac1" style="font-size: 11px;"&gt;Jacek Żakowski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;b&gt;N&lt;/b&gt;iezauważenie, bez naszej specjalnej zasługi i wbrew dominującej w głowach pierników opinii wyhodowaliśmy naprawdę udane pokolenie Polaków. Warto było pojechać na Woodstock do Kostrzyna, na Open’er do Gdyni albo na któryś z wielkich letnich festiwali, żeby się o tym przekonać. Bo młodzież umie nie tylko słuchać muzyki, pić piwo i bawić się bez awantur, ale też poważnie myśleć i rozmawiać o Polsce.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Pół roku temu TNS OBOP zapytał Polaków, jak oceniają współczesną młodzież w porównaniu z jej poprzednikami. Przeszło 60 proc. czterdziesto-, pięćdziesięcio- i sześćdziesięciolatków stwierdziło, że młodzież jest gorsza niż dawniej. Tylko 10 proc., że jest lepsza. Nie jest to bardzo dziwne. Pierniki zawsze i wszędzie miały młodzików za zakałę świata. Ale w kraju, w którym panuje ogólne przekonanie, że nic nam się nie udaje, nieudana młodzież jest czymś tak oczywistym jak nieudany rząd, nieudany parlament, nieudany urlop, nieudana rodzina i nieudane życie. Im kto gorzej ocenia swoją sytuację, tym gorzej ocenia też młodzież. I im kto gorzej radzi sobie w życiu, tym gorszą ma opinię o młodym pokoleniu. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Tylko grupa najbardziej zadowolonych z siebie i z otaczającego nas świata dorosłych, czyli „kierownicy i specjaliści”, w większości nie jest przekonana, że młodzież zeszła na psy. A najgorzej oceniają młodych ludzie niewykształceni, mieszkańcy małych miasteczek, rolnicy, renciści i bezrobotni. Widać rozczarowanie sobą przenosimy na następne pokolenie. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; A ja mam wrażenie, że oni są lepsi. Coraz lepsi. Pierwszy raz przyszło mi to do głowy jakieś trzy lata temu, kiedy w związku z wydaniem książki „Anty-TINA” po kilkuletniej przerwie odbyłem serię kilkudziesięciu spotkań na uczelniach, w Salonach „Polityki”, księgarniach, domach kultury, szkołach. Obok mniej czy bardziej dostojnych, trochę zagubionych, trochę napuszonych, tradycyjnych polskich inteligentów chyba na każdym z tych spotkań po raz pierwszy pojawili się wtedy młodzi, wykształceni, oczytani, aktywni, zainteresowani. Tacy, którzy robią po kilka rzeczy naraz i robią to dobrze. Działają, pracują, czytają, studiują.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;  &lt;b&gt;Kolumbowie rocznik 90&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Nie widać po nich znużenia pokolenia solidarnościowego ani potu dzisiejszych czterdziestolatków, które wpadły w wielki wyścig szczurów. Już wiedzą, że rewolucja się w Polsce skończyła, a wraz z jej końcem stanęły szybkobieżne windy błyskotliwych karier. Ich starsi o kilka lat koledzy mogli jeszcze liczyć, że w kilka lat zostaną prezesami albo dyrektorami. Oni są pokoleniem CV, czyli ludźmi, którzy będą musieli uporczywie kołatać, legitymować się szerokim doświadczeniem, godzić się na nieopłacane staże i solidnie pracować na sensowną posadę, nie mówiąc o mieszkaniu. Ale pytania, które stawiają, nie są tylko biograficzne czy utylitarne. Nie dotyczą ich własnego położenia. Dotyczą świata.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Te miliony, które jednocześnie studiują, pracują i jeszcze mają ochotę interesować się światem, trochę przypominają młodych inteligentów mojego pokolenia, wyrywających sobie książki z serii „+–nieskończoność”, tomy paryskiej „Kultury”, podziemną bibułę – nie dlatego, że to się mogło przydać, ale żeby wiedzieć. Tylko że my czytając czuliśmy dreszczyk emocji, bo każda ważniejsza lektura niosła jakieś zakazane lub wywrotowe treści. Oni czytają, dociekają bez wsparcia takiej adrenaliny. Dlatego, prawdę mówiąc, od początku widziałem w nich raczej następców Kolumbów niż pokolenia ’80, do którego należę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Z Kolumbami łączy ich zresztą metryka. Tak jak urodzeni w okolicach 1920 r. byli pierwszym pokoleniem II Rzeczpospolitej, tak urodzeni w okolicach 1990 r. są pierwszym pokoleniem III Rzeczpospolitej. Ale efekt jest dużo poważniejszy, niżby to wynikało z samej tylko metryki. To nie są po prostu dobrze odżywione, edukacyjnie doinwestowane dzieci wolnego i wreszcie dorabiającego się kraju. Jak Kolumbowie rocznik 1920 jakościowo wyrośli ponad swarliwą, skorumpowaną, ksenofobiczną, zaściankową, rządzoną przez kombatantów poprzedniej epoki II RP, tak Kolumbowie rocznik 1990 jakościowo wyrastają ponad swarliwą, skorumpowaną, ksenofobiczną, zaściankową, rządzoną przez kombatantów poprzedniej epoki III Rzeczpospolitą.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Na Open’erze można z nimi porozmawiać o demokracji partycypacyjnej w Brazylii i w Polsce, na Woodstock o Noamie Chomskim, w Poznaniu o cyklach Kondratiewa, we Wrocławiu o doktrynie Busha i sensie wojen prewencyjnych, w Szczecinie o demokracji deliberatywnej, prawie wszędzie o pamięci, upamiętnianiu, sprawiedliwości, globalizacji, równości. Z ich rodzicami, a nawet starszymi braćmi, takie rozmowy były dużo trudniejsze.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; To wyrastanie jest tak wyraziste, że można je uchwycić w sondażach. Urodzone w III RP dzisiejsze nastolatki i urodzonych jeszcze w PRL, a wychowanych już w III RP, dwudziestolatków dzieli od starszych pokoleń niewidzialna, ale statystycznie istotna granica. Łatwo to sobie wytłumaczyć, gdy ankieterzy pytają np. o tempo życia i okazuje się, że akceptuje je 56 proc. nowych Kolumbów, a już tylko co trzeci trzydziestolatek i co czwarty Polak po czterdziestce. Można to łatwo wyjaśnić, kiedy pytamy o zmiany obyczajowe, i okazuje się, że za korzystne uważa je z grubsza połowa Kolumbów, a już tylko co czwarty trzydziestolatek i co piąty pięćdziesięciolatek. W takich przypadkach między Kolumbami a trzydziestolatkami jest tektoniczne pęknięcie, a potem zmiany są płynne i zwykle mało istotne. Ale tak jest nie tylko, kiedy pytanie dotyczy zmian.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Sęk w tym, że kiedy ankieterzy pytają o większość spraw zasadniczych, to najmłodsze pokolenie, bez względu na wewnętrzne socjologiczne podziały, zwykle odpowiada tak jak ci dorośli, którzy osiągnęli wysoką pozycję społeczną – mają wyższe wykształcenie, zajmują stanowiska kierownicze albo samodzielne, mieszkają w dużych miastach i żywo interesują się sprawami publicznymi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Zadowolenie z życia deklaruje 91 proc. Kolumbów ’90 – dokładnie tyle co wśród osób na kierowniczych stanowiskach i trochę więcej niż wśród ogółu dorosłych z wyższym wykształceniem. Zadowolenie z członkostwa w Unii Europejskiej wyraża przeszło 70 proc. – podobnie jak wśród osób z wyższym wykształceniem, zajmujących stanowiska kierownicze i mieszkańców dużych miast (przy średniej 65 proc.). Zaufanie do instytucji unijnych ma przeszło 60 proc. Kolumbów (podobnie inteligenci, kierownicy, mieszkańcy dużych miast) przy polskiej średniej wynoszącej 45 proc. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Podobnie jest, gdy bada się style życia, stosunek do reklamy, udział w kulturze, czytelnictwo, stosunek do Internetu, ocenę polityków. Inaczej mówiąc, Kolumbowie jako pokolenie zwykle myślą, wybierają i zachowują się z grubsza tak jak stosunkowo nieliczna grupa elity pozostałych pokoleń. A w każdym razie zachowania elity są zwykle najbliższe zachowaniom Kolumbów. W tym sensie historia się powtarza i – wbrew nieustannemu zrzędzeniu pierników – najlepsze doświadczenie II RP po siedemdziesięciu latach kopiuje się w III RP. Jedna i druga wychowała pokolenie średnio biorąc lepsze niż ci, którzy je wychowali.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;  &lt;b&gt;Zderzenia&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Słowa „średnio biorąc” mają tu zasadnicze znaczenie. Bo pokolenie Kolumbów ’90 jest też bardziej zróżnicowane niż starsze pokolenia. W tym pokoleniu – inaczej niż w poprzednich – jest miejsce dla polskich Paris Hilton i dla współczesnych Janków Muzykantów, ale też – podobnie jak w poprzednich pokoleniach – jest w nim miejsce zarówno dla ludzi, którym za sto lat będzie się w Polsce stawiało pomniki, jak dla tych, którzy życie spędzą w kryminale.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; To jednak (podobnie jak subiektywne niepowodzenia rodziców) nie tłumaczy jeszcze dramatycznego niedocenienia Kolumbów ’90 przez starszych. Łatwiej je zrozumieć, kiedy się pamięta o opisywanym przez socjologów i psychologów rodzinnych „rozpadzie więzi międzypokoleniowych”. Po prostu mało o sobie wiemy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Że międzypokoleniowa ciągłość doświadczenia została w Polsce zerwana, widać też w badaniach świadomości historycznej młodzieży. Pół roku temu okazało się, że zdecydowana większość (87 proc.) gimnazjalistów, licealistów i studentów nie wie, co wydarzyło się w Polsce w 1968 r. Nie zaskoczyło mnie to. Prowadząc od dziesięciu lat rozmowy kwalifikacyjne na studia dziennikarskie mam wrażenie, że to świadomościowe zerwanie szybko się pogłębia. Z kilkudziesięciu tegorocznych kandydatów żaden nie potrafił na przykład opowiedzieć sensownie o Jacku Kuroniu, zaledwie paru wiedziało, co to był KOR, jeden znał jako tako biografię Bronisława Geremka, większość miesza rok 1980 z 1989. Zanim na uczelnie zaczęli docierać absolwenci gimnazjów, aż tak źle nie było.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; To nie znaczy, że teraz maturę dostają w Polsce idioci. Po prostu szkoła przestała niwelować bariery między rodzicami i dziećmi. Gdyby nas przepytano ze świata, w którym żyją młodzi, wypadlibyśmy równie beznadziejnie. Granica między naszymi światami i doświadczeniami jest szczelna w obie strony. Tegorocznych woodstockowiczów najbardziej zszokował operowy tenor Wiesław Ochman, kiedy zaczął z nimi fachowo rozmawiać o różnych nurtach muzyki, której słuchają. Podobnie jak Kamila Durczoka zszokował kilkusetosobowy tłum ubranych na czarno Kolumbów z irokezami, nagimi torsami, dredami, w którym prawie wszyscy podnieśli ręce do góry, gdy zapytał, kto brał udział w wyborach. &lt;/p&gt;&lt;p&gt; Prowadzącego woodstockową Akademię Sztuk Przepięknych Zbigniewa Hołdysa zszokował ten sam tłum, kiedy podczas spotkania z Leszkiem Balcerowiczem na dramatyczny okrzyk przeciwnika liberalizmu: „ludzie, czy wy chcecie pracować do siedemdziesiątki”, punki, krisznowcy, skini – jak jeden mąż – krzyknęli: „taaaaaaaak!”. A jeszcze bardziej się zdziwił, kiedy punki z irokezami i gołymi torsami fachowym ekonomicznym językiem dyskutowały z Leszkiem Balcerowiczem na temat strategii rozwojowych. Nawet na pierniku-rockandrollowcu, takim jak Hołdys, człowiek z irokezem na głowie robi wrażenie kogoś, kto ma niewiele pod spodem. Za naszych czasów punk, hipis, metalowiec mógł być oczytany i inteligentny, mógł się interesować filozofią, religią, literaturą, ale na pewno nie polityką albo ekonomią. Zdaje się, że coś nam tu umknęło.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;  &lt;b&gt;Zagubieni w kodach&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Wybitny purpurat oburzał się niedawno, że ludzie godzinami taplający się w błocie pod sceną z okazji rocznicy Powstania odśpiewali hymn narodowy, za który ich rówieśnicy w tym Powstaniu ginęli. Pewnie by się tak nie oburzał, gdyby usłyszał owację, którą Kamil Durczok dostał, kiedy na Woodstock zadeklarował, że on by z Polski nie wyemigrował, choćby się tu nie wiadomo jak fatalnie działo, bo to jest jego kraj, który kocha i żyć by bez niego nie umiał.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; To oczywiście nie znaczy, że każdy punk z irokezem w wolnym czasie studiuje dziś ekonomię, że każdy buddysta czy krisznowiec jest patriotą gotowym oddać wszystko ojczyźnie ani że skini stali się purytańską sektą widzącą sens życia w pracy od urodzenia do śmierci. Znaczy to tylko tyle, że kody kulturowe Kolumbów ’90 stały się dla nas, pierników, nieczytelne, bo przez 20 lat nie mieliśmy czasu się z nimi komunikować. A to powoduje, że ich nie rozumiemy i nie doceniamy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Dlatego mam narastające z roku na rok wrażenie, że młodzież jest dziś problemem nieporównanie mniejszym niż dorośli, których duża część czuje się obco i nie radzi sobie nie tylko w nowej rzeczywistości, ale też w towarzystwie własnych dzieci i wnuków, a zwłaszcza ich kolegów.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Ta obcość jest obficie odwzajemniana. Zwłaszcza wobec świata oficjalnego. Nie zdziwiłem się, kiedy nocą na Open’erze usłyszałem, jak koledzy zbyt głośno zachowującego się chłopca karcą słowami „uspokój się, nie jesteś w Sejmie”. Podobnie jak już się nie dziwię, kiedy na spotkaniu jeden młody zwraca się do drugiego: „nie przerywaj, nie jesteś w telewizji”. To też zresztą łączy ich z pierwszymi Kolumbami, którzy umieli odróżnić ukochaną ojczyznę od marnego państwa, o Rydzu-Śmigłym myśleli podobnie jak ich rówieśnicy myślą dziś o Lechu Kaczyńskim, do najścia oficerów na Sejm mieli stosunek podobny jak woodstockowicze do zadymy w Komisji Regulaminowej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Można więc powiedzieć, że w jakimś sensie wyrastanie bez nas wyszło im na zdrowie. Bo sprzyjało postawom krytycznym wobec niezbyt pięknej rzeczywistości. Ale na dłuższą metę to zerwanie jednak nikomu nie służy. W tym sensie nasze spotkania latem – nie tylko na wakacjach z rodziną, ale też na letnich festiwalach – są nie do przecenienia.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; To, że zszywanie pokoleń jest łatwiejsze, niż się mogło wydawać, było widać na Woodstock. I to nawet nie wtedy, kiedy irokezi debatowali z Leszkiem Balcerowiczem, ale kiedy kilka godzin później blisko dwustutysięczny, częściowo półnagi tłum, złożony z uczestników wszelkich możliwych subkultur – w bojówkach, glanach, szatach Kriszny, skórach z ćwiekami i ogólnie we wszystkim, co wkurza pierników – szalał na prowadzonym przez Wiesława Ochmana koncercie ośmiu operowych tenorów z towarzyszeniem orkiestry symfonicznej. Na koniec całe Woodstock razem z tenorami zaśpiewało „Brunetki, blondynki …” Kiepury, a Wiesław Ochman dostał jeszcze od woodstockowiczów „sto lat” spontanicznie odśpiewane przez dziesiątki tysięcy zachrypniętych gardeł. Nikt inny nie został tak wyróżniony.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Więc może warto teraz – skoro wreszcie możemy sobie pozwolić na drobne luksusy – popracować nad tym, żebyśmy się nawzajem odnaleźli? W tej sprawie Owsiak znów miał arcytrafne przeczucie.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8068889834819679249?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8068889834819679249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8068889834819679249' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8068889834819679249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8068889834819679249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/08/wrociam.html' title='Wróciłam!'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SnhRGOflcaI/AAAAAAAAA74/v9IxCJGr8ic/s72-c/2630_pw2009_124923879603695000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-436197538784006637</id><published>2009-07-27T19:04:00.005+02:00</published><updated>2009-07-27T19:11:14.513+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woodstock'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praktyki'/><title type='text'>już za parę dni, za dni parę....</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/DSCF3727.JPG"&gt;Co rusz zaglądam na stronę WOSPu...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/DSCF3727.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 452px; height: 301px;" src="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/DSCF3727.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/1248628949_dsc7647.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 453px; height: 300px;" src="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/1248628949_dsc7647.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/1248628949_dsc7669.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 442px; height: 292px;" src="http://s.wosp.org.pl/Image/Nowinki/2009_30/1248628949_dsc7669.JPG" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oni już tam są, a ja ciągle tu, 600 km na wschód, uuu. Byle jutro nie zabić pani Janinki za prokaczorowe i nacjonalistyczne pitolenie, stosy korespondencji i słuchanie Boney - i już, zaraz, za chwilę... Jadymyyyy ;) To nic, że we 5 plus bagaż mikroskopijnym żuczkowozem, ważne, żeby dojechać....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-436197538784006637?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/436197538784006637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=436197538784006637' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/436197538784006637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/436197538784006637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/juz-za-pare-dni-za-dni-pare.html' title='już za parę dni, za dni parę....'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5842364626713561944</id><published>2009-07-27T18:40:00.004+02:00</published><updated>2009-07-27T18:57:52.130+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>kilka rad dla przyszłych studentów, rozwodników oraz częściowo wyjeżdżających na wooda ;)</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Instrukcja obsługi jedzenia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;CHLEB. Ziarenka sezamu i maku to jedyne oficjalnie akceptowalne "plamki", jakie można zauważyć na powierzchni bochenka chleba. Włochate, białe lub zielone placko dobitnie świadczą o tym, że twój chleb zamienił się w eksperyment z laboratorium farmaceutycznego.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;JEDZENIE W PUSZKACH. Każda puszka z jedzeniem, która przybrała kształt piłki, musi być natychmiast usunięta. Ostrożnie i delikatnie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MARCHEWKA. Jeżeli możesz ją zawiązać w supełek, to znaczy, że nie jest świeża.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;PŁATKI ZBOŻOWE. Generalna zasada mówi, że płatki należy wyrzucić, jeśli termin ważności minął co najmniej dwa lata temu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;SOS DO FRYTEK. Jeżeli możesz wyjąć go z pojemnika i odbijać po podłodze, to znaczy, że nie nadaje się do jedzenia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;NABIAŁ. Mleko jest zepsute, kiedy zaczyna wyglądać jak jogurt. Jogurt jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak twarożek. Twarożek jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak żółty ser. Chociaż żółty ser to nic innego jak zepsute mleko i już nie może być bardziej zepsuty. Ser cheddar jest zepsuty, kiedy zaczyna wyglądać jak brie, przy czym masz świadomość, że tego gatunku nie kupowałaś&lt;/li&gt;&lt;li&gt;JAJKA. Jeśli coś puka od środka, starając się wydostać ze skorupki, to jajko prawdopodobnie nie jest pierwszej świeżości.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;PUSTE OPAKOWANIA. Wkładanie pustych opakowań ponownie do lodówki to stara sztuczka, ale przynosi skutek tylko wtedy, gdy mieszkasz z kimś lub masz kogoś do prowadzenia domu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;TERMINY WAŻNOŚCI. To NIE JEST chwyt marketingowy, mający na celu skłonienie cię do wyrzucenia dobrego jedzenia tylko po to, żebyś więcej wydała na kolejne zakupy. Może powinnaś powiesić w kuchni kalendarz.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MĄKA. Mąka jest zepsuta, kiedy się rusza.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MROŻONKI. Mrożonki, które stały się integralną częścią oblodzonego zamrażalnika prawdopodobnie i tak staną się niejadalne, zanim wydłubiesz je za pomocą kuchennego noża.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;SAŁATA. Nie nadaje się do jedzenia, jeśli nie możesz jej usunąć z lodówki bez użycia papieru ściernego. Ani wtedy, gdy jest już w stanie płynnym.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MAJONEZ. Jeżeli po spożyciu nastąpi gwałtowna reakcja żołądka i reszty przewodu pokarmowego, to znaczy, że majonez był zepsuty.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MIĘSO. Jeżeli otwarcie lodówki powoduje gromadzenie się bezpańskich psów przed twoim domem, to oznacza, że mięso się zepsuło.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ZIEMNIAKI. Świeże ziemniaki nie mają korzeni, łodyg ani bujnego listowia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;RODZYNKI. Nie powinny być twardsze niż twoje zęby.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;SÓL. Na szczęście nie psuje się.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;PRODUKTY NIEOZNAKOWANE. Wszystko, co nie jest w oryginalnym opakowaniu, automatycznie staje się podejrzane.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;MDŁOŚCI. Wszystko, co wywołuje mdłości jest niejadalne, chyba że to resztki wczorajszej, własnoręcznie przez ciebie przygotowanej kolacji.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;CHOMIK. Generalnie jedzenie nie powinno być przechowywane dłużej, niż trwa przeciętny okres życia chomika. Postaraj się o to pożyteczne zwierzątko i trzymaj je obok.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;[M. Sawicka - Serwantka]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5842364626713561944?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5842364626713561944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5842364626713561944' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5842364626713561944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5842364626713561944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/kilka-rad-dla-przyszych-studentow.html' title='kilka rad dla przyszłych studentów, rozwodników oraz częściowo wyjeżdżających na wooda ;)'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-769572833627075803</id><published>2009-07-20T18:22:00.001+02:00</published><updated>2009-07-20T18:25:33.317+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><title type='text'>Kocie porno</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SmSaFepYjxI/AAAAAAAAA7w/41GCeI00cAk/s1600-h/DSC00122.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 298px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SmSaFepYjxI/AAAAAAAAA7w/41GCeI00cAk/s320/DSC00122.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5360578875394395922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-769572833627075803?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/769572833627075803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=769572833627075803' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/769572833627075803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/769572833627075803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/kocie-porno.html' title='Kocie porno'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SmSaFepYjxI/AAAAAAAAA7w/41GCeI00cAk/s72-c/DSC00122.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3371387685016558414</id><published>2009-07-17T20:26:00.003+02:00</published><updated>2009-07-21T20:31:53.771+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników</title><content type='html'>&lt;!--[endif]--&gt;&lt;!--[if !mso]&gt;&lt;object classid="clsid:38481807-CA0E-42D2-BF39-B33AF135CC4D" id="ieooui"&gt;&lt;/object&gt; &lt;style&gt; st1\:*{behavior:url(#ieooui) } &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face  {font-family:Wingdings;  panose-1:5 0 0 0 0 0 0 0 0 0;  mso-font-charset:2;  mso-generic-font-family:auto;  mso-font-pitch:variable;  mso-font-signature:0 268435456 0 0 -2147483648 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:36.0pt;  mso-footer-margin:36.0pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;}  /* List Definitions */  @list l0  {mso-list-id:224529867;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:-1333745828 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l0:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l1  {mso-list-id:328481753;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:-1222206464 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l1:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l2  {mso-list-id:385497513;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:1804904866 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l2:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l3  {mso-list-id:1365595079;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:-1526692382 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l3:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l4  {mso-list-id:1669207635;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:1011122068 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l4:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:40.0pt;  mso-level-number-position:left;  margin-left:40.0pt;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l5  {mso-list-id:1696232528;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:139250758 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l5:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} @list l6  {mso-list-id:2006666675;  mso-list-type:hybrid;  mso-list-template-ids:1129510742 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693 67698689 67698691 67698693;} @list l6:level1  {mso-level-number-format:bullet;  mso-level-text:;  mso-level-tab-stop:36.0pt;  mso-level-number-position:left;  text-indent:-18.0pt;  font-family:Symbol;} ol  {margin-bottom:0cm;} ul  {margin-bottom:0cm;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,49213,97952970,97952970,Najbardziej_wneRRRRwiajace_nawyki_domownikow.html"&gt;Jak zwykle z forum GW&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Chłop:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;po całym dniu rzuca skarpetki wokół łóżka, majtki i resztę ciuchów kolo wanny&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;przy każdym wyjściu z domu szuka kluczy, portfela, przynajmniej komórkę jest łatwiej namierzyć, bo puszcza sobie sygnał z mojej komorki, po czym idzie z nia gdzies i zostawia w dziwnym miejscu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;rozpaczliwie szuka pieczątki/papierów/portfela, po czym po Pol godzinie szukania, kiedy wkurwiona wkraczam do akcji, okazuje się, ze poszukiwane papiery były na stole, a portfel pod poduszka. Ino się schowalo&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;chleb krojony zaczyna od srodka&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;nie zakrywa jedzenia, Az się zsycha&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;po zrobieniu kanapek zostawia wszystko na blacie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;po zrobieniu obiadu raz na ruski rok zostawia caly syf (obierki, pestki, folie itd.) na blacie lub w zlewie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;kiedy wypada jego kolej na zmywanie, zabiera się za to dopiero aż zacznie śmierdzieć – nie dorobiliśmy się zmywarki&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;chrapie po jednym piwie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;zostawia wlosy na brzegu wanny Az się zsychaja i są obrzydliwe&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;zostawia brudne patyczki do uszu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;rzuca papierki po batonikach wokół siebie, nawet nie na stol&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 40pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;zostawia stada kubkow na biurku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Ojciec&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Zostawia brudne talerze i&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;kubki na stole&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Myje tylko swój kubek poprzez wylanie fusow i pobiezne oplukanie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Twierdzi, ze jego ciuchy wcale nie śmierdzą&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Krzyczy, żeby gasic światlo, kiedy się pojdzie po cos do 2. pokoju&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Chodzi spac z kurami i spi do 9, glosno protestując przy innych zmianach, bo się nie wyspi inaczej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Będąc chronicznie bezrobotnym powtarza: „nie będziesz wydawac moich pieniędzy”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Nigdy nie zrobi mamie sniadania czy kolacji. Mama zawsze musi czekac, az on sobie on zrobi, mimo ze wraca z pracy po calym dniu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Boi się babci, ale bezpośrednio jej nic nie powie, tylko po wyjsciu z pokoju wykrzywia się jak przedszkolak i klnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Mama&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Kupuje tony jedzenia, które potem trzeba zjadac albo utyka mi po torbie, żebym odkrywala dopiero po powrocie do mieszkania&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Potrafi przezywać zakupy – również żywieniowe – przez Pol dnia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Popada w monomanie tematyczna – truje o czyms przez miesiąc, po czym zapomina ( w rodzaju nowa pralka itp.)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Zarzuca wszystkie krzesla, fotele i kanapy swoimi ciuchami&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Co dwa miesiące robi totalne przemeblowanie wnetrz szafek, tak by nikt nie mogl się przyzwyczaic&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Co Pol roku robie przemeblowanie, meble stoja 2 dni w nowym ustawieniu, po czym wracaja na swoje miejsce, bo jest to niewygodne&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Ciagle robi segregacje ciuchow -&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;do odstrzalu jest 1/3 ale dziwnym trafem zawsze wraca na swoje miejsce&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Babcia od strony ojca&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Chodzi i gasi światło &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Krzyczy na nadmiar uzywania pralki &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Ma manie oszczędzania na wodzie - nie spuszcza wody, pierze, kapie się i zmywa w deszczowce&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;- w lazience stoi po 3 wiadra plus wiadro z brudna woda z kapieli, która można zalewac muszle klozetowa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Wszedzie znajduje klaczki, kurz i tylko i wyłącznie moje wlosy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Bierze jakies sztucce, uzywa, po czym wklada do zmywarki brudne&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Drapie się nozem po plecach – potem j.w.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Wchodzi do lazienki, mimo, że ktoś jest w środku (pali się światło, wyraźnie słychać lejącą się wodę itp.)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Sama korzysta z lazienki bez zapalania swiatla&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Kupuje jakies tanie zarcie i potem dziwi się, ze ma niestrawności zoladkowe&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Babcia od strony mamy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Przy upale &lt;st1:metricconverter productid="30 st" st="on"&gt;30  st&lt;/st1:metricconverter&gt;. Potrafi b. glosno, krzywiąc nos z obrzydzeniem powiedziec przy ludziach „o jeju, ale się spociłaś i smierdzisz”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Kot &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Kiedy ide spac, chce się bawic. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Niepocieszony idzie przekopywac się do Chin w kuwecie albo bawi się pileczka&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Budzi mnie o 4 chuchaniem lub laskotaniem w nos/siadaniem na brzuchu, bo on się już wyspal&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Miauczy przeraźliwie, gdy nie dostaje whiskasa tylko inna puszke&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Zaczaja się w kacie i przebiega przede mna tak, ze dostaje kopa i leeeci po podlodze&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Pies&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Boi się ciemności i piszczy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Chce spac w mojej szafie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Podczas gotowania chodzi krok w krok i można się wywrócić, cofając się, bo depcze po piętach&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Nie daje zjeść i skomle, bo chce połówki talerza&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b style=""&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Ja&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Zalewam zlew domestosem, kiedy nie chce mi sie go odtykać&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Przelewam kwiatkom wode&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Zapycham kibel żwirkiem z kuwety i nie mogę spuścić wody&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Albo zapominam spuścić wody ;)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Pije w jednym ulubionym niemytym kubku kilka razy dziennie, a potem okazuje się ze nie tylko dziennie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:100%;"&gt;Chodzę tam gdzie króle piechotą z 500 str książką i czytam po kilka rozdziałów&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="margin-left: 36pt; text-indent: -18pt;"&gt;&lt;!--[if !supportLists]--&gt;&lt;span style=";font-family:Symbol;font-size:100%;"   lang="PL"&gt;&lt;span style=""&gt;·&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;" &gt;        &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-size:14;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pluję pastą na lustro podczas mycia zębów (tzn. szczerząc się i jednocześnie myjąc)&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3371387685016558414?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3371387685016558414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3371387685016558414' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3371387685016558414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3371387685016558414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/najbardziej-wnerrrrwiajace-nawyki.html' title='Najbardziej wneRRRRwiające nawyki domowników'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4526094794660742714</id><published>2009-07-14T16:45:00.008+02:00</published><updated>2009-07-20T17:31:23.285+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praktyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>Czołobitność w urzędzie, czyli stając się biurwą...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak zawsze, są dwie strony medalu. A sposób patrzenia zależy od miejsca siedzenia. Są więc tacy - a jest ich jakieś 90% - którzy twierdzą, że urzędnicy załatwiają wszystko z uporem długo, namnażając trudności, wymyślając brakujące papiery z czystej, specjalnie hodowanej złośliwości, która karze im, urzędnikom, uprzykrzać życie petentom jak upierdliwym muchom, które tylko przeszkadzają - przez sam fakt istnienia, fakt pojawiania się w urzędzie i niezdrowej chęci załatwiania spraw. W efekcie - przeszkadzaniu uciemiężonym urzędnikom w całodziennym piciu kawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga strona - czyli pozostałe 10% społeczeństwa w osobach samych urzędników, byłych urzędników, ich rodzin i pozostałych osób przez bliżej nieokreślony przypadek zetkniętych z urzędniczym fachem - twierdzi coś zupełnie przeciwnego. Że są obciążeni pracą, biurokratycznymi wymogami (tylko kto je stworzył?) konieczności produkowania wszystkiego w 4 kopiach, że terminy przeciągają się nie przez nich samych, a przez błędy proceduralne, przez nieuważnych projektantów, ignorujących terminy i listy potrzebnych dokumentów petentów, że śmiać im się chce z powodu telefonów typu "złożyłem wniosek o pozwolenie na budowę tydzień temu i gdzie ono jest, czemu to tak długo trwa?" (czas rozpatrzenia 65 dni nie jest wbrew pozorom przeciąganiem czasu na siłę), kiedy nie było jeszcze czasu na zapoznanie się z dokumentacją...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście prawda leży jak zwykle pośrodku, a ilość tych stereotypów na temat urzędników ma źródło w fakcie, że najbardziej widoczni są ci, którzy faktycznie lekceważą petenta. Urzędnicy to zawód jak każdy inny, i tu są lenie, gwiazdy, psychopaci i ciężko pracujący ludzie. Szkoda, że zazwyczaj o tych ostatnich się zapomina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może i można to potraktować jak obrona własnego potencjalnego zawodu, jednak od tej pory będę dyskutować z każdym, kto będzie mi wmawiał wrodzone lenistwo urzędników i konieczność wprowadzenia ustawy o osobistej odpowiedzialności pracowników urzędu - skutek będzie przeciwny, bo w efekcie każdy będzie działał asekurancko. Odpowiedzialność osobista urzędników już istnieje i to sprawa dyrektora wydziału i zwierzchnika urzędu - jeśli oboje sobie nie radzą, to nie ma się co dziwić, że ryba psuje się od głowy, tj. dają zły przykład podwładnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i tak stereotypy ciężko jest wyplenić, bo siedzą w ludzkich głowach tak głęboko. - doświadczam tego od paru dni, mając kontakt z petentami. Ludzie zaczynają mówić nie wiadomo czemu literackim lub co gorsza biurokratycznym językiem, jakby urzędnik inaczej nie zrozumiał. Kobieta dziś czeka 2 godziny, w tym ostatnie 45 minut stojąc (jakby to miało psychologicznie przyspieszyć), bo "nie chce przeszkadzać" i boi się wejść po głupi świstek do pokoju, w którym ktoś już coś douzupełnia, mimo naszych namów. A potem w domu pewnie nagada, że cholerni urzędnicy ją tyle przetrzymali i nawet nie poprosili, by usiadła... PRL w głowach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pokrzepia jednak fakt, że pozytywnych przykładów widzę więcej niż negatywnych, ale to już temat na inną rozmowę ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[edit]&lt;br /&gt;&lt;p class="title"&gt;&lt;a href="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-74338.html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p class="title"&gt;&lt;a href="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-74338.html"&gt;Nie będzie wielkich zmian w prawie budowlanym&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="subtitle"&gt;&lt;a href="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-74338.html"&gt;Proponowane zmiany szły zbyt daleko - to już nie było prawo, a wręcz bezprawie&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;Gdyby nowa ustawa znosiła pozwolenie na budowę w formie decyzji administracyjnej, to nawet w przypadku udowodnienia naruszenia interesu osób trzecich nie można byłoby ani unieważnić decyzji o zgłoszeniu, ani wydać nowej, gdyż decyzji administracyjnej de facto nie było. Była tylko milcząca zgoda.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WABiU się cieszy ;p&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4526094794660742714?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4526094794660742714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4526094794660742714' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4526094794660742714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4526094794660742714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/czoobitnosc-w-urzedzie-czyli-stajac-sie.html' title='Czołobitność w urzędzie, czyli stając się biurwą...'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7813558731497507379</id><published>2009-07-14T16:35:00.000+02:00</published><updated>2009-08-14T16:38:45.670+02:00</updated><title type='text'>Mówiąc o prędkości na drodze, na myśl przychodzi mi tylko:</title><content type='html'>... pewna czeska reklama społeczna:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0e7IvWsiWQs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0e7IvWsiWQs&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7813558731497507379?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7813558731497507379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7813558731497507379' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7813558731497507379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7813558731497507379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/mowiac-o-predkosci-na-drodze-na-mysl.html' title='Mówiąc o prędkości na drodze, na myśl przychodzi mi tylko:'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3170396799474814345</id><published>2009-07-09T17:10:00.004+02:00</published><updated>2009-07-09T17:36:42.885+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praktyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>urzędnicze wywlekanie wnętrzności</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Praca w urzędzie jest na tyle intelektualną katorgą, że żeby nie zamienić się w warzywo, używam przeróżnych sztuczek. Najczęściej jest to podsłuchiwanie petentów lub zwierzeń nad kawką, rzadziej kiedy nic się nie dzieje i mój mózg łka o jakieś bodźce -  śpiewanie bezgłośne dziecięcych piosenek lub pisanie w myślach kolejnych rozdziałów mojej życiowej książki, która ulega natychmiastowemu resetowi, kiedy tylko skończę wymyślać kolejne zdanie. (Dobrze, że mam biurko w kącie, ale byłby ubaw na widok bujającej się na krześle i wywracającej oczami kayi!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słuchanie rozmów i zażaleń różnych osobników z urzędniczkami w naszym pokoiku pozwala na snucie ciekawych psychoanaliz.  Biorąc pod uwagę, że przez ostatnio tydzień nasłuchałam się wszelkich możliwych życiorysów, kto z kim i w jakiej bieliźnie, bardziej interesujący wydają się mi obecnie petenci. Najczęściej sterani życiem panowie projektanci, nazywani ciągle panami inżynierami, ale chyba Politechniki Petersburskiej ;p A kombinują oni na potęgę, a po co tyle podpisów, a można te terminy szybciej, a co też szanowna pani opowiada, jakie znowu błędy w projektach.. uff... Cyklicznie pojawiają się też panowie z koszulkami i spodenkami na sprzedaż, czasem też zbierający na rozmaite cele (zadziwiające, jak udaje im się dostać na 9 piętro bez interwencji). Biorąc pod uwagę znaczną niedoreprezentację pań, warto zawiesić oko (i zapchać ucho ;p), kiedy wpadają na ploty panie urzędniczki z innych pięter, poćwierkać, poświergolić i pohałasować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posiedziwszy sobie codziennie w urzędzie od 8 do 15, mam w głowie wesołe miasteczko. I jedną, świeżo i uparcie wyklarowaną pewność - jeśli faktycznie do końca praktyk będę robić li i wyłącznie spisy dokumentacji i przygotowywanie listów poleconych do 200 mieszkańców z powodu termomodernizacji ich bloku, to ja dziękuję, postoję. Na dzień dzisiejszy nie zamierzam mieć z urzędami więcej nic wspólnego!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.redakcja.pl/Tekst/Polityka-Polska/528332,Urzedasy.html"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 420px; height: 297px;" src="http://www.gazetylokalne.pl/uploads/topnews_icons/urzedas.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3170396799474814345?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3170396799474814345/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3170396799474814345' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3170396799474814345'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3170396799474814345'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/urzednicze-wywlekanie-wnetrznosci.html' title='urzędnicze wywlekanie wnętrzności'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7966305281925935716</id><published>2009-07-02T17:33:00.009+02:00</published><updated>2009-07-12T14:40:03.111+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praktyki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><title type='text'>z powodu upału piszę krótko, ocierając pot z czoła;p</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem współczesnym niewolnikiem. Dziś w UM od 8 do 15.30 i chyba faktycznie byłam tytanem pracy na całe 12 pięter. I jeszcze mnie sobie wyrywają, bo się leniom pracować nie chce. Przynajmniej wiem, gdzie jest łazienka, wypijam im kawę, wysłuchuję plotek. Aha i mam bardzo-ważne zadania jak archiwizowanie dokumentacji ;p A jutro deliberowanie z P. dyrektor archiwum, bo są rozbieżności w interpretacjach rozporządzenia o dokumentacji ;p No i dla poprawy humoru wysyłanie listów poleconych ze zwrotnym potwierdzeniem w liczbie 190!!! I ja mam tak do 28 lipca wytrzymać?!! Przynajmniej się odchamię na woodzie;) A jakby mi się w życiu nudziło, to może wyląduję w urzędzie (&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;booże broń, żadnych małych stabilizacji jak Kamil z 902&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bazagmin.pl/wiesci_samorzadowe/wiadomosci/72031/72/zawod_urzednik_dolacz_do_pogardzanych"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 390px; height: 310px;" src="http://bazagmin.pl/pliki/prezentacje/2/wiadomosci/72031/1220766786287.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0); font-style: italic;" href="http://www.wmatlan.else.com.pl/wladzag.htm"&gt;"(...) nie lubię zmieniać moich urzędników (...) urzędnicy są jak te pluskwy na ciele. Kiedy się już nażłopią krwi, zachowują się spokojnie"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wzrosło mi zużycie mydła przez te upały. I pewnie rachunki za wodę. I na domiar złego schudnę - większe ścieranie się naskórka;p plus głodowanie w pracy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Za to Helga-łobuz ma tendencje do obrażania się za długie nieobecności, siusiania na moje siedzisko i przeraźliwego miauczenia. I nie lubi mleka! Co to za kot! Ja protestuję i reklamuję !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SkzYbNOP22I/AAAAAAAAA7o/8Qa2JPPlGyE/s1600-h/DSC00133.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SkzYbNOP22I/AAAAAAAAA7o/8Qa2JPPlGyE/s320/DSC00133.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353892018954165090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:78%;" &gt;Kot komputerowy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kot większy za to pływa pontonem po jeziorkach na Pojezierzu i zbiera swoje makrofity do pracy magisterskiej. A niech mu się do woderów woda naleje, bo mu za dobrze ;p&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poprawienie humoru idę się pouczyć ze statystyki. Jedno jedyne dziadostwo się ostało z 8 egzaminów na 2 kierunkach ;p (Juhu, sukces) Szkoda tylko, że ni chuchu tego nie mogę zaliczyć ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7966305281925935716?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7966305281925935716/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7966305281925935716' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7966305281925935716'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7966305281925935716'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/z-powodu-upau-pisze-krotko-ocierajac.html' title='z powodu upału piszę krótko, ocierając pot z czoła;p'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SkzYbNOP22I/AAAAAAAAA7o/8Qa2JPPlGyE/s72-c/DSC00133.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4469159108748875046</id><published>2009-07-01T22:39:00.004+02:00</published><updated>2009-07-12T14:41:33.799+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='praktyki'/><title type='text'>440-lecie Unii Lubelskiej</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&amp;amp;Date=20090616&amp;amp;Category=LUBLIN&amp;amp;ArtNo=147389787&amp;amp;Ref=V2&amp;amp;MaxW=580&amp;amp;border=0&amp;amp;title=1"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 423px; height: 212px;" src="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&amp;amp;Date=20090616&amp;amp;Category=LUBLIN&amp;amp;ArtNo=147389787&amp;amp;Ref=V2&amp;amp;MaxW=580&amp;amp;border=0&amp;amp;title=1" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;                  &lt;!-- google_ad_section_start(name=art, weight=high) --&gt;                      &lt;div id="k0"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;                                                         &lt;/div&gt;&lt;h1 style="text-align: center;"&gt;Rocznica Unii lubelskiej - limuzyną przez deptak &lt;/h1&gt;                                                  &lt;h5 class="author"&gt;&lt;/h5&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div id="k0"&gt;&lt;h5 class="author"&gt;Marcin Bielesz, Sławomir Skomra&lt;/h5&gt;                         &lt;h6 class="date"&gt;2009-07-01, ostatnia aktualizacja 2009-07-01 19:56 &lt;/h6&gt;                     &lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.gazeta.pl/lublin"&gt;&lt;img class="brand" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/4089/m4089856.gif" /&gt;&lt;/a&gt;                   &lt;/div&gt;&lt;!--k0--&gt;                                                                                                         &lt;h4&gt; Tłumy mieszkańców Lublina czekały, by być na wyciągnięcie ręki od prezydentów Polski, Litwy i Ukrainy, którzy mieli przejść deptakiem na zamek. Nic z tego. Lublinianie zamiast prezydentów zobaczyli jedynie wspaniałe limuzyny. &lt;/h4&gt;&lt;br /&gt;&lt;div id="artykul"&gt; Przemarsz orszaku miał być główną częścią obchodów 440 rocznicy Unii Lubelskiej. Lech Kaczyński, Valdas Adamkus i Wiktor Juszczenko mieli przejść główną ulicą Lublina w radosnym i barwnym pochodzie. Jednak po złożeniu wieńców pod pomnikiem Unii Lubelskiej prezydenci Polski i Litwy wsiedli do opancerzonej limuzyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  W drogę piechotą na zamek ruszył jedynie prezydent Lublina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  - Przykro mi. Prezydent Kaczyński właśnie zdecydował, że skoro inni prezydenci jadą, jedzie i on - wyjaśniał &lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://tematy-lublin.gazeta.pl/A/1408,Adam-Wasilewski/" class=""&gt;Adam Wasilewski&lt;/a&gt; rozczarowanym mieszkańcom Lublina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W korowodzie miał ochotę iść reprezentujący Białoruś Stanisław Szuszkiewicz, były  przewodniczący Rady Najwyższej tego państwa, symbol białoruskiej opozycji. Ale obok hotelu Europa miejsce w limuzynie zaproponowała mu wojewoda Genowefa Tokarska i Szuszkiewicz pojechał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie nie kryli zawodu z powodu tego, że prezydent RP zrezygnował z kontaktu z obywatelami. - Wsiadł, bo ma klimatyzację - mówiła jedna z kobiet, która chciała zobaczyć z bliska prezydenta Polski. - Czego on się boi? - pytał ktoś inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;span class="txt_srodtytul"&gt;&lt;b&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="txt_srodtytul"&gt;&lt;b&gt;Plac przemówień &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed g. 17 głos zabrali prezydenci. Dla lublinian szczególnie miło zabrzmiały słowa Juszczenki: - Pozdrawiam sławny Lublin, w którego wielkiej historii jest i ukraiński wątek, którym bardzo się szczycimy. Niestety później prezydent Ukrainy pożegnał się, a pozostali goście rozczarowali ludzi chowając się w limuzynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;span class="txt_srodtytul"&gt;&lt;b&gt;Wokół obchodów&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  *Najbezpieczniejsze miasto w Polsce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;/div&gt;                 Wraz z prezydenckim konwojem do Lublina zjechało wielu ochroniarzy Biura Ochrony Rządu, których zadaniem było zadbanie o bezpieczeństwo oficjeli. Policjanci przeszukali nawet doniczki z kwiatami zawieszone na ulicznych latarniach na wypadek, gdyby ukryto w nich coś niebezpiecznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jest tu tyle policji, bo przyjeżdża pan prezydent i trzeba go chronić - tak rano matka tłumaczyła swojej kilkuletniej córce zamieszanie na Pl. Litewskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  *Prezydenckie gafy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Część homilii w czasie nabożeństwa ekumenicznego abp Życiński postanowił wygłosić w języku angielskim. Gdy metropolita zaczął przemawiać w tym języku prezydent Kaczyński wyraźnie się uśmiechnął. Po nabożeństwie prezydent pominął prezydenta Lublina i marszałka województwa, a przywitał się z posłanką PiS Elżbietą Kruk. Potem, gdy odebrał doktorat h.c. KUL po zakończeniu przemowy przewrócił stojący na stole krucyfiks.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  [...]&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&amp;amp;Date=20090701&amp;amp;Category=LUBLIN&amp;amp;ArtNo=27151315&amp;amp;Ref=AR&amp;amp;MaxW=580&amp;amp;border=0&amp;amp;title=1"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 435px; height: 250px;" src="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=DW&amp;amp;Date=20090701&amp;amp;Category=LUBLIN&amp;amp;ArtNo=27151315&amp;amp;Ref=AR&amp;amp;MaxW=580&amp;amp;border=0&amp;amp;title=1" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Huczne, bądź co bądź, obchody rocznicowe, a ja tego dnia od rana w urzędzie na praktykach, słyszałam tylko przejeżdżające na sygnale auta VIP-owskie, huk wystrzałów i w przelocie mignął mi zaludniony Plac Litewski z deptakiem ustrojonym proporcami. Więc trochę szkoda. Ale po newsach, jak całość wyglądała i jak się owe VIPy w obliczu upału zachowywały - stwierdziłam, że straciłabym tylko czas, licząc na jakieś widowisko. Szkoda, że zarówno prezydenci, jak i media ogólnopolskie zignorowały lubelskie obchody, a jedynym przebijającym się z tego dnia newsem było doniesienie, że prezydent Kaczyński śmiał się z angielskiej wymowy arcybiskupa. Żenada i duża strata promocyjna...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4469159108748875046?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4469159108748875046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4469159108748875046' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4469159108748875046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4469159108748875046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/07/440-lecie-unii-lubelskiej.html' title='440-lecie Unii Lubelskiej'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8567777921500631152</id><published>2009-06-22T22:45:00.006+02:00</published><updated>2009-11-01T15:21:49.621+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><title type='text'>KOT  w dom</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sj_uGAmZ2lI/AAAAAAAAA7g/eZXnZe8Kj5Y/s1600-h/DSC03453.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sj_uGAmZ2lI/AAAAAAAAA7g/eZXnZe8Kj5Y/s320/DSC03453.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350256669347142226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;...ale i tak najbardziej boję się, że spełni się scenariusz stąd:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w0ffwDYo00Q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w0ffwDYo00Q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;blockquote&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kotu o coś uniwersalnego - poza żarciem - w życiu chodzi. Psu chodzi wyłącznie&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;o żarcie. Kot nieustannie poznaje i studiuje rzeczywistość, pies ją oszczekuje&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;tępo. Kot ma własną wizję świata, pies takiej wizji nie ma. Kot jest panem, pies&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jest niewolnikiem. Kot jest nadbudowa, pies jest baza. Kot ma pysk wredny, ale&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;inteligentny, pies ma mordę poczciwą ale debilną. Kot jest wymagającym partnerem&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;człowieka, pies jest jego ślepym i podatnym na upokarzające tresury lokajem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pies nie ma tożsamości, ponieważ pies nie tylko chce być z człowiekiem, pies po&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;prostu chce być człowiekiem, pies chce być ściśle jak człowiek. Kotu tego&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;rodzaju upokarzająca i utopijna metamorfoza nawet do głowy nie przyjdzie. Kot&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;chce być kotem. Kot ma wyraziście rozwinięte poczucie tożsamości, ma on też - w&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;przeciwieństwie do psa - godność swej tożsamości. Kot jest królewskim  przykładem&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;istnienia spełnionego, pies jest wiecznym niespełnieniem, ucieleśnieniem&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;odwiecznej, trywialnej skargi, iż nigdy nie jest się tym, kim by się chciało być.&lt;/span&gt;"&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jerzy Pilch&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,102301470,,O_wyzszosci_psa_nad_kotem_ew_odwrotnie.html?v=2"&gt;O wyższości psa nad kotem&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;mały drań jest lepszy niż duży. Bo łatwiej go sprac!" &lt;/li&gt;&lt;li&gt; kot dobry jest na nerki- okłady. &lt;/li&gt;&lt;li&gt; w chwilach zagrożenia robi "phhhhhhhhhhhhhrrrr"! a piec RYCZY na całą wieś. &lt;/li&gt;&lt;li&gt; Kotek robi mniejsza kupkę- łatwiej ją schowac pod dywan &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kot,mimo iż nie ogarnia kuwety, to ją ma, pies takowej w domu nawet nie zobaczy  &lt;/li&gt;&lt;li&gt; kot świetny jest jako przycisk do papieru.Pies nie przyciska on &lt;b&gt;U&lt;/b&gt;ciska &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kot spada na 4 łapy, pies zawsze na ryj! &lt;/li&gt;&lt;li&gt; pies jest jedynym przyjacielem człowieka, kot- wielu! &lt;/li&gt;&lt;li&gt; kot poradzi sobie w chwilach samotności- na śmietniku &lt;/li&gt;&lt;li&gt; psy włóczą sie po lesie bez celu i dziczeją z dzikami. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;gdy chcemy zabić alergika przychodzimy w swetrze pełnym kociej sierści. Psem możemy się wytarzać a i tak nie zadziała! &lt;/li&gt;&lt;li&gt; koty mruczą- psy skomlą &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Za pomocą kocilli można zetrzeć kurze z mebli - wystarczy że czworonożna stwora się po nich przejdzie. Pies tego raczej nie zrobi. &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Oczy kociszcza świecą w ciemności jak latarki, tak więc można dzięki kotu zaoszczędzić światło w nocy :) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kot daje pospać rano! &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kot nie gryzie  butów - co najwyżej na nie nasika.    &lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pies patrzy na właściciela i myśli:&lt;br /&gt;"Podsuwa mi pod nos pełną miskę, głaszcze, drapie za uszami, pod brodą i po brzuchu, wyprowadza mnie na spacer i bawi się ze mną niezmordowanie....&lt;br /&gt;Chyba jest Bogiem!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kot - z zamkniętymi (najczęściej) oczami, myśli o swoim  człowieku:&lt;br /&gt;"Wkłada mi do miseczki różne whiskasy - frykasy, głaszcze, drapie za uszkami i pod bródką, pilnuje żeby moja kuwetka zawsze była czysta, bo wie, że brudnej nie lubię, bawi się ze mną "myszą" na sznurku, cieszy się, gdy mu wskakuję na kolana, pozwala spać na książce pod lampą i w jego łóżku...&lt;br /&gt;Na pewno jestem Bogiem!" &lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8567777921500631152?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8567777921500631152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8567777921500631152' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8567777921500631152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8567777921500631152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/kot-w-dom.html' title='KOT  w dom'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sj_uGAmZ2lI/AAAAAAAAA7g/eZXnZe8Kj5Y/s72-c/DSC03453.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-502418743800856317</id><published>2009-06-21T18:20:00.001+02:00</published><updated>2009-06-30T18:23:24.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><title type='text'>a myslalam, ze jestem libertarianka</title><content type='html'>&lt;h3&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.testpolityczny.pl/"&gt;Test polityczny&lt;/a&gt; prawdę Ci powie:&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wolność gospodarcza: 44&lt;br /&gt;więcej od 73% uczestników testu&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Tradycjonalizm:-5&lt;br /&gt;więcej od 27.9% uczestników testu&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wolności obywatelskie:16&lt;br /&gt;więcej od 48.4% uczestników testu&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;Najbliższa Ci ideologia to: &lt;span style="font-size:180%;"&gt;Minarchizm&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="pytanie" style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Minarchizm&lt;/b&gt; jest ideologią demokratyczną, uważaną za pośrednią między liberalizmem a anarchokapitalizmem. Minarchiści nie negują potrzeby istnienia państwa, czym różnią się od anarchistów, przy czym głoszą istnienie "państwa minimalnego". W opinii minarchistów, państwo powinno być "stróżem nocnym" i odpowiadać za dyplomację, wojsko, policję i administrację. Nie powinno zaś mieszać się w gospodarkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Partie posiadające frakcje minarchistyczne:&lt;/b&gt; Unia Polityki Realnej&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-502418743800856317?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/502418743800856317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=502418743800856317' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/502418743800856317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/502418743800856317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/myslalam-ze-jestem-libertarianka.html' title='a myslalam, ze jestem libertarianka'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1205411520088399607</id><published>2009-06-21T08:47:00.007+02:00</published><updated>2009-06-21T09:20:52.630+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><title type='text'>post bałwochwalczy</title><content type='html'>...pewnie w ramach rekompensaty za rezygnację z praktyk w Biurze Marketingu ;) Ale i tak jestem zadeklarowaną fanką Michała Krawczyka  :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka nowszych przykładów akcji promocyjnych Lublina:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--/td&gt;&lt;td--&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=45479" class="objectListItem"&gt;Lublin 2016 - Europejska Stolica Kultury &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=45478"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 398px; height: 188px;" src="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=45478" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=45481" class="objectListItem"&gt;'Lublin - 40 minut stąd' - reklamy w Kazimierzu Dolnym&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=46131"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 411px; height: 411px;" src="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=46131" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=57690" class="objectListItem"&gt;Nieziemski klimat &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=58984"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 395px; height: 203px;" src="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=58984" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=56565" class="objectListItem"&gt;Bądź wolny. Studiuj w Lublinie &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=56567"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 357px; height: 167px;" src="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=56567" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=62032" class="objectListItem"&gt;Lublin. Wielkie Dzieje się &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=62044"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 392px; height: 191px;" src="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=210&amp;amp;id=62044" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=72858"&gt;Przeżyj studia. Studiuj w Lublinie&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;center&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;/div&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WE5oUtm5G5I&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;strong&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WE5oUtm5G5I&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/object&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://bip.lublin.eu/um/index.php?t=200&amp;amp;id=111521" class="objectListItem"&gt;Król, Anioł, Diabeł, Artysta i Marchewka autostopem do Lublina&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/9/6737/z6737049X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 437px; height: 273px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/6737/z6737049X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BoDxLk6LxvE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BoDxLk6LxvE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I ktoś mi może powie, że jak kiedyś pieniądze na promocję były wyrzucane w błoto, to teraz nic się nie zmieniło od czasu dyrektorowania Michała Krawczyka? Że kiedyś kogucik, dozynki i pioseneczka, jak fajnie się mieszka w Lublinie, a teraz jakieś cholera wie po co komu billboardy i głupie akcje. A poza tym Lublin to i tak dzicz, Syberia, białe niedźwiedzie, brak cywilizacji i nie ma się po co promować, bo tu NIC NIE MA...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1205411520088399607?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1205411520088399607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1205411520088399607' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1205411520088399607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1205411520088399607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/post-bawochwalczy.html' title='post bałwochwalczy'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7799584092294950388</id><published>2009-06-20T14:57:00.005+02:00</published><updated>2009-06-20T18:58:34.303+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>ekshibicjonizm</title><content type='html'>&lt;div class="kRel"&gt; &lt;div class="kL"&gt; &lt;h1&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,94683471,,10_przypadkowych_faktow_o_Tobie.html?s=0"&gt;Re: 10 przypadkowych faktów o Tobie&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt; &lt;div&gt;Autor: Gość: kaya   &lt;span class="ip"&gt;IP: *.xdsl.centertel.pl&lt;/span&gt; &lt;span&gt;20.06.09, 14:54&lt;/span&gt; &lt;/div&gt; &lt;/div&gt; &lt;div class="kR"&gt;  &lt;a class="add" rel="nofollow" href="http://forum.gazeta.pl/forum/6,46583.html?back=http%3A%2F%2Fforum.gazeta.pl%2Fforum%2Fw%2C384%2C94683471%2C96878217%2CRe_10_przypadkowych_faktow_o_Tobie.html%3Fs_action%3Dw_add"&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;   &lt;div class="topBr"&gt; &lt;/div&gt;       &lt;div class="pBody"&gt;     1. Mój pies dostaje lepsze żarcie ode mnie.&lt;br /&gt;2. 6 razy oblałam egzamin na prawo jazdy kat. B.&lt;br /&gt;3. Mam kilka książek, które znam niemal na pamięć, bo czytałam je więcej niż 20 razy (np. Pokalanie Czerwińskiego)&lt;br /&gt;4. Jestem na studiach, których aktualnie nie cierpię (byle wytrzymać jeszcze semestr do specjalności, uff)&lt;br /&gt;5. Od 5 klasy podstawówki noszę się z pomysłem napisania książki. Tylko mi się co rusz temat zmienia&lt;br /&gt;6. Nie ma mnie na żadnym zdjęciu rodzinnym od dobrych kilku lat - zawsze staram się być po drugiej stronie obiektywu&lt;br /&gt;7. Ciągle chodzę na jakieś chrzciny !&lt;br /&gt;8. Kiedy myję okna, puszczam sobie Phila Collinsa - i co gorsza to nucę&lt;br /&gt;9. Hoduję pająki za szafą. Nazywają się Wiesiek, Czesiek i Rysiek&lt;br /&gt;10. Mam problem z punktem 10. :)    &lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="pBody"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7799584092294950388?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7799584092294950388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7799584092294950388' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7799584092294950388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7799584092294950388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/ekshibicjonizm.html' title='ekshibicjonizm'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3264877352517919967</id><published>2009-06-18T21:06:00.007+02:00</published><updated>2009-06-18T21:18:14.341+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>czerwiec w skrócie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Sesja&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;aktualnie 4/7 egzaminów już za mną&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;p o t e m .  d ł u g o .  n i c&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;....&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Pisanie recenzji w ilościach niezdrowych&lt;br /&gt;Zawirowania z mieszkaniem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;(zostać, przenieść się do tańszego, a uciążliwszego)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Wojny o własność prywatną ;)&lt;br /&gt;Latanie po Lublinie jak typowa latawica;)&lt;br /&gt;23 lata - czas kupować trumnę&lt;br /&gt;Renesans okularów &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;- tylko do cholery czemu tak drogich...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Szykowanie się na nowego kociego lokatora&lt;br /&gt;Ostatnie przygotowania do praktyk w WBAU UML&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:130%;" &gt;Czerwiec to ciężki do przeżycia miesiąc!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3264877352517919967?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3264877352517919967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3264877352517919967' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3264877352517919967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3264877352517919967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/czerwiec-w-skrocie.html' title='czerwiec w skrócie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2632109966946973693</id><published>2009-06-18T20:37:00.008+02:00</published><updated>2009-06-18T22:38:05.364+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><title type='text'>Płatne studia - bzdura</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;h2&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://polskatimes.pl/83777,limit-dla-studentow-drugi-kierunek-platny,id,t.html"&gt;Limit dla studentów: drugi kierunek płatny&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt; Idealny pomysł na czas kryzysu. Przecież studenci to ostatnia ostoja pasożytów, a jednocześnie grupa społeczna, która ma duże możliwości finansowe. Trzeba to wykorzystać!&lt;br /&gt;Oczywiście rozumiem, że nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie, nie potrzeba nam takiej ilości magistrów-humanistów, z których pożytek żaden, a tylko dodatkowe procenty w Urzędach Pracy lecą. Ale na Boga, czemu rzucać kłody pod nogi wszystkim, z głupią nadzieją, że jak będzie który miał mocne samozaparcie do studiowania 2 kierunków, to da radę, choćby miał w Tesco po nocach pracować? Czy tacy specjaliści są nam potrzebni? W okresie, kiedy zawód trzeba zmieniać kilka razy w ciągu całego życia, zbyt wąska specjalizacja nie jest też do końca dobrym pomysłem, a społeczeństwo ciągle nie osiąga wskaźników wykształcenia porównywalnych do Europy Zachodniej?&lt;br /&gt;I mimo że nie załapię się na planowaną rewolucję roku akademickiego 2010/2011 (o ile tak przegenialny pomysł przejdzie, bo byłoby to pierwsze veto imć Kaczyńskiego, jakie bym poparła) - w 2010 skończę pierwszy kierunek, to z całą pewnością mogę stwierdzić, że poprę wszelkie protesty, jakie się pojawią w kwestii płatnych studiów. Połowa moich znajomych studiuje po dwa kierunki, druga połowa ma podobny zamiar i nie podejrzewam ich o chęć przedłużania sobie życia studenckiego, lenistwo i tendencje do ciągnięcia profitów ze stypendiów. Po raz kolejny muszę stwierdzić, że minister Kudrycka (razem z Hall) nie sprawdza się na swoich stanowisku i dla dobra sondaży premier powinien się zastanowić nad osobą o łagodniejszych predyspozycjach do planowania rewolucji w każdym zakątku dziedziny tak delikatnej jak szkolnictwo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2632109966946973693?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2632109966946973693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2632109966946973693' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2632109966946973693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2632109966946973693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/06/patne-studia-bzdura.html' title='Płatne studia - bzdura'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2473631763243326700</id><published>2009-05-26T13:35:00.002+02:00</published><updated>2009-05-26T13:37:15.935+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><title type='text'>Czy jesteś prawdziwym facetem?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.demotywatory.pl/demot/2506_500.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 385px; height: 362px;" src="http://www.demotywatory.pl/demot/2506_500.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;... bo właśnie okazało się, że jestem bardziej męska od własnego faceta ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2473631763243326700?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2473631763243326700/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2473631763243326700' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2473631763243326700'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2473631763243326700'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/05/czy-jestes-prawdziwym-facetem.html' title='Czy jesteś prawdziwym facetem?'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3222342148766086672</id><published>2009-05-20T19:33:00.007+02:00</published><updated>2009-06-21T09:24:23.391+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>.</title><content type='html'>&lt;o:smarttagtype namespaceuri="urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" name="metricconverter"&gt;&lt;/o:smarttagtype&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if !mso]&gt;&lt;object classid="clsid:38481807-CA0E-42D2-BF39-B33AF135CC4D" id="ieooui"&gt;&lt;/object&gt; &lt;style&gt; st1\:*{behavior:url(#ieooui) } &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:36.0pt;  mso-footer-margin:36.0pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;o:smarttagtype namespaceuri="urn:schemas-microsoft-com:office:smarttags" name="metricconverter"&gt;&lt;/o:smarttagtype&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if !mso]&gt;&lt;object classid="clsid:38481807-CA0E-42D2-BF39-B33AF135CC4D" id="ieooui"&gt;&lt;/object&gt; &lt;style&gt; st1\:*{behavior:url(#ieooui) } &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face  {font-family:Calibri;  panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;  mso-font-charset:238;  mso-generic-font-family:swiss;  mso-font-pitch:variable;  mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:36.0pt;  mso-footer-margin:36.0pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;Ostatnio dużo się u mnie dzieje. To znaczy dużo, jak dużo, jest głośno, szybko i bezrefleksyjnie – jak zawsze. Niniejszym wiec poniższa notka będzie miała charakter podsumowująco - statystyczny, bez głębszych rozważań, ot żeby wypełnić czasoprzestrzeń.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;Sesja, ah, sesja, zaczyna się pierdolnik. Jakoś tak to wszystko olewam, wyraźniej niż zwykle. Przecież i tak się uda. Wszelkie prace zaliczeniowe pisane z palcem w dupie, a&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;raczej w Googlu. Przeca i tak jestem genialna…&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;… i załatwiłam sobie praktyki w przybytku diabła. I prawdopodobnie jeszcze se drugie załatwię, a co!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;Ale i co z tego, jak nie wiem, co robić.. Albo inaczej - mam za dużo pomysłów, a za dużo to znaczy nic, tak przynajmniej wmawia mi K., usiłując mnie pewnie przerobić na jedynie słuszną drogę sadowniczki i kurki domowej. O, nie. Będę ja felietonistką, urzędniczką, doradcą od marketingu wyborczego, psychologiem politycznym, krytykiem literackim, spin doktorem, a na boku będę jeszcze kręcić odziedziczonym gabinetem kosmetycznym, który zrobię sieciówką. Znaczy się jeszcze biznysłumyn ze mnie wyjdzie. No bo importerem lego na Polskę miałam jeszcze być. I jeszcze w wolnej chwili pisać,książki, bo mam podobno taaaki fajny styl. No. Wtedy chyba będę się mogła nazwać kobietą spełnioną…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;…i niewyspaną…&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;A tymczasem i tak nie jestem pierwszej świeżości, bo mam za dużo rozrywek. Jak na złość, jak sesji nie ma, to się nic nie dzieje. Zacznie się sesja, to zaczyna być rozrywkowo. Zaczynają się wyjścia po barach, bo wcześniej to się nie dało, wysłuchiwanie arcyciekawych rozmów o polskich kibolach, istocie derbów, sensie wyprowadzania się z domu na 5 roku studiów (ale fajnie. Zamiast jechać po słoiki i czyste pranie pociągiem &lt;st1:metricconverter productid="200 km" st="on"&gt;200 km&lt;/st1:metricconverter&gt;, X może wsiąść w miejski i być po 20 minutach na rodziny łonie ;P). Zaczyna się organizowanie jakichś ąę paneli dyskusyjnych, na które i tak nikt nie przychodzi, nie mówiąc już o zaproszonych gościach i dziennikarzach, ale post factum wszyscy mają wiele uwag. Zaczynają się przecież juwenalia, więc trzeba się iść pokiwać w pijanym tłumie/widzie *niepotrzebne skreślić. Chociaż tu się powinno zarządzić bojkot, bo &lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090515/STUDENCI/797682500"&gt;Lech jest głupim sponsorem&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;. Zaczyna się sezon kolejowy, więc trzeba iść na &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.pkp.lubartow.pl/ptsprog.htm"&gt;pociąg turystyczny&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; i poniańczyć facetów, niektórych dość irytujących – z cyklu daj palec, a urwą całą rękę. Zaczyna się latanie po urzędowych imprezach, jakbym to ostatnio z racji praktyk w UM rzadko bywała (&lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090518/LUBLIN/478727670"&gt;Stelmaszydło – straszydło&lt;/a&gt;). Zaczyna się promowanie w Łodzi (najbliższy weekend = zero nauki) przed Polsatem ;P Zaczyna się doradztwo przed wyborami do europarlamentu. (więc ja Wam mówię – rozejrzyjcie się dookoła, zobaczcie, czyich plakatów jest najwięcej – i nie głosujcie na tych śmiecących ludzi obwieszających każdy słup i przystanek;)).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;Zaczyna się ględzenie, noc jeszcze młoda, skrypt nietknięty, a jutro kolos. Idę imitować aktywność umysłową.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;EDIT&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ku czci zakończenia irytującego, ciagnącego się jak srajtaśma PB:&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.demotywatory.pl/demot/2314_500.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 421px; height: 312px;" src="http://www.demotywatory.pl/demot/2314_500.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span  lang="PL" style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3222342148766086672?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3222342148766086672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3222342148766086672' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3222342148766086672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3222342148766086672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/05/normal-0-false-false-false.html' title='.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6072344581060952169</id><published>2009-05-12T10:23:00.005+02:00</published><updated>2009-06-21T09:25:32.505+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Mordercze instynkty</title><content type='html'>Niedziela, Medykalia, koncert Myslovitza. Mam ochotę zamordować te wszystkie piszczące licealistki dookoła. Juwenalia robią się powoli imprezą dla licealistów. W tym tłumie dzieciaków nie mogę znaleźć własnych znajomych. No to co, że sama jako licealistka chodziłam na juwenalia. To było dawno i nieprawda. Dajcie mi kałacha, a zrobię tu porządek.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniedziałek, Sala Rady Wydziału Politologii UMCS, podpisanie umowy o współpracy prezydentów Lublina, Rzeszowa i Białegostoku. Czemu Lublin nie ma tak wykształconego i dobrze urodzonego prezydenta miasta jak Truskolaski z Białegostoku? Jestem nim zaa-chwyy-cona. Używa tak mądrych słów jak wartość dodana i opowiada dowcipy o Ścianie Wschodniej.  Za to dziś nasz Wasilewski wyglądał jak kupka nieszczęść, coś mu brak absolutorium nie służy. I tak biedaczyna wyleci, propaganda GW i ospałość w działaniu robi swoje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtorek, rano, własne prywatne łóżko z dwiema połowicznie nieprywatnymi kołdrami i poduszkami, nikt się nie rozpycha i ww. kołder nie zabiera. Cud, miód, orzeszki. Tylko coś gryzie. Pchła jakaś. Pewnie ś.p. Saby od Ludwika Dorna, której pamięci już drugi Poranny WF poświęcają Wojewódzki i Figurski. Leciały już wszystkie In memoriam, cytaty z VIP-ów i zamówienie orkiestry wojskowej na zagranie hymnu na melodię czołówki z Reksia. Czy ja coś mówiłam o kałachu?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;---&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Środa. Jutro popełnię harakiri.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--- A uprzednio wezmę za sobą kilku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Znana sprawa, ale jakoś dziś mnie wzięło:&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jak wyglądałyby światowe metropolie opanowane przez Polaków? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(&lt;a href="http://miastomojeawnim.pl/"&gt;Miasto moje a w nim.pl&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;                                                       &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/9/6348/z6348879X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 404px; height: 298px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/6348/z6348879X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/3/6348/z6348883X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 409px; height: 512px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/3/6348/z6348883X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/2/6348/z6348882X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/2/6348/z6348882X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/4/6348/z6348884X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 365px; height: 512px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/4/6348/z6348884X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/8/6348/z6348888X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 367px; height: 276px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/8/6348/z6348888X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6072344581060952169?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6072344581060952169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6072344581060952169' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6072344581060952169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6072344581060952169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/05/mordercze-instynkty.html' title='Mordercze instynkty'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5546802029760602544</id><published>2009-05-05T17:44:00.007+02:00</published><updated>2009-05-05T23:34:56.056+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><title type='text'>sandomierz, 3 maja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SgBfaEGl6vI/AAAAAAAAA4A/uYFBQjp_eXM/s320/DSC02430.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332366860189297394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SgBf7PO83XI/AAAAAAAAA4I/tLjw0SoktPw/s320/DSC02477.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332367430112828786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SgBglYqF8bI/AAAAAAAAA4Q/y-PGBSpEYso/s320/DSC02510.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332368154197094834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 312px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SgBhdyl1ovI/AAAAAAAAA4Y/QubChNduwTo/s320/DSC024834.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332369123231245042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5546802029760602544?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5546802029760602544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5546802029760602544' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5546802029760602544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5546802029760602544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/05/sandomierz-3-maja.html' title='sandomierz, 3 maja'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SgBfaEGl6vI/AAAAAAAAA4A/uYFBQjp_eXM/s72-c/DSC02430.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7815652215046031741</id><published>2009-04-29T07:24:00.002+02:00</published><updated>2009-04-29T08:44:16.063+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>filmowo pod znakiem kosiarki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z błogiego snu wyrywa mnie o 7 rano jakieś głośne buczenie. Przecieram oczy i już wiem, co się dzieje bez wyglądania przez okno. Pan z wielką kosiarką. Albo jakaś szlifierka. Albo młot udarowy czy inna wiertarka. Bo przecież robotę najlepiej zaczyna się od 7 rano, żeby pozwolić miastu radośnie wstać. Aaa. A jak nie ma żadnej roboty pod oknem, to niechybnie przemknie tędy jakiś tir pod zakazem albo jakiś pierdolnik stuningowany, żeby był o taaaki bzyk, jak on przejedzie.&lt;br /&gt;I to zawsze, jak nie muszę wstawać o 6 !!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;"Czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu?! Że nie podbijam karty na zakładzie o siódmej rano, to już w waszym robolskim mniemaniu muszę być nierobem?! Już możecie inteligentowi jebać po uszach od brzasku! Żeby se czasem kałamarz nie pospał godzinkę dłużej kapkę od was, skoro zasnął dopiero nad ranem! I żeby się kompletnie spalił w blokach już na starcie! Grunt, że kurwa inteligent załatwiony na dzień cały! Wrócicie napierdalać, jak siądę do pracy!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień Świra&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak już jesteśmy przy Dniu Świra, to staje się on dla mnie czasem wykładnią,  odpowiedzią na wszystkie przedwieczne pytania, jak Ojciec Chrzestny dla Joe Foxa w "Masz wiadomość", który to zaraz pójdę obejrzeć po raz 1235, a co !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Proszę nie pisać - "Szczęściara, może wstawać o 7 rano i oglądać filmy". Bo nie mogę;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7815652215046031741?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7815652215046031741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7815652215046031741' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7815652215046031741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7815652215046031741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/filmowo-pod-znakiem-kosiarki.html' title='filmowo pod znakiem kosiarki'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8356400824249498985</id><published>2009-04-21T13:59:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:11:39.076+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>to nic, to nic...</title><content type='html'>... że życie do dupy i  maj już blisko. Bo w maju... :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juwenalia 2009 - Lublin :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6 maja - Futureheads, Muchy - Plac Zamkowy&lt;br /&gt;8 maja - Strachy na Lachy, Akurat, Londyn, Acute Mind - Felin&lt;br /&gt;9 maja -  Raz, Dwa, Trzy - muszla koncertowa (płatny: ulgowy 15-20 zł, normalny 20-25 zł)&lt;br /&gt;10 maja - Myslovitz, Zabili mi Żółwia, Koniec Świata  - Chodźki&lt;br /&gt;16 maja - T.Love, Farben Lehre - Wydz Artystyczny, Kraśnicka 2&lt;br /&gt;18 maja - Carrantuohill - Politechnika, tereny zielone&lt;br /&gt;21 maja - Kult, Dżem - Politechnika, tereny zielone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Trzeba się więc odstresować. Już dawno nie miałam takiego maratonu, ale w tym roku nie odpuszczę. ;)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Se24IrTkLMI/AAAAAAAAA3g/hWkubacvDHo/s1600-h/DSC08811.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 230px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Se24IrTkLMI/AAAAAAAAA3g/hWkubacvDHo/s320/DSC08811.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5327116393452416194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Korowód z 2007 ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8356400824249498985?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8356400824249498985/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8356400824249498985' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8356400824249498985'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8356400824249498985'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/to-nic-to-nic.html' title='to nic, to nic...'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Se24IrTkLMI/AAAAAAAAA3g/hWkubacvDHo/s72-c/DSC08811.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6835732047884351552</id><published>2009-04-17T19:54:00.009+02:00</published><updated>2009-04-24T19:09:30.591+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='love krowe'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;!--  &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Font Definitions */  @font-face  {font-family:Calibri;  panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4;  mso-font-charset:238;  mso-generic-font-family:swiss;  mso-font-pitch:variable;  mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;}  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:EN-US;  mso-fareast-language:EN-US;} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;  mso-header-margin:35.4pt;  mso-footer-margin:35.4pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family:Calibri;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:arial;"&gt;... czy warto jest spędzić pół życia na szukaniu nieswojego portfela ... Bywa to zabawne&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;b&gt;- na pocz&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;b&gt;ątku, ale kiedy staje się to niemal rytuałem, dodaj zły humor i alergia na wszystko, co się rusza ...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt;*&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:85%;"  &gt; &lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=";font-family:Calibri;font-size:14;"   lang="EN-US"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;"  &gt;Czasem ogarniają mnie bardzo głębokie wątpliwości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6835732047884351552?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6835732047884351552/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6835732047884351552' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6835732047884351552'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6835732047884351552'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/blog-post.html' title=''/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7639507985833358871</id><published>2009-04-13T19:12:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:12:50.411+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><title type='text'>Mocne podstawy mieć. Egzystencji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Post sugerujący nienormalność. Pannie K&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;aR&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;olce i innym zachowującym się normalnie według wieku metrykalnego sugeruje się nieczytanie celem zachowanie zdrowia psychicznego ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/2/1809/m1809062.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 395px; height: 572px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/2/1809/m1809062.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od przeczytania jednej książki parę lat temu, dla ścisłości "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W ogrodzie pamięci&lt;/span&gt;" Joanny Olczak - Ronikier, uroiło mi się, że zacznę zbierać, szperać i w końcu zbudować własne, rodzinne drzewo genealogiczne. Oczywiście najchętniej z przodkami do XVIII wieku, jak dobrze pójdzie. Plan się odsuwał w czasie, bo nie lubię rozmawiać z rodziną o czasach, które u 75% z nich powodują płacz albo wielokrotnie usłyszane już opowieści, z których niestety niewiele wynika. Taak, małe komplikacje. No i ostatnio, choć uznając to za przegięcie, zadziwiła mnie rozłożystość rodziny K. na MoiKrewni, no i w nielekką zazdrość - monolityczność jego rodziny, od kilkudziesięciu lat łatwej do zlokalizowania, włącznie z pra xN - dziadkiem i miejscami ostatnich spoczynków. No cuż, u mnie pewnie będą większe problemy lokalowe ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś z kolei wyszła kolejna głęboko skrywana, bo pewnie wstydliwa dla mojej drobnomieszczańskiej, brzydzącej się innością rodziny, tajemnica. Okazało się bowiem, że ciotka pisze książkę, i to nie bylejakie wypociny pensjonarki, ale poparte godzinami w archiwach i tłumaczeniami z rosyjskiego i starocerkiewnosłowiańskiego relacje o rodzinie po mieczu. Dotychczasowe najstarsze ślady - 1820. Po części łatwiejsze do wykonania, bo rodzina pochodzenia szlacheckiego, swego czasu bogata, handlująca, o wielu majątkach ziemskich. Czytając na razie zarysy tejże książki po raz kolejny poczułam podziw - dla cierpliwości ciotki i wytrzymałości papieru, który przechował informacje o jej rodzinie i prowadzonych przez ją procesach, transakcjach przez burzliwe lata. I zazdrość. O coś w rodzaju mocnych podstaw własnej egzystencji. O wsparcie psychiczne, jakie daje świadomość własnego pochodzenia. O upór i nieustępliwość życiową przodków sprzed dziesiątek lat, dzięki którym istnieje, być może przez zwyczajny przypadek, a po których często nie pozostało nic poza nazwiskiem, datami narodzin i śmierci. I strach, jak niewiele zostaje po człowieku, jego planach, marzeniach, które mogą zostać zapomniane, gdyby nie pasja historyczna jego wnuków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obym miała wreszcie czas. Póki nie umrą Ci, bez których nie rozszyfruje tożsamości usmiechniętych postaci na wyplowiałych zdjęciach. Obym miała cierpliwość, żeby wysłuchać po raz setny opowieści, wyłuskać z nich ważne informacje i pociągnąć za język o to, o czym się nie mówi. Bo do ślęczenia po archiwach i księgach parafialnych zawsze jest czas. Przecież tworzenie drzew genealogicznych to zajęcie emerytów, a mi jak ulał przyda się na nieuchronnym bezrobociu ;PP&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7639507985833358871?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7639507985833358871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7639507985833358871' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7639507985833358871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7639507985833358871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/mocne-podstawy-miec-egzystencji.html' title='Mocne podstawy mieć. Egzystencji'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4665839276664980645</id><published>2009-04-09T01:31:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:13:26.517+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><title type='text'>Znów o Lublinie. i nieodwzajemnionych uczuciach.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00kTRZpxI/AAAAAAAAA3Y/-l-7fFYnz_Q/s1600-h/2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 443px; height: 331px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00kTRZpxI/AAAAAAAAA3Y/-l-7fFYnz_Q/s320/2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322468132874987282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Lublin. Mówią, że nieznany. Mówią, że zadupie, wieś na wschodzie, dzicz i Azja niemal. Kręcą nosami, że słaba promocja miasta. &lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Nawet nie wiedzą, jak się mylą!&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Bo Lublin promuje się specyficznie ! ;)))&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00g6-iMDI/AAAAAAAAA3Q/n_crwcJd454/s1600-h/2466.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00g6-iMDI/AAAAAAAAA3Q/n_crwcJd454/s320/2466.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322468074813796402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00PiWuoDI/AAAAAAAAA3A/jN34CkiLMX4/s1600-h/2464.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00PiWuoDI/AAAAAAAAA3A/jN34CkiLMX4/s320/2464.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322467776146612274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00Pu_ox2I/AAAAAAAAA24/F940Accjquc/s1600-h/2431.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00Pu_ox2I/AAAAAAAAA24/F940Accjquc/s320/2431.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322467779539421026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;hr.org.pl - &lt;strong&gt;Lublin: Portret mieszkańców (2009-04-07)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;Bo przed wjazdem do którego miasta Europy napotkasz takie powitanie?? :)&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00Podm4hI/AAAAAAAAA2w/Bc1_2YxBiSM/s1600-h/Pereka2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00Podm4hI/AAAAAAAAA2w/Bc1_2YxBiSM/s320/Pereka2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322467777786077714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00PQr23tI/AAAAAAAAA2o/ZxJ8mBxIf6Q/s1600-h/Pereka1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00PQr23tI/AAAAAAAAA2o/ZxJ8mBxIf6Q/s320/Pereka1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322467771403394770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;P.S. Po uszy w ankietach do mgr, zdołowana smęcącymi ubolewaniami nad miastem, które wybrało się do mieszkania na 5 lat swojego życia. Czy to domena młodszych roczników czy tylko różowych lambadziar, że wyznacznikiem rozwoju jest dużo centrów handlowych i częste koncerty masowe?  Tracę wiarę w człowieka. Szczególnie rocznik '88. &lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4665839276664980645?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4665839276664980645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4665839276664980645' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4665839276664980645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4665839276664980645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/znow-o-lublinie-i-nieodwzajemnionych.html' title='Znów o Lublinie. i nieodwzajemnionych uczuciach.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/Sd00kTRZpxI/AAAAAAAAA3Y/-l-7fFYnz_Q/s72-c/2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2165671500679005066</id><published>2009-04-09T00:45:00.005+02:00</published><updated>2009-04-24T14:13:57.657+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wojaże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hobby'/><title type='text'>Tatry 2009 - pierwsze zimowe podejście</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img style="width: 433px; height: 323px;" class="photo" src="http://c88.grono.net/243/122/gallery-74774278-500x500.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To był ostatni dzwonek na taki wyjazd. Chociaż przerażała mnie ta trójka w komunikatach TOPR (na nic moje zapowiedzi: "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;powyżej dwójki nigdzie nie idę&lt;/span&gt;!"), to okazało się, że tuż po powrocie było tylko gorzej, ot lawina zeszła na Betlejemkę w Hali Gąsienicowej, nagle wyskoczył czwarty stopień zagrożenia lawinowego. A tak, jadąc w dniach 13-15 marca, nie dość, że anormalnym trafem połowa zajęć na uczelni została poodwoływana, to jeszcze nawet dopisała nam pogoda. To znaczy, pierwszego dnia przyjechaliśmy o 6, sypało, więc wyłamałam się z wyprawy na Kopieniec i zrobiłam rundkę do Kuźnic (mea culpa, nie lubię przecierać szlaków ;P), drugiego słońce raziło po oczach, ale doszliśmy do Murowańca, a trzeciego porażona słońcem szłam jak zesłaniec syberyjski po Chochołowskiej (żadnych Grzesiów!) ze zmrużonymi oczami i gorączką. Oczywiście potem tydzień w łóżku i szok lekarki, jak to można dostać grypy w odstępie 2 tygodni ;P&lt;br /&gt;Ale dla małego sportu i kociego  odprężenia warto się ruszyć.&lt;br /&gt;Może by tak mały ślubik w Zakopanem? ;)))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img class="photo" src="http://c0.grono.net/169/6/gallery-74774420-500x500.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu widzimy ilość śniegu i dowód, że była 3-ka;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="width: 436px; height: 327px;" class="photo" src="http://c50.grono.net/162/16/gallery-74774276-500x500.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu próba pozostania incognito.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="width: 440px; height: 330px;" class="photo" src="http://b62.grono.net/61/137/gallery-74774279-500x500.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tu widać wspomniane porażenie. Może być mózgowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może to jeszcze skutki grypy, ale chce mi się tam wrócić.&lt;br /&gt;(tfu, tfu, jeszcze ktoś to przeczyta !!!)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2165671500679005066?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2165671500679005066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2165671500679005066' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2165671500679005066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2165671500679005066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/04/tatry-2009.html' title='Tatry 2009 - pierwsze zimowe podejście'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1336395002743187535</id><published>2009-02-27T22:55:00.006+01:00</published><updated>2009-04-24T14:15:34.004+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I dupa blada wyszła z pisaniny, bo mnie ogarnęła niemoc, ale chorobowa. Znaczy przyszła i wzięła i posiadła, nie pozostawiając nic do gadania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeśmy sobie  w sobotę pobalowali u Mikro na imprezie pożegnalnej, obskoczyli grupowo w nocy budki z kebabami (haha) i wrócili do domu. Następnie wstali i najpierw 40 st gorączki dostał w prezencie K., dwa dni później po uporczywej pielęgnacji - ja. Dosłownie jakiś Blitzkrieg, a nie grypa, prędkość +1 st/ 1 h ;P Tak też na ostatni tydzień nasze mieszkanie przekształciło się w dom boleści,  jęków, postękiwań, siąkania nosem, przeraźliwego odpłucnego, gruźliczego kaszlu i zażartej walki o papier toaletowy (chusteczek brak - kryzys;P). I w międzyczasie dokształcania się z praw pacjenta i akcji "Chory 30 km od swojego lekarza rodzinnego". Całość na dzień dzisiejszy skończyła się u Kota zapaleniem oskrzeli, a dla mnie udziałem w badaniach klinicznych nad grypą i perspektywą dłubania sobie w nosie i gardle celem pobrania wymazów, co by lekarka dostała duże granty, a koncern Roche mógł ogłosić zwycięstwo nad epidemią grypy.  ( A ja szczytną pomoc nauce ;P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście tydzień chorowań oprócz swoich dobrych stron - możliwość wyspania się i polegiwania do południa w łóżku, ma też swoje złe strony - masa nieobecności, którym pomachanie papierkiem ze zwolnieniem lekarskim ćwiczeniowcom nie pomoże. Ale po co się martwić! Nowy semestr, nowe szanse, nowe nieobecności do wykorzystania!  Będziem się martwić w czerwcu ;P Szkoda tylko, że moje wysiłki przy zgraniu Kotu sensownego podwójnego planu (jak połączyć ogień z wodą, czyli jak upchnąć dwa dzienne kierunki z różnicami programowymi w 3 dni od 8 .do 20.) poszły na marne, bo ostatnie zaległości i tydzień choroby skończą się prawdopodobnie dziekanką. Tfu. Zamiast głupiej osobowości powinnam mieć na 2 roku psychologii motywacje albo trening z hipnozy, tudzież problemy nauki u dyslektyków, to by się bardziej przydało. A tak... Dupa, nie psycholog, podobno..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic, idę się wysmarkać ;P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1336395002743187535?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1336395002743187535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1336395002743187535' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1336395002743187535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1336395002743187535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/02/i-dupa-blada-wysza-z-pisaniny-bo-mnie.html' title=''/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6227301344442040133</id><published>2009-02-19T20:37:00.004+01:00</published><updated>2009-04-24T14:16:22.147+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kotłuję się literacko. Jak kania dżdżu wyszukuję nowych pozycji literackich, takich must-read, czytam namiętnie poza tym wszystko , co w ręce wpadnie, od wydań internetowych gazet, poprzez napisy opakowań, reklamy, po napisy na murach, co bliżej ludu być.. Produkuję słowną kakofonię, pełną przerostu formy nad treścią, gadam jak sportowy komentator na ostatnim kilometrze wyścigu czy ostatnich sekundach meczu, z prędkością karabinu. Słowa wylewają się ze mnie, dymią i unoszą się nad moją biedną głową jak nad pokrywką od czajnika z gotującą się wodą. Na nic moje próby uciszenia tego motłochu, pisanie ciaśniutko linijka pod linijką, ubierania myśli w słowa rozważne, najlepiej w naukowym slangu, bądź co bądź magisterka przede mną. Ale gdzież tam... Słowna karuzela rozkręcona w najlepsze, słowa i oderwane frazu krążą jak satelity i dopadają w swoich najgorszych formach. Dopóki nie popełnię jakiegoś literackiego potworka, będą dymić i się kotłować.&lt;br /&gt;Dyskusja na tematy przeróżne nie pomaga. Okaleczenia wojenne, wyższość eurokomunizmu nad nacjonalizmami, solarisów urbino 12 nad ikarusami, partnerstwa publiczno prywatnego nad inicjatywami samego samorządu, warunkowania instrumentalnego nad snami o szafie Freuda, wartościach kulturowych pakistańskich talibów nad kulturą śmierci w Europie... Gadam, gadam, gadam, każdy temat niestraszny i zalany potokami słów. Pełen serwis. Mogę robić za samodzielną stację radiową.&lt;br /&gt;Taki K. to ma dobrze. Codziennie naprodukuje sobie 20 postów nt. lubelskich inwestycji i architektury na SkyScraperze i mu pokrywka od garnka nie buzuje. Tak metaforycznie mówiąc. A ja tu nie mam takiego bezpiecznika, no bo przecież nie będę spamować o dupie Maryni na blogu czy forach, Chociaż w tym pierwszym przypadku to nie byłabym taka pewna.&lt;br /&gt;Jak nic wisi nade mną jakieś młode, durne, ale jurne ściernisko intelektualne.&lt;br /&gt;Może by tak swoją słowotokową parę skierować na bardziej racjonalne tory, np. zaległe zajęcia czekające w kolejce od niepamiętnych czasów. Tak Kayu, wzmagaj swoje wyrzuty sumienia, a pokrywka wodomózgowiowa i tak buzuje w najlepsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[EDIT] Po niegasnącym pragnieniu odwiedzenia teatru i innych przesłankach wnoszę, że po prostu odzywam się po długim śnie zimowym. Chce mi się świeżej krwi kultury. Przez duże K, a nie popłuczyn, którymi się ostatnio karmiłam, jak fastofoodowymi koncertami czy papka literacką czy akademicką ;) O Boże, chyba obejrzę Mechaniczną Pomarańczę ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;br /&gt;dedykowane K:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jak złapać czające się w zanadrzu słowo, kiedy nad uchem słychać natrętne: "Oddaj komputer!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6227301344442040133?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6227301344442040133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6227301344442040133' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6227301344442040133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6227301344442040133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/02/kotuje-sie-literacko.html' title=''/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3232089337477128095</id><published>2009-02-19T20:22:00.007+01:00</published><updated>2009-04-24T14:19:06.423+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><title type='text'>futurosa 1</title><content type='html'>Co zrobić, by nie skończyć po studiach na słuchawce w call center albo jako sprzedawca w odzieżowym - jak niektórzy, albo co gorsza na bezrobociu, tylko jak pewna jednostka (może tu jest rozwiązanie problemu - to tylko chwalebny, pojedynczy przypadek..) - na stażu w Brukseli? Kiedy już i praktyki, staże, doświadczenie, dobre oceny na studiach i działalność pozauczelniana (przecież nie powiem o kosztach tego!) nie są w stanie zapewnić, że obronisz się przed wizytą w PUP? Co zrobić, kiedy planujesz znaleźć pracę w pełnym wymiarze godzin (co i tak będzie ekwilibrystyką) za pół roku, a tu szast - prast, parę małych spekulacyjek i bezrobocie skacze na 13 %?&lt;br /&gt;I kiedy nawet nie ma już gdzie na zmywak pojechać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3232089337477128095?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3232089337477128095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3232089337477128095' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3232089337477128095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3232089337477128095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/02/futuryzm.html' title='futurosa 1'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6065848185167829574</id><published>2009-02-19T20:03:00.001+01:00</published><updated>2009-04-24T14:20:01.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='love krowe'/><title type='text'>futurosa 2</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jessu, za kilka lat, jak wszystko pójdzie starym torem, niechybnie osiądę we wsi spokojnej, wsi wesołej. Pod lasem. Której cisza będzie mi w nocy dźwięczeć w uszach. Ja, dziecko spalin, sygnalizacji świetlnych, korków i kolejek, miastowe z dziada pradziada, znaczy od czterech lat osiadnięte w wielkiej metropolii, żądające, by wszędzie dotrzeć na piechotę, a pod nosem mieć CH, IKEĘ, basen, autostradę i lotnisko..  ja mam osiąść na wsi??? Z której to, jak zapowiada K. po 2015 będzie można śmignąć w 15 min. do Lublina, jak oczywiście zbudują eskę. Baju, baju będziesz w raju, a kto za mnie prawko zda?;) Nie wyobrażam sobie tego i prawdę mówiąc mnie to przeraża.&lt;br /&gt;Podoba mi się obecne status quo, jesteśmy razem, na naszej bez- ludnej wyspie, przerywanej tylko wyjazdami na weekend i telefonami.. I tu nagle mam wylądować na wsi, w powiedzmy sobie obcej rodzinie, z teściami !!! nawet jeśli mieszkającymi kawałek dalej.&lt;br /&gt;K. się burzy, kiedy twierdzę, że na wsi nic się nie dzieje. Dla mnie nic. Prace rolne mnie nie kręcą, na pielęgnacji sadów się nie znam, ciągniki mnie przerażają, kury na rosół nie umiem powiązać w związek przyczynowo - skutkowy, ba złapać - to już zgroza. Będzie kolejna panienka z miasta, która boi krowy i o której opowiada się dowcipy. Nawet na szczere ludzkie zainteresowanie reaguję nieufnością, a te czeredy ludzi, które się w k. sadzie przewijają, to mnie o ból głowy przyprawią. Boję się, że K. przepadnie na całe dnie w sadzie, a ja będę za gospodynię robić i gniuśnieć, na bezrobociu oczywiście.&lt;br /&gt;Śmieję się, że popełniam mezalians, a rodzice sobie włosy z głowy rwą, że córeczka po 2 fakultetach na wieś wyemigruje i będzie kury paść. Oczywiście K. się wkurza i foszy. Ale nawet nie myślę o podejściu jego rodziców, którzy pewnie mają podobny stereotyp miastowej panienki. W sumie słusznie.&lt;br /&gt;Dla mnie wieś jest fajna na weekendy, pod gruszą, byleby za dużo robactwa nie było, bo zacznę piszczeć. ;P&lt;br /&gt;Wyjścia są dwa: albo zakocham się we wsi i będę na tym blogu zamieszczać swoje stylizowane zdjęcia na traktorze, a podczas oprysków recytować poezję, żeby nie wyjść z wprawy (Aha!) albo  będę sobie pracować w swojej zakichanej metropolii i pojawiać się w swoim domu pod lasem wieczorami, mijając się z K. Bo każda lokalizacja pośrodku to i tak będzie na okres przejściowy.&lt;br /&gt;Dylemat iście jak z postu "&lt;a href="http://deusridens.blogspot.com/2008/05/na-rozstraju-drg.html"&gt;Na rozstaju dróg&lt;/a&gt;"...&lt;br /&gt;Bo w sumie na nich jestem. Nieodmiennie. Tylko czekać na wielkie BUM z powodu braku rozwiązania.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na szczęście lepiej mieć kilka opcji niż żadną. Najwyżej rzucę monetą:P&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kozieglowy.pl/master/images/zd5/rolnik.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 312px; height: 267px;" src="http://www.kozieglowy.pl/master/images/zd5/rolnik.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6065848185167829574?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6065848185167829574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6065848185167829574' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6065848185167829574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6065848185167829574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/02/futurosa-2.html' title='futurosa 2'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3448559215861539209</id><published>2009-02-02T21:31:00.002+01:00</published><updated>2009-04-24T14:22:18.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>telegraficznie</title><content type='html'>Muchy w nosie mieć. Kota nie lubić. Elektrowstrząsy mu proponować, ale ten prychać. Wiercić się on i chcieć nie wiadomo czego. Podblokowe koty dokarmiać, bo chcieć swojego złowić. Psa też chcieć. Pani z kiosku nie oswajać, pani z kiosku jadem prychać i ludzi nie lubić. Kanarów też nie lubić, na egzaminy się przez nich spóźniać. Imprezy robić. Pić, pić, nie  lubić sprzątać. Sesję symulować, w środku ciągle być. Egzaminów nie zaliczać. Ale na imprezy łazić, swoje robić. Ludzi nie umieć zgrywać, na grupki się wkurzać. Na wyrazy większe niż 4 sylaby też. Pieniędzy ciągle nie mieć, a książki chcieć kupować. Sny głupie mieć. Lekarzy nie lubić, specjalistów dających  antybiotyki i sugerujących mikrourazy w nosie też. Zdrowia nie mieć. Oboje. Kota ubywać, mimo że on tyć. Lansować się, bo legitkę prasową dostać. Wiosny chcieć. Albo łopatą w łeb.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3448559215861539209?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3448559215861539209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3448559215861539209' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3448559215861539209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3448559215861539209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/02/telegraficznie.html' title='telegraficznie'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6468692763444421998</id><published>2009-01-14T13:29:00.004+01:00</published><updated>2009-04-24T14:21:48.913+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><title type='text'>Post ku czci kawy</title><content type='html'>Znalazłam rozwiązanie moich problemów psychicznych! Piję za dużo kawy ;)))&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że te głosy nie podpowiadają mi na egzaminach ;o)&lt;br /&gt;(&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;ystem&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;E&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;liminacji&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;tudentów&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;est&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;ktywny&lt;/span&gt; w pełni... I już tyły. Mamusiu, czemu ten styczeń tak szybko nadchodzi??)&lt;br /&gt;&lt;div id="k0"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;                                                         &lt;/div&gt;&lt;h1 style="text-align: center; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6159152,Siedem_filizanek_kawy_i_slyszysz_glosy_zmarlych.html"&gt;Siedem filiżanek kawy i słyszysz głosy zmarłych&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;h1 style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://tbn1.google.com/images?q=tbn:H3adzlH9FtPElM:http://lukasztyrala.files.wordpress.com/2007/08/szkic_kubka_z_kawa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 157px; height: 106px;" src="http://tbn1.google.com/images?q=tbn:H3adzlH9FtPElM:http://lukasztyrala.files.wordpress.com/2007/08/szkic_kubka_z_kawa.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h1&gt;                                                                           &lt;h6 class="date"&gt; &lt;/h6&gt;                                            &lt;/div&gt;&lt;!--k0--&gt;                                                                                                         &lt;h4&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;h4&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Naukowcy ustalili, że nadmierne spożywanie kawy może powodować halucynacje, a nawet sprawić, że będzie się słyszało głosy zmarłych. Wystarczy siedem filiżanek popularnej rozpuszczalnej. &lt;/span&gt;&lt;/h4&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Naukowcy kolejny raz wzięli na warsztat kawę, popularną używkę, która wielu osobom pozwala przeżyć dzień na pełnych obrotach. Okazuje się jednak, że za duża dzienna dawka kofeiny może sprzyjać skłonnościom do halucynacji i urojeń. Tak wynika z badań przeprowadzonych na uniwersytecie Durham w północno-wschodniej Anglii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dowodzą badacze, po wypiciu siedmiu filiżanek kawy rozpuszczalnej, ludziom może się wydawać np. że czują wokół siebie obecność ludzi zmarłych, słyszeć ich głosy, postrzegać rzeczy, których nie ma w otoczeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie badania naukowcy pytali 200 studentów o ich zwyczaje picia kawy. U tych często i dużo pijących stwierdzono, że są trzykrotnie bardziej podatni na zjawiska świata nadprzyrodzonego niż ci, którzy piją kawę w umiarkowanej ilości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często pijący kawę doświadczyli obecności duchów, w podświadomości słyszeli głosy i wyobrażali sobie nieistniejące rzeczy lub sytuacje. Zdaniem naukowców powodem może być to, że kofeina potęguje skutki stresu. Organizm w takim stanie produkuje hormon kortyzol, który może powodować halucynacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Halucynacje same z siebie nie są objawem choroby umysłowej. Regularnie doświadcza ich ok. 3 proc. zupełnie zdrowych ludzi. W Wielkiej Brytanii działa nawet towarzystwo pomagające ludziom nawiedzanym przez "głosy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kofeina występuje także w herbacie, czekoladzie i napojach pobudzających. Jest stymulatorem centralnego układu nerwowego. Konsumowana w nadmiernej ilości (powyżej 250 mg dziennie) prowadzi do stanu odurzenia przejawiającego się poirytowaniem, nerwowością, stanami lękowymi, skurczami mięśni, bezsennością, palpitacją serca i bólami głowy.&lt;/span&gt; &lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6468692763444421998?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6468692763444421998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6468692763444421998' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6468692763444421998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6468692763444421998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/01/post-ku-czci-kawy.html' title='Post ku czci kawy'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3397584999529881416</id><published>2009-01-06T13:44:00.002+01:00</published><updated>2009-04-24T14:23:23.227+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wspominki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>Słowem podsumowania</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;style&gt; &lt;!--  /* Style Definitions */  p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal  {mso-style-parent:"";  margin:0cm;  margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:12.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} @page Section1  {size:612.0pt 792.0pt;  margin:72.0pt 90.0pt 72.0pt 90.0pt;  mso-header-margin:35.4pt;  mso-footer-margin:35.4pt;  mso-paper-source:0;} div.Section1  {page:Section1;} --&gt; &lt;/style&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt;  /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable  {mso-style-name:Standardowy;  mso-tstyle-rowband-size:0;  mso-tstyle-colband-size:0;  mso-style-noshow:yes;  mso-style-parent:"";  mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;  mso-para-margin:0cm;  mso-para-margin-bottom:.0001pt;  mso-pagination:widow-orphan;  font-size:10.0pt;  font-family:"Times New Roman";  mso-ansi-language:#0400;  mso-fareast-language:#0400;  mso-bidi-language:#0400;} &lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Nic nie jest tak, jak miało być.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam być 22-letnią, w pełni samodzielną, przebojową biznesłomyn, pracującą w swojej bliżej nie określonej firemce na pół etatu, póki co, żeby się utrzymać i nie przecharować, oczywiście z tendencją rozwojową, bo mój biznes miał być innowacyjny i z perspektywami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego ciągnę dwa dzienne kierunki i wciąż żeruję na rodzicach, a właściwie mamie, de facto utrzymującą naszą pasożytniczą rodzinę. Poza tym piszę jakieś pierdoły do portali internetowych, nazywając to dziennikarstwem. Aha, w wakacje bawię się w zarobkowanie z marnym skutkiem, żeby to wszystko ładnie przejeść albo oddać rodzicom.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam być dobrze rokującą specjalistką od psychologii polityki, udzielającą głosu co lepszym mediom w sprawach wydarzeń politycznych czy w kontekście wyborów. W życiorysie kilka publikacji naukowych, wystąpień na konferencjach, z otwartym przewodem doktorskim.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego jestem nędzną studentką o czwórkowym przebiegu studiów, z kontrowersyjnym tematem magisterki, z nieufnością i obrzydzeniem myślącą o robieniu doktoratu czy zostaniu na uczelni w tym kwaśnym bagienku. Oczywiście byłyby to kolejne dwa lata w plecy, zmarnowane dla niepotrzebnych ambicji naukowych, dzięki którym tytułem doktora będę mogła sobie pewną część ciała podcierać. Albo jak w dowcipie monologować do dyplomu pod hasłem „przez ciebie zmarnowałam najlepsze lata życia”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam być osobą o ustabilizowanym życiu towarzyskim, bez żadnych zgraj zawistnych przyjaciółek, całujących się w dziubek i plotkujących przy piątkowym piwku, ot po prostu – grono znajomych o wspólnych zainteresowaniach i poczuciu humoru, na których można liczyć, ale którzy nie potrzebują relacji z pięciu ostatnich lat mojego życia tudzież by obgadać koleżanki z roku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego mam zakłamane grono dalszych znajomych, spotykanych co impreza (co znaczy co 3 miesiące) plus codziennie widziane mordeczki, które albo nie cierpię albo nigdy nie mam czasu się bliżej zapoznać. Bo k*rwa na nic nie mam czasu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam mieć dużo wolnego czasu, żeby się realizować.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego siedzę na ćwiczeniach. Albo gotuję.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam być w szczęśliwym, wieloletnim związku, opartym na przyjaźni i zaufaniu, w którym oboje się realizujemy i spełniamy nasze marzenia i pragnienia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego jestem w wieloletnim związku, który prawdopodobnie bardziej jest oparty na przywiązaniu i wartościach materialnych plus co kilkutygodniowym zrywach uczuciowych, dzięki którym możemy się oszukiwać, że jesteśmy nadal szczęśliwi i zakochani.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;W 2008 miałam z nadzieją patrzeć w przyszłość i mieć wiele planów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Zamiast tego mam wiele planów, ale bez szans realizacji. I chyba bez odwagi na walkę o to. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;…..&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;Kiedy pomyślę, co mnie jeszcze czeka, w głowie mam tylko rutynowe zadania wypełniające całe dnie. Daj Boże, żeby w pracy, a nie wskutek rozplanowania sobie dnia na bezrobociu, żeby nie zwariować.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;….&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"  style="text-align: justify;font-family:times new roman;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;span style="font-family:times new roman;"&gt;Myślę sobie, że kiedyś życie było prostsze.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="" lang="PL"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3397584999529881416?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3397584999529881416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3397584999529881416' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3397584999529881416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3397584999529881416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2009/01/sowem-podsumowania.html' title='Słowem podsumowania'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6254605440406482470</id><published>2008-12-28T16:13:00.004+01:00</published><updated>2009-04-24T14:24:03.931+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>Moje ucho szowinista, moje oko mizantrop</title><content type='html'>&lt;h4 style="color: rgb(0, 0, 0); text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,6003982,Moje_ucho_szowinista__moje_oko_mizantrop.html"&gt; Młoda kobieta z długimi blond włosami rozluźniona położyła gołe nogi na stole, dokładnie obok talerza z zupą&lt;/a&gt;&lt;/h4&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Idzie naprzeciw mnie niby żołnierz w pełnym rynsztunku wojennym: zdecydowanie kroczy po wyobrażonej prostej linii, na plecach ma plecak, uszy zakorkowane iPodem. W okularach słonecznych na nosie odrzuca jakąkolwiek możliwość paktu ze spojrzeniami innych. Własne ciało wykorzystuje niczym niewidoczny pług, oczyszcza przestrzeń przed sobą, jakby to był śnieg. I ja potulnie usuwam się na bok. W przestrzeni publicznej ludzie coraz częściej używają swoich ciał jak pługów. Ja jestem tą, która zawsze schodzi na bok.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kiedy w sklepie czekam w kolejce, w moje ucho wwierca się niczym nagły ból głośny śpiew muezzina. Odwracam się i widzę młodą kobietkę w długiej sukience dżinsowej. Na nogach ma japonki ze świetlistymi plastikowymi ozdobami, na głowie hijab. Wyjmuje z torebki komórkę i coś tam przy niej majdruje. Może komórka przypomina jej, że już czas na modlitwę, myślę ugodowo, a moje ucho się uspokaja. I wtedy znów ten ostry dźwięk. Młoda Chinka skrzeczy coś w swoim języku do komórki. Głosy młodych Chinek i głosy młodych Marokańczyków łączy ta sama dynamika, myślę sobie. I natychmiast zawstydzona wymazuję tę myśl. Przyznaję, to moje ucho jest winne, uformowało się w środowisku, gdzie wysokie C nigdy nie było w cenie. Tak, moje ucho jest wstrętnym szowinistą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zauważyłam, że rowerzyści coraz częściej śpiewają na ulicach. Kręcą pedałami i wydają z siebie głos. Te śpiewy to świeża sprawa, publiczne manifestowanie rozluźnienia, jawne zdobywanie personalnej wolności w przestrzeni publicznej. Moje ucho jest nerwowe, niezaadaptowane i ma tendencje dyskryminacyjne, moje ucho jest wstrętnym control freak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kiedy w kawiarence z widokiem na jezioro czekam na kawę, moje spojrzenie zahacza o parę siedzącą przy sąsiednim stole. Młoda kobieta z długimi blond włosami rozluźniona położyła gołe nogi na stole, dokładnie obok talerza z zupą. Młody mężczyzna jedną ręką delikatnie masuje palce stóp kobiety, a drugą kończy rytuał jedzenia zupy. Kobieta chichocze i próbuje palcem przewrócić jego talerz. Spojrzenie na te gołe nogi kobiety na stole wywołuje u mnie lekkie mdłości. Moje oko jest wyjątkowe, wciąż coś ocenia, raz to mu nie pasuje, raz tamto. Sceny ze stołem naprzeciwko nie mogę wyłączyć niewidocznym pilotem, a marzę o tym. Dlatego wstaję i porażona wychodzę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Windy, które prowadzą na perony stacji metra - z których głównie korzystają matki z dziećmi w wózkach, starsze osoby i rowerzyści z rowerami - zawsze są skażone uryną i plwocinami. Mężczyźni wykorzystują windy jako publiczne szalety i spluwaczki. I kiedy wjeżdżam z poziomu ulicy na peron, zakrywam nos rękami albo szalem. Smród jest nieznośny. Przyznaję, mój nos jest winien, mój nos jest przeklętym elitarystą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kiedy już dopadną wolnego siedzenia w tramwaju, młode kobiety coraz częściej wyjmują swoje kosmetyczki i robią sobie codzienny makijaż. Wszystko jest pod ręką: ołówek do robienia kresek nad okiem, mascara do rzęs, cążki i lakier do paznokci. Dlaczego młode kobiety wybierają właśnie tramwaje, żeby się malować? Skoro już muszą, czemu nie malują się w publicznej toalecie albo na ławce w parku?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Stoję na ulicy i jakiś rowerzysta ciska karton po pizzy w kierunku nieistniejącego kosza na śmieci. Karton po pizzy mija się z moją głową o jakieś dziesięć centymetrów. Hej! - krzyczę, jednak nie ma możliwości pertraktacji. Typ na rowerze szybko znika z mojego pola widzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W moim sąsiedztwie jest świątynia boża. Świątynia jest najwyraźniej zbyt ciasna, albowiem gdy jest ładna pogoda, wierni wychodzą na zewnątrz i klękają z głowami skierowanymi na wschód, a tyłkami na zachód. W czasie gdy wierni się modlą, nie można przejść ulicą, która jest przeznaczona dla wszystkich, i wiernych, i bezbożników. W sąsiedztwie świątyni sterczy znak drogowy. Na znaku widać przekreślonego psa. Mój przyjaciel ma psa. Samozwańczy policjanci wiary ostrzegli go już kilka razy, że przechodzenie psów obok świątyni jest zabronione. Nawiasem mówiąc, wokół świątyni jest bardzo brudno, bo dzieci, które ją odwiedzają, zostawiają na ulicy śmieci, puszki po napojach bezalkoholowych, opakowania po chrupkach. Najwyraźniej Bogu nie przeszkadzają śmieci, tylko psy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wsiadam do taksówki. Taksówkarz jest muzułmaninem, który prowadząc, odmawia modlitwę. W ręce trzyma małą książeczkę do nabożeństwa i wciąż powtarza swoją mantrę. Czasem przerywa modlitwę, kiedy trzeba zahamować albo spojrzeć na semafor. Monotonne powtarzanie razi moje bezbożne ucho, ale godnie znoszę sytuację, w której się znalazłam. Wysiadając z taksówki, daję taksówkarzowi banknot, bo nie mam drobnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ile dasz mi napiwku? - pyta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zauważam, że barwa jego głosu nagle się zmieniała. Tamto pokorne mruczenie było przeznaczone Bogu, a grożący ton - mnie. Banknot jest już w jego ręce, nie ma szansy na pertraktacje, mógłby wcisnąć gaz i zgarnąć wszystko. Dlatego zgadzam się na duży napiwek, by ocalić chociaż jakąś resztę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przestrzeń publiczna, która zawsze była sferą czy to zapisanych, czy to domniemanych zasad zachowania, dzisiaj w wielu europejskich miastach staje się przestrzenią wolności osobistej, ale też walki wedle zasady silniejsi górą. Staroświecki bon ton już nie obowiązuje, tabliczki z napisem: "Wzbronione plucie na podłogę", które śmieszyły swoją absurdalną treścią, dawno już zniknęły. W efekcie dzisiaj wielu pluje, zaznacza swoją przestrzeń śliną, moczem, ciałem, głosem, jakby nikt już nie chciał pozostać niezauważonym. W tramwajach i autobusach siedzące miejsca okupują na ogół nastolatki, chłopcy. Starsze osoby pokornie stoją. Przestrzeń publiczna stałą się przestrzenią egzorcyzmowania ukrytego sadomasochizmu. Silniejsi przeforsowują swoje prawa, słabsi milczą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Przed moim sklepem już od miesięcy stoi antypatyczny trzydziestolatek z gitarą i szarpie struny. Typ zupełnie nie ma słuchu, najwyraźniej nie umie grać na gitarze, więc po prostu szarpie struny. Tym rzępoleniem zwraca ludziom uwagę na swoją obecność i domaga się, by wrzucili monetę do jego kapelusza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niektórzy mieszkańcy mojego bloku zabawiają się, wyrzucając jedzenie przez okno na ulicę. W ten sposób karmią ptaki. Ptaki, głównie rybitwy i gołębie, w przelocie znaczą odchodami szyby naszych okien. To, czego nie zjedzą ptaki, dokańczają szczury. Szczury bez przeszkód korzystają z przestrzeni publicznej, zwłaszcza nocą. Bojownicy o prawa zwierząt triumfują.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zauważyłam, że coraz rzadziej wychodzę z domu. W drzwiach zainstalowałam trzy zamki. W oknach zaciągam zasłony, moje mieszkanie z wolna zamienia się w bunkier. Zauważam też, że nie kocham już bliźniego swego. Kochanie bliźniego swego wymaga nadludzkiego wysiłku. To miłość bez wzajemności, a ja jestem tylko zwykłym i słabym osobnikiem rodzaju ludzkiego. To zresztą Bóg odpowiada za ten resort, on stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo, więc niech on go kocha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jakiś bloger oskarżył mnie niedawno, że w swoich esejach stosuję technikę przerysowania. Być może. Moje przerysowywanie to tylko inne oblicze troski o przyszłość. I dlatego całkiem możliwe, że już za kilkanaście lat ten zapis będzie czytany jako zupełnie niezrozumiały obrazek z codzienności miejskiej. Przyszli czytelnicy nie zrozumieją określenia "przestrzeń publiczna" i nie będzie dla nich jasne, co pisarz chciał tak naprawdę powiedzieć. Przyznaję, że w tym momencie ja też tego nie wiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Myślę o Michaelu. Michael jest szanowanym profesorem uniwersyteckim, sześćdziesięciolatkiem, który pokonując każdego dnia dystans między domem a uczelnią, zbiera puste butelki i puszki. Wszystko przynosi na wydział i składa w swoim gabinecie. Kiedy wraca do domu, targa to, co już zebrał, i po drodze znów zbiera śmieci. Tyle, ile może unieść. Puste butelki segreguje na stosy, szklane osobno, plastikowe osobno, puszki osobno. Tak uporządkowane zostawia na swojej werandzie. Nocą, kiedy wszyscy już zasną, ludzkie cienie kręcą się wokół werandy Michaela. To młodzi Portorykańczycy, mówi Michael, zabierają śmieci i sprzedają je gdzieś, by zarobić jakiś grosz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;     Tłumaczyła Dorota Jovanka Ćirlić  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;*Dubravka Ugresic &lt;/b&gt;ur. 1949, powieściopisarka, autorka esejów, sztuk teatralnych, scenariuszy filmowych i książek dla dzieci. Mieszka w Holandii. W Polsce ukazały się m.in. jej powieści: „Forsowanie powieści rzeki”, „Stefcia Ćwiek w szponach życia”, „Ministerstwo bólu”, eseje „Kultura kłamstwa, „Czytanie wzbronione” i „Nikogo nie ma w domu”.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6254605440406482470?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6254605440406482470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6254605440406482470' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6254605440406482470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6254605440406482470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/12/moje-ucho-szowinista-moje-oko-mizantrop.html' title='Moje ucho szowinista, moje oko mizantrop'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6900498843233500233</id><published>2008-12-26T23:32:00.005+01:00</published><updated>2009-04-24T14:24:35.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><title type='text'>Gwiazdka 2008</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Gwiazdka była już za pasem,&lt;br /&gt;a ja powiem szczerze,&lt;br /&gt;dzień cały pichciłem wigilijną wieczerzę.&lt;br /&gt;Żal, żeby miał się zmarnować ten trud,&lt;br /&gt;chodźcie więc za mną i słuchajcie mych słów.&lt;br /&gt;Powiem nieskromnie, że wyszło genialnie...&lt;br /&gt;/&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Shrek&lt;/span&gt;/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlRb-BC1FI/AAAAAAAAA0U/7yDwB_SEKPw/s1600-h/DSC01965.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlRb-BC1FI/AAAAAAAAA0U/7yDwB_SEKPw/s320/DSC01965.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285345178641683538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlQ-BsWVtI/AAAAAAAAA0M/YG_RaSDFLiI/s1600-h/DSC01939.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlQ-BsWVtI/AAAAAAAAA0M/YG_RaSDFLiI/s320/DSC01939.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285344664232548050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlQh47MvEI/AAAAAAAAA0E/8ES-z0IsFWo/s1600-h/DSC01923.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlQh47MvEI/AAAAAAAAA0E/8ES-z0IsFWo/s320/DSC01923.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285344180842576962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;..szkoda tylko, że świąteczne przygotowania i odwiedziny przypłaciłam choróbskiem potężnym..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6900498843233500233?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6900498843233500233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6900498843233500233' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6900498843233500233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6900498843233500233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/12/gwiazdka-2008.html' title='Gwiazdka 2008'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVlRb-BC1FI/AAAAAAAAA0U/7yDwB_SEKPw/s72-c/DSC01965.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4486193024239024853</id><published>2008-12-23T02:10:00.003+01:00</published><updated>2009-04-24T14:25:31.875+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mgr - magazynier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>telegraf świąteczny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiecznie zagoniona śpieszę tylko donieść, że święta się robią, jak zwykle opornie, prezenty zakupione w kwocie tym razem znacznie poniżej średniej krajowej (wiadomo, kryzys...), zasłużony odpoczynek nie najdzie, bo mam 4 pracki zaliczeniowe plus dorwać jakiegoś 4-latka i porobić mu straszne rzeczy (ot, np. Test Zwodniczego Pudełka - prze-ra-ża-jąącee!).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego biedzę się nad 40-stą poprawką mojej koncepcji magisterki, bo promotorka ma swoją wizję, a ja swoją, a wiadomo, kto w tym układzie jest słabszy ;) Ale w każdym razie temat brzmi "Lublin metropolitalny - koncepcje rozwoju 1918-2008" albo coś w tym klimacie. Brak mądrych słów, obco brzmiących terminów czy anglicyzmów w tytule zwiastuje trójcynę niezależnie od treści;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując temat pracek zaliczeniowych i tematu testów, który ostatnio wzbudził furorę (ah, eh, uh, aż 5 komci ;P) - pamiętajcie, że w każdym teście psychologicznym jest wskazane odpowiednie podejście. Stąd mam problem przez pewną osobę badaną spowodowany, jak tu k*rwa opisać w protokole, że mi badany narysował w FDCT kobiece narządy płciowe z odbytem, czyli kobieta z męskiej-żabiej perspektywy ! Nie mówiąc już o interpretacji tegoż. Jaja pourywał, jeśli zrobi mi jeszcze raz taki numer, no!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;/&lt;span style="font-style: italic;"&gt;o, proszę. A dzieciom oczy zasłonić&lt;/span&gt;/&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA38rKwLVI/AAAAAAAAAwM/KXUnjxPpbg0/s1600-h/DSC00118.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 187px; height: 205px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA38rKwLVI/AAAAAAAAAwM/KXUnjxPpbg0/s320/DSC00118.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282783878425095506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ponadto:&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Mój pies &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://dobry-humor.org/index.php/drastyczne/kot-wlazl-na-drzewo-i-nie-chce-zejsc"&gt;siedzi na dachu i nie chce zejść&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;; rzygam Happy Tree Friends, dowcipami o żydach, dyndających dziadkach, morderczych króliczkach i wszelkimi przejawami agresywnego humoru - i rada na przyszłość - robiąc badania, nie oglądać za każdym razem prezentacji z kolejnym  badanym! ; pod wpływem takich seansów jeżdżąc z przodu na miejscu pasażera mam ochotę do duszenia każdego kierowcy; na przejściu dla pieszych - rzucenia siekierą/serii z kałacha dla debilnych kierowców, a podczas ostatnich dni w sklepach - czynów zabronionych wobec klientów; poza tym &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/56d7c0a8c06526d4.html"&gt;budyń&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; o 23 &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/73f2297ca42d081b.html"&gt;jest zabójczy&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, a do statystycznej łazienki potrafi wejść naprawdę dużo osób; a poza tym czemu głupia nie poszłaś na informatykę, masa facetów i zleceń; za dużo ludzi się żeni, za 5 lat wśród znajomych seria rozwodów się szykuje, haha; nie lubię farmaceutek piszących na kompie jednym palcem; nie lubię "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;wesołych świąt&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;" od obcych ludzi; nie lubię świąt...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Mimo to, poddając się nowej świeckiej Tradycji, jako że teoretycznie nie jesteście obcymi ludźmi, życzę Wam drodzy czytający &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Wesołych Świąt&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; i smacznego &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.allegro.pl/item497162138_kartki_swiateczne_latajacy_potwor_spaghetti.html"&gt;Makaronu&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA0gbvCUMI/AAAAAAAAAvo/i8yk13ouj2w/s1600-h/497162138.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 285px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA0gbvCUMI/AAAAAAAAAvo/i8yk13ouj2w/s400/497162138.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282780094711091394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA0adXbxJI/AAAAAAAAAvg/q_gq-W7mkf0/s1600-h/Project4-Finished.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 285px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA0adXbxJI/AAAAAAAAAvg/q_gq-W7mkf0/s400/Project4-Finished.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282779992069751954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4486193024239024853?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4486193024239024853/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4486193024239024853' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4486193024239024853'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4486193024239024853'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/12/telegraf-witeczny.html' title='telegraf świąteczny'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVA38rKwLVI/AAAAAAAAAwM/KXUnjxPpbg0/s72-c/DSC00118.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1769781187658383590</id><published>2008-11-23T00:06:00.005+01:00</published><updated>2009-04-24T14:25:51.582+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><title type='text'>16 PF Cattell</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SSiSZDkwChI/AAAAAAAAAtI/1LINlyBe7_c/s1600-h/DSC00113.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 423px; height: 272px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SSiSZDkwChI/AAAAAAAAAtI/1LINlyBe7_c/s400/DSC00113.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271624322991000082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tyranka, instrumentalnie traktująca ludzi, wyrachowana, chłodna emocjonalnie, chorobliwie podejrzliwa, przesadnie pewna siebie i pragnąca dominować, a mimo to schizotymka, nie odnajdująca wiele radości w kontaktach z ludźmi, neurotyczna.&lt;br /&gt;Radykałka poznawcza i obyczajowo - moralna, skrajnie separująca się, samowystarczalna wobec ludzi, łażąca własną drogą, nadmiernie aktywna, niekonwencjonalna i niedbała.&lt;br /&gt;A na dodatek 10 czynników powyżej średniej. Psychopatka jak nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Test prawdę Ci powie ;P&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1769781187658383590?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1769781187658383590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1769781187658383590' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1769781187658383590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1769781187658383590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/11/16-pf-cattell.html' title='16 PF Cattell'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SSiSZDkwChI/AAAAAAAAAtI/1LINlyBe7_c/s72-c/DSC00113.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1173490946305153867</id><published>2008-11-23T00:03:00.002+01:00</published><updated>2009-04-24T14:26:06.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><title type='text'>Emaliowe chrzciny</title><content type='html'>&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJukox5QI/AAAAAAAAAtY/81DHl0mgiqA/s1600-h/DSC_1250.JPG"&gt;&lt;img alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJukox5QI/AAAAAAAAAtY/81DHl0mgiqA/s400/DSC_1250.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvGV5z-I/AAAAAAAAAtg/oLgXvI3lFuU/s1600-h/DSC_1292.JPG"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvGV5z-I/AAAAAAAAAtg/oLgXvI3lFuU/s400/DSC_1292.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvjiNehI/AAAAAAAAAto/2OGDxulbi6k/s1600-h/DSC_1323.JPG"&gt;&lt;img alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvjiNehI/AAAAAAAAAto/2OGDxulbi6k/s400/DSC_1323.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin: 0px auto 10px; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvksHRMI/AAAAAAAAAtw/BKk2IAOVw9k/s1600-h/DSC_1364.JPG"&gt;&lt;img alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJvksHRMI/AAAAAAAAAtw/BKk2IAOVw9k/s400/DSC_1364.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STMxQkQZmcI/AAAAAAAAAt4/QBulh-h1irI/s1600-h/Obraz+009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STMxQkQZmcI/AAAAAAAAAt4/QBulh-h1irI/s400/Obraz+009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274613749261113794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;img src="http://photos1.blogger.com/pbp.gif" alt="Posted by Picasa" style="border: 0px none ; padding: 0px; background: transparent none repeat scroll 0% 50%; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" align="middle" border="0" /&gt; &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Pamiętaj wyrodna sklerozo - Paweł i Amelia - urodziny 17,18 lipca ;) &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasa.google.com/blogger/" target="ext"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Całkiem nietrudna data !!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-1173490946305153867?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/1173490946305153867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=1173490946305153867' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1173490946305153867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/1173490946305153867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/11/pamitaj-wyrodna-sklerozo-pawe-i-amelia.html' title='Emaliowe chrzciny'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/STJJukox5QI/AAAAAAAAAtY/81DHl0mgiqA/s72-c/DSC_1250.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-3754207604570151198</id><published>2008-11-22T23:43:00.006+01:00</published><updated>2009-04-24T14:26:54.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;...................................&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po 4 latach , niejako przymuszona faktem zostania chrzestną, poszłam do spowiedzi. Przez ostatnie miesiące czułam zawsze wibracje przy słowach "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ale tylko rzeknij słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja&lt;/span&gt;" na mszach-na-których-być-musiałam ----- ale słowo nie nadchodziło. I tak czaiłam się , pójść, nie pójść, spróbować znowu uwierzyć... Wykazać się wreszcie bardziej dojrzałą postawą, ignorującą chciwych, lecących na stereotypach księży i plotkarskich ludzi o rozbieganych oczach podczas mszy... Znaleźć coś dla siebie,na msze  uczęszczać choćby  do Akademickiego, tam raczej sensowni księża, a nie trzepiący banałami, pseudo rozważaniami politycznymi i żałosnymi próbami dojścia do ludzi przez odwołania do popkultury, ostatnio na Wszystkich Świętych do "Titanica"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, boję się. Mam małe szanse zostać gorliwą neofitką, za dużo we mnie cynizmu i drwiny z  ludzi, ale  siedzi we mnie taki kornik, który uderza w odpowiednie struny w niektórych momentach. Że żyję ostatnio strasznie płytkim życiem, wszelka duchowość się wypaliła, a górnolotne rozważania filozoficzne to zamierzchła przeszłość.  Że siedzę, stukam do wielu drzwi,  biegam wte i we wte,  bez sensu, ładu,  planu, żyje od weekendu do weekendu, od jednej sesji do drugiej, od wakacji do wakacji. Lecą dni, ledwo zaczęłam studia, a już piszę magisterkę, straciłam masę możliwości, olałam świetnych ludzi, którym rzucałam w biegu "Zdzwonimy się", przemknęło mi kilka świetnych wydarzeń, premier, happeningów, wyborów, okazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brnę coraz bardziej, bo co da mi nauka KK, że wzbogaci i spowolni ten mój pęd?  Za dużo sobie Kayu obiecujesz,  co zamierzasz usłyszeć budującego i wyznaczającego Ci kierunek od znudzonego księdza? Że jesteś bublem? Że "Bóg zapłać za ofiarę złożoną na tacę"... Zbyt uległa, poddająca się prądowi zdarzeń. Naiwna, że ktoś podsunie mi gotowy scenariusz życia.  KK ma dwa wzorce: kury domowej i zakonnicy, nie oszukujmy się.  Ty się tu nie mieścisz. Czemu więc  mam głupie poczucie obowiązku po obietnicy złożonej temu brodatemu księdzu?  Bo wykroczył poza standardową formułę spowiedzi? Wystarczyło Ci tylko tyle, że ktoś poświęcił Ci więcej uwagi, zrobił więcej niż machnąć nad głową krzyż i zapukać w ściankę konfesjonału? Biedna Kaya, idealna pożywka dla sekciarzy, niech tylko ktoś przyjdzie, pocieszy i pokieruje, a odda mu cały swój czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straszne są czasy tej duchowej pustki.  Ale jeszcze straszniejsze bezmyślności. Pas, Kayu, przestań śnić na jawie.&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-3754207604570151198?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/3754207604570151198/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=3754207604570151198' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3754207604570151198'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/3754207604570151198'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/11/blog-post.html' title=''/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8691806260775441332</id><published>2008-11-20T17:47:00.010+01:00</published><updated>2009-04-24T14:28:17.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lublin'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>gUpia materialistka podaje wszystkich do sądu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na dworze piździ jak w Kieleckiem, leje jak w Szkocji, a ja koczuję w kuchni, więc myślę, że nadeszła dobra chwila, żeby wreszcie coś napisać. Tylko co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weny brak, jak to w każde brzydkie wieczory, bo już za stara jestem na dołujące wiersze nastoletnie w rodzaju: Pada/za oknem/moja krew/miesza się z deszczem/idę po żyletkę/Aaaa :P&lt;br /&gt;Może gwoli kronikarskich zapędów i pamięci pokoleń napiszę o tym, że mam parkę. Nie królików, ale blisko. W sobotę bowiem zostanę uszczęśliwiona kolejnym chrześniakiem, że też cholera nie ma więcej ludzi w wieku poborowym, a nie po raz kolejny taką bozbożną szatanistkę biorą. Na dodatek szanowni rodzice jakby pierwszy raz chrzcili dziecko, bo totalnie potracili głowę i wszystko załatwiają na ostatnią chwilę, czego część oczywiście spada i na mnie (dzięki temu np. zostałam nazwana bublem, a nie matka chrzestną przez pewnego kulturalnego księdza). Jednakowoż Mela jest ładna i dobrze rokuje pod względem intelektualnym, więc zgodziłam się po raz ostatni. OSTATNI mówię, bo jak przyjdzie najpierw sezon komunii, a za 20 lat ślubów, to zbankrutuję, próbując wypełnić tzw. obowiązki chrzestnej. Sama impreza okołochrzcielna jest pozornie tania, biała szata, dziecięca biblia, złoty obrazek - niby małe koszta... Ale jak za te kilka lat wzrosną znowu wymagania i nie ma przeproś, żeby na prezent dawać obligacje za 100k zł, dom albo samochód??? Nic, tylko pod mostem żyć :PP Szczęście całe, że na razie dzięki Meli dokształcam się z psychologii rozwojowej, bo sprawdzam jej stadia rozwoju, działanie aparatu mowy i socjalizację w wieku 4 msc-y :P A i zdjęcia niemowlęce ładnie wychodzą, szczególnie małych paluszków ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jak już wyszła ze mnie chciwa materialistka, przeliczająca chrześniaków na pieniądze, to trzeba by pogadać trochę i jeszcze większym przykładzie materialisty. Ów pan, właściciel naszego mieszkanka, chcąc oszczędzić na remoncie, sprawił, że od niemal tygodnia gnieździmy się w kuchni, śpimy koło buczącej i ZzZIMNEJ !!! lodówki, bo niewinne malowanie pokoju przerodziło się w regularny remont, skrobanie sufitu aż do tynku i 4-krotne kładzenie warstw (dziwić się farbie za 30 zł, skąpiradło). Podam Duluxa do sądu, w ich reklamach pokój maluje się przez lunch! A potem właściciela za urągające warunki mieszkania, za które tyle bulimy ;) Cóż, odbiję sobie w następnym miesiącu w czynszu, będziemy walczyć do ostatniej kropli krwi za wstawanie wcześnie, żeby pomalować pokój przez zajęciami, a potem po 20 po powrocie do domu ;[[ I farbę na nosie noszona przez pół dnia. I powalane farbą buty. Aaa. O grube miliony trzeba go zasądzić :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak jesteśmy przy grubych milionach, to zastanawiam się nad wadami i zaletami intercyzy. Ha:P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kończąc już wątek materialistyczny, dodam tylko, że nie warto tracić pieniędzy na najnowszy film Coenów "&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://www.filmweb.pl/f430851/Tajne+przez+poufne,2008"&gt;Burn after reading&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;", czy jak inteligentnie go przetłumaczono "Tajne przez poufne". Jak dla mnie zawód miesiąca. (Druga kwestia, że towarzystwo nawaliło i PIERWSZY raz byłam w kinie sama ! Ale jestem przecie obiektywna i to się nie liczy do oceny filmu, no) Całe szczęście, że niedługo podreanimuję sie świetną sztuką "&lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(0, 0, 0);" href="http://lublin.dlastudenta.pl/teatr/wydarzenie/Prapremiera_Rock_n_Roll,29509.html"&gt;Rock'n'roll&lt;/a&gt;" w lubelskim Osterwie. Jak nie zapomnę do grudnia, bo mi szefostwo dłuugo załatwia wejściówki, nie mówiąc już o legitymacji prasowej. Nic to. Ich tez podam do sądu:P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8691806260775441332?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8691806260775441332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8691806260775441332' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8691806260775441332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8691806260775441332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/11/gupia-materialistka.html' title='gUpia materialistka podaje wszystkich do sądu'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-9181872303303358428</id><published>2008-10-24T19:32:00.005+02:00</published><updated>2009-04-24T14:28:40.785+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>Z radosnego życia mystery shopperów i ankieterów ;)</title><content type='html'>"W &lt;a href="http://www.pbsdga.pl/"&gt;PBS DGA&lt;/a&gt;, jako rzetelni badacze, analizujemy każdą uzyskaną odpowiedź. Przy niektórych jednak nie potrafimy przejść obojętnie, oglądając je wyłącznie chłodnym mędrca "szkiełkiem i okiem". Poniżej prezentujemy &lt;strong&gt;prawdziwe wypowiedzi&lt;/strong&gt; naszych respondentów, relacje ankieterów czy spostrzeżenia badaczy, przy których - głównie z radosnym zdumieniem - zatrzymaliśmy się na nieco dłużej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4&gt;Profilaktyka małżeńska&lt;/h4&gt; &lt;p&gt;Ankieta badania z zakresu zdrowia:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;- Jakie zna Pan metody zapobiegania chorobom serca, inne niż przyjmowanie leków?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;- Nie kłócić się z żoną.&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4 class="MsoNormal"&gt;Przesłanki rodzinne&lt;/h4&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;Z badania profilu klientów centrum handlowego:&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Dlaczego odwiedził Pan dzisiaj to centrum handlowe?&lt;/p&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Żeby opóźnić wizytę u teściowej.&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4&gt;Potrzeba za-kupowa&lt;/h4&gt; &lt;p&gt;Wywiad "twarzą w twarz" w jednej z galerii handlowych:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;- Co sprawiło, że wybrała Pani na dzisiejsze zakupy właśnie to, a nie inne centrum handlowe?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;- W szkole nie ma toalety, więc przychodzimy tutaj.&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4&gt;Multimedia?&lt;/h4&gt; &lt;p&gt;- Jakie urządzenia kupili Państwo po podłączeniu do wodociągu sieciowego?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;- Lodówkę.&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4&gt;Bezcenny pęd do wiedzy &lt;/h4&gt; &lt;p&gt;- Z jakich powodów Państwa instytucja zdecydowała się aplikować o dofinansowanie szkoleń dla pracowników?&lt;br /&gt;- Szkoleń nigdy nie za dużo. A tych nieodpłatnych szczególnie!&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt;***&lt;br /&gt;&lt;h4&gt;Podczas kontroli zrealizowanego wywiadu: &lt;/h4&gt; &lt;p&gt;Audytor PBS: A w którym roku się Pani urodziła?&lt;br /&gt;Respondentka: Przepraszam, ale nie mam przy sobie dowodu osobistego. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4&gt;Z badania dotyczącego inwestycji infrastrukturalnych: &lt;/h4&gt; &lt;p&gt;- Co jest najpotrzebniejszą inwestycją infrastrukturalną w Pana(i) gminie?&lt;br /&gt;- Wymiana burmistrza. &lt;/p&gt;    &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4 class="MsoNormal"&gt;Nie samymi zakupami człowiek żyje... &lt;/h4&gt; &lt;p&gt;Z badania klientów w jednym ze sklepów:&lt;br /&gt;- W jaki inny sposób spędza Pan najchętniej swój wolny czas?&lt;br /&gt;- Uprawiam seks. &lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4 class="MsoNormal"&gt;Zgłębiając zachowania kulinarne Polaków: &lt;/h4&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Czym się Pan kieruje, kupując zupy w proszku?&lt;br /&gt;- Głodem! &lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;***&lt;/p&gt; &lt;h4 class="MsoNormal"&gt;Niektóre odpowiedzi na pytanie otwarte: "Jakie stosuje Pan/Pani sposoby oszczędzania energii elektrycznej?" &lt;/h4&gt; &lt;p class="MsoNormal"&gt;- Wyłączam lodówkę na zimę.&lt;br /&gt;- Kąpiele w ciepłej wodzie tylko raz w tygodniu.&lt;br /&gt;- Korzystanie z oświetlenia z ulicy dla oświetlania pomieszczeń.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4&gt;Nie każdy zamyka drzwi przed ankieter(k)ami...&lt;/h4&gt; &lt;p&gt;Jeden z respondentów przysłał nam następujący list:&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;em&gt;Niedawno odwiedziła mnie Państwa ankieterka. Chciałbym napisać, że było bardzo miło, a Pani ankieterka bardzo sprawnie i profesjonalnie wypełniła ankietę.&lt;br /&gt;Bardzo proszę o nadesłanie kolejnych młodych Pań z ankietami. Chętnie ugoszczę dziewczyny i wypełnię ankiety.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt; &lt;p&gt;Niestety, obawiamy się, że zbyt częste losowanie tego samego respondenta może źle wpłynąć na jakość wyników, zatem nic nie możemy obiecać.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;***&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Uwaga! Specyficzny humor w tej sekcji rozbawi głównie badaczy.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt; &lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Autentyczna rozmowa dwóch badaczy:&lt;/p&gt; &lt;p&gt;A: A jak Ci chodzi SPSS na tych 80 tysiącach kejsów?&lt;/p&gt; &lt;p&gt;B: Sprytnie, tylko jak się do stringów dobieram, to się czepia. &lt;/p&gt; &lt;em&gt;[i zapadła taka krępująca cisza...]&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-9181872303303358428?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/9181872303303358428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=9181872303303358428' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/9181872303303358428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/9181872303303358428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/10/wyjtko-z-ycia-mystery-shopperw-i.html' title='Z radosnego życia mystery shopperów i ankieterów ;)'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6911811158643393463</id><published>2008-10-17T22:38:00.005+02:00</published><updated>2009-04-24T14:29:18.281+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><title type='text'>meta-rozdroża i meandry mentalne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miałam kiedyś ambitne założenie, że mój słitaśny blogasek to będzie dziennik prawdziwą gębą i będę pisać codziennie. Taka wieczorna psychoanaliza z pseudo rozgrzeszeniem na koniec dnia ;) W sam raz, aby przyprawić o myśli samobójcze nielicznych czytelników. A i np. za 2 lata, podczas hipotetycznej rozprawy sądowej, kiedy mnie będą pytać o alibi, kliknę sobie na bloga, sprawdzę datę i dumnie wyjaśnię, co robiłam o 12.34 ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej jednak strony, kiedy teraz pomyślę, jakbym sama się nudziła, pisząc takie b&lt;span style="font-style: italic;"&gt;e&lt;/span&gt;z&lt;span style="font-style: italic;"&gt;e&lt;/span&gt;dury, to znowu mi się odechciewa. Bo np. dziś do południa siedziałam na zajęciach, potem się urwałam, bo kawa była za słona, przypaliłam naczynie żaroodporne ze zwęgloną już lazanią (nie będę boginią kuchni ;( i złożyłam ikeiowskie półeczki do regału. Zum rodzinny Haus wróciłam, zmokłam, obrabowałam bibliotekę, a na koniec jeszcze bawiłam sie nieudolnie w tłumacza, przekładając z hamerykańskiego paplaninę makijażystek z jutuba, bo szanowna rodzicielka chciała poznać najnowsze trendy w makijażu. A teraz siedzę i zwierzam Ci się, drogi pamiętniczku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;...tfu, ekhe i inne odgłosy dławienia się...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobieto, tak nie można !&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaa, no dobra, to kiedyś mi się chciało aspirować do bloga politycznego, alem za głupia i Woj-tuś-tuś rzucił pisanie, jak nie wygrał laptopa, więc nie miałam z kim personalnie konkurować. Miały być wieści z Lublina, ale poszłam do konkurencji :P Blog kulinarny przymiera śmiercią blogową, bo mi się nie chce przepisywać tej sterty przepisów, które nazbierałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie to jest i trochę tego i tego, czyli &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nic nie ma i nie będzie&lt;/span&gt;...&lt;br /&gt;I tym odwołaniem do klasyka polskiej polityki zakończmy to p*erdolenie i idźmy spać, korzystając z wolnej soboty. Howgh.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6911811158643393463?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6911811158643393463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6911811158643393463' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6911811158643393463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6911811158643393463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/10/meta-rozdroa-i-meandry-mentalne.html' title='meta-rozdroża i meandry mentalne'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-7493033265564966116</id><published>2008-10-16T21:42:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:30:03.087+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie studenckie'/><title type='text'>na pół gwizdka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;Saski jeszcze ładny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SPeg7iplHOI/AAAAAAAAAsM/nc1R9CbjWcU/s1600-h/DSC00147.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SPeg7iplHOI/AAAAAAAAAsM/nc1R9CbjWcU/s400/DSC00147.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257848034752273634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest mi źle. Mam wrażenie, że wszystko robię na pół gwizdka. Niestety w małej części wynika to z wrodzonego lenistwa i niechęci do przemęczania się. Bardziej znowu dolega mi brak czasu, o tak, typowy dwukierunkowy syndrom, od którego się zdążyłam odzwyczaić.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Bo znowu zaczęło się zrywanie z rana, z jeszcze zamkniętymi oczami szykowanie do wyjścia, cień na oczy zapewne jak zwykle wszędzie, tylko nie na oczach, nie mam się w co ubraaać, a ten truteń śpi/siedzu przed kompem. Zrywanie nóg, bo "o, matko, już ta godzina", slalom gigant między wlekącymi sie jak na złość ludźmi, po czym wpadanie i tak spóźniona na zajęcia, a za to z malowniczymi rumieńcami i rozwianym włosem i szalikiem - "A pani znowu nie o czasie". (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kurczę, chciałabym mieć zamontowany w kąciku oka taki zegar, jak miał chyba Robocop czy inny Schwarzenegger, bo sprawdzam godzinę co 5 min.&lt;/span&gt;) Załatwianie tysiąca spraw w ciągu dwóch 15-minutowych przerw, włącznie z próbami podreanimowania się średnio dwiema kawami z automatu, 1zl/kubek, brr, ohyda. Kiedy ok. 11 udaje mi się otworzyć oczy szerzej, to nawet dam radę zamienić dwa słowa w biegu ze znajomymi, a w biegu, jak to w biegu - znowu na pół gwizdka, żeby potem kręcili nosem i jęczeli, że ich ignoruje (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ot choćby dziś 5 min dla dawno nie widzianej Agaty, gratis szybkie rady, jak się nie załamać w obliczu katastrofy, ehh&lt;/span&gt;). Klnę pod nosem, przechodząc koło dziekanatu, no sorry, nie mam czasu stać pół godziny w takich kolejkach. W myślach odkreślam, czego znowu dziś nie załatwię. Okolicznościowy koncert trzewi w porze obiadowej, ale do obiadu i końca zajęć jeszcze jakieś 3h, więc zaciskamy zęby i słuchamy tych pierdół. Wybija godzina zero, czyli zazwyczaj jakaś 17/19 i lecimy zum Haus, żeby paść na łoże i ignorować pytania równie zmęczonego K., co dziś jemy. Pełen relaks wieczorny, z jęczeniem w duchu, kiedy wreszcie weekend. A w weekend do domu, pańszczyznę odrabiać..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ehh, a chciałam w tym roku, nauczona negatywnym doświadczeniem ubiegłorocznym, grzecznie przesiadywać na wszystkich zajęciach, ale czuję, że znowu na dłuższą metę nie dam rady. Zbliża się pora, kiedy znowu mnie przewieje, a byle katar spowoduje katastrofę i chęć zagrzebywania się w łóżku na całe dnie. Słońca coraz mniej, na KUL-owskim termometrze coraz niższe temperatury, Saski zrobił się żółty, chodniki świetne do ćwiczenia poślizgów kontrolowanych na mokrych liściach. Nie mogę znaleźć butów na zimę, ciuchów też niet. Idzie chandra, zima i ogólne zniechęcenie. (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czemu nie pojechałam na jakiegoś Erasmusa, gdzieś daleko, gdzie ciepło, nikt się nie spieszy, a ludzie mają fajny akcent...&lt;/span&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja nawet to zauważam tylko połowicznie, drugą połowę myśli mając zajętą rzeczami, którymi znowu nie zdążyłam zrobić. I nie zrobię, bo kiedy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://careerbuilder.typepad.com/photos/uncategorized/late_to_work.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://careerbuilder.typepad.com/photos/uncategorized/late_to_work.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-7493033265564966116?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/7493033265564966116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=7493033265564966116' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7493033265564966116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/7493033265564966116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/10/na-p-gwizdka.html' title='na pół gwizdka'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SPeg7iplHOI/AAAAAAAAAsM/nc1R9CbjWcU/s72-c/DSC00147.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4076352969977866360</id><published>2008-10-08T08:46:00.007+02:00</published><updated>2009-07-02T19:26:28.597+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='no future'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>parę tricków z kurtyną i reflektorami.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;WORD Lublin, 7 października, godzina wieczorna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opustoszała sala oczekujących na egzamin praktyczny. Oprócz 3-4 osób siedzi poddenerwowana 3-osobowa najwyraźniej rodzina - facet w kulturalnym płaszczu, za każdym razem siadając z nieufnością przyglądający się krzesłu, babka ciągle poprawiająca nową trwałą w kolorze rudym i przestraszona dziewuszka, tak na oko poniżej 20 lat.&lt;br /&gt;Dziewuszka nerwowo opowiada o różnych rzeczach, m.in. że jej koleżanka zdaje już za trzecim razem, co matka kwituje: "Tylko głupki zdają trzeci raz". Ojciec podchwytuje temat i zaczyna perorę, jakie konsekwencje czekają dziewuszkę, jeśli dziś nie zda.&lt;br /&gt;W pewnym momencie, krztusząc się i charcząc głośnik oznajmia kolejne nazwisko do odstrzału, dziewuszka z nisko opuszczoną głową wylatuje szukać samochodu egzaminacyjnego, a za nią facet. Babka ostentacyjnie ogląda sobie paznokcie. Po paru minutach do pomieszczenia zagląda facet i stwierdza, że dziewuszka już zdaje plac manewrowy. Po kolejnych minutach, wyraźnie "na tarczy", schylona niemal do ziemi skrada się do sali, a za nią wpada rozsierdzony facet. Babka podnosi wzrok na dziewczynę z wyraźnym niesmakiem. "Wzniesienie" - wyszeptuje z trudem dziewuszka. "Och, Boże" - jęczy matka, po czym bierze torebkę i tupiąc obcasami, wychodzi. Za nią facet, bąkając do reszty nielicznych czekających "Dobranoc", a za nim przytłoczona porażką dziewuszka.&lt;br /&gt;Kurtyna opada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Słaby reflektor oświetla ostatnią zdającą tego dnia. "Powodzenia następnym razem" - słyszy jeszcze wyraźnie wkurzona dziewczyna, zamykając drzwi od yarisa, mnie protokół egzaminacyjny, wrzuca do czerwonej torebki i rusza w kierunku przystanku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;* * *&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kupię 20-letniego malucha. Może być kradziony.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4076352969977866360?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4076352969977866360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4076352969977866360' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4076352969977866360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4076352969977866360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/10/par-trickw-z-kurtyn-i-reflektorami.html' title='parę tricków z kurtyną i reflektorami.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5545312763153946573</id><published>2008-10-01T22:56:00.008+02:00</published><updated>2009-04-24T14:31:06.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jęczenie na studia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='psychologaa'/><title type='text'>I jedziemy dalej.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i znowu mamy październik i szczęśliwy come back na studia. Taak, jak widzę niektóre mordeczki, to z tęsknoty przez wakacje mam ochotę je za nogi przez okno powiesić :P Jak to dobrze, że na politologii wszyscy jesteśmy pojebani i nienormalni, więc bardzo nie odstaję, a na psychologii drogie dzieci (muszę się tego odzwyczaić, bo to niepedagogiczne!!) można traktować dokładnie jak... dzieci ;) czyli z przymrużeniem oka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednakowoż z przymrużeniem oka nie mogłam traktować moich ostatnich przedłużających się nieco walk o pozostanie na wspomnianej psychologii, bo de facto sesję zakończyłam 3o września, a indeks oddałam ni mniej ni więcej, ale dziś ! Finalnie do biologii i historii myśli psychologicznej odpowiednio podchodziłam jakieś 4 razy. Zdolna bestia ze mnie. Ale i uparta, bo nie zedrą ze mnie kasy za warunki, niech wystarczy im, że katedra wczoraj zarobiła 9 kawałków na 15 osobach. A podobno to studia bezpłatne, do czasu jak widać. Ale cały dzień na wydziale, z nosem w książce (kiedyś się trzeba tego nauczyć) zakończony dwoma egzaminami i poradami prawnymi dla zagubionych wieczorowych- bezcenny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś dla odmiany od rana poza domem - najpierw kłębiąc się w tłumie do dziekanatu (uff, obyło się bez formalistycznych wstawek typu konieczność przedłużenia sesji z powodu przekroczenia terminów zdawania indeksów) - dosłownie welcome to the jungle, sfeminizowane wydziały są najgorsze  - przepychanie się, ciąganie za włosy, umyślne stawanie na palcach i skarżenie do pani w dziekanacie --toż to tragedia :( potem przeciskanie się na wydziałach przez nienormalnie zatłoczone korytarze (skąd się tego, do cholery, tyle wzięło??) obskakiwanie zajęć i ćwiczeniowców plus starcie z panem w sweterku, z którym będę miała nieprzyjemność męczyć się przez najbliższy semestr, a którego to charakteryzuje głęboka nieufność do słowa pisanego i podpisywania się na podaniach (dzięki, facet, właśnie schrzaniłeś mój plan zajęć). W przerwie przyspieszona integracja na obu kierunkach. A pod koniec miłego dnia spotkanie FRL, które zamieniło się w wielkie żarcie jak w filmie (niektórzy są nieekonomiczni w utrzymaniu!). W efekcie padam z nóg, bo wypadłam już przez wakacje z  takiego rytmu życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest w tym wszystkim dobre. Kiedy wychodzę bądź wracam do domu, mogę się przejść przez Ogród Saski, prawdziwe zielone płuca w centrum Lublina, nieco zanieczyszczone siedliskami wron ;) Wystarczy parę kroków wgłąb parku i już nie słychać zgiełku miasta, hałasu samochodów, ba, można nawet głębiej wciągnąć powietrze w płuca, bo jakby ciut czystsze. Tylko w dzień trzeba na staruszki i pijaków uważać, co by nie wpaść, wdychając to pseudo świeże powietrze ;)) W efekcie niemal za każdym razem, wracając, nadkładam trochę drogi i wracam przez Saski. Niby jestem zwierzę miastowe i w swoim miasteczku duszę się w tej sennej dulszczyźnie, ale wychodzi na to, że potrzebuję naładować akumulatory wśród skrawka zieleni pięć kroków od Alei Racławickich. I zaczynam rozumieć K. , który w poprzednim mieszkaniu dosłownie się dusił, dzień w dzień przez okno wyglądając na ścianę kamienicy vis a vis. Całe szczęście, że teraz za oknem mamy pas zieleni i za nim przebłyskujące Racławickie i ciągle przejeżdżające trolejbusy (zimowe poranki i szadź na trakcji - ale będą fajerwerki ;)) No i powierzchni dużo więcej. Jasna, przestronna kuchnia, w której uwielbiam siedzieć (jak uda mi się być w mieszkaniu ;P) Jeszcze tylko pomalować ściany, złożyć meble z Ikei i modlić się, żeby właściciel wysupłał kasę na obiecany remont łazienki i będzie normalnie studio, nie kawalerka ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[EDIT] O, meble ;)&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVAvd6yuk1I/AAAAAAAAAvI/CgshFhcxnlI/s1600-h/DSC01779.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVAvd6yuk1I/AAAAAAAAAvI/CgshFhcxnlI/s320/DSC01779.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282774553950327634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[/EDIT]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Aha i jeszcze klamerki do nosa dla K., żeby tak nie chrapał, bo właśnie mam koncert !! Idę po najlepszy ratunek, czyli poduszkę i do następnego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec cytat z książki, której podobno uczę się na pamięć (tzn. czytana kx razy):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Młodość jest jak te butelki, które rozwalaliśmy o ściany. Nie można ich skleić z powrotem, ale jest jeszcze szansa, dla każdego z nas, marnych ciuli, że przyjdzie ktoś, kto ułoży z nich witraże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Czerwiński, Pokalanie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5545312763153946573?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5545312763153946573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5545312763153946573' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5545312763153946573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5545312763153946573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/10/i-jedziemy-dalej.html' title='I jedziemy dalej.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SVAvd6yuk1I/AAAAAAAAAvI/CgshFhcxnlI/s72-c/DSC01779.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-4974236507967676210</id><published>2008-09-12T17:53:00.008+02:00</published><updated>2009-04-24T14:31:34.510+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Kampanię wrześniową Anno Domini 2008 czas zacząć</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SMqRc30OiXI/AAAAAAAAArE/QECEexPmjno/s1600-h/sesje-czas-zaczac.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 411px; height: 230px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SMqRc30OiXI/AAAAAAAAArE/QECEexPmjno/s400/sesje-czas-zaczac.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5245164641231735154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;[EDIT] Zauroczona &lt;a href="http://stripgenerator.com/"&gt;stripgeneratorem &lt;/a&gt;poużalam się jeszcze w formie rysunkowej na trudności studiowania dwóch lekko odmiennych merytorycznie kierunków ;)  &lt;span style="font-size:85%;"&gt;(nie, żebym chronicznie zapominała, z czego zdaję właśnie egzamin, ale podobne poplątanie nie jest mi rzadkie ;)))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SNDygwL2ivI/AAAAAAAAArM/bUpsKHHsucw/s1600-h/uroki-dwukierunkowosci.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 442px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SNDygwL2ivI/AAAAAAAAArM/bUpsKHHsucw/s400/uroki-dwukierunkowosci.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246960210390977266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;/kliknij, aby powiększyć/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tradycyjnie już, żeby się nie przeuczyć, kaya prezentuje serię dowcipów, które śmieszą ją tylko w okresie przeuczenia ;) Dziś inspiracje muzyczne:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polskie zespoły muzyczne:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;100 Tvarzy Grzybiarzy&lt;br /&gt;14 Sznytów King Konga&lt;br /&gt;740 Milionów Oddechów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aerodynamika Nocnika&lt;br /&gt;Agresywny Plaster&lt;br /&gt;Alkoholicy z Jednej ...nicy&lt;br /&gt;Armia Widelca&lt;br /&gt;Autobus Nie Przyjechał&lt;br /&gt;Awaria Kontenera&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Blog 27,5&lt;br /&gt;Bóm Wakacje w Rzymie&lt;br /&gt;Brudne Dzieci Sida&lt;br /&gt;Cała Góra Barwinków&lt;br /&gt;Ciemna Strona Pomidora&lt;br /&gt;Ciocia Chleb Kupiła&lt;br /&gt;Czarnobyl Zdrój&lt;br /&gt;Czciciele Bobrzej Nory&lt;br /&gt;Czterech z Drągiem za Pociągiem&lt;br /&gt;Czteroheksanowodorowotrójtlenowiec&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;De Łindołs&lt;br /&gt;Drewno from Las&lt;br /&gt;Dzieci Kapitana Klossa&lt;br /&gt;Dziurawej Pół Czekolady&lt;br /&gt;Drzazga w Dupie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;El Dupa&lt;br /&gt;Elektryczna Spawarka do Szyb&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formacja Nieżywych Schabuff&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;g-Dzieci Śmierdzi&lt;br /&gt;Gluty z Kalkuty&lt;br /&gt;Grupa Naukowców Badająca Niezniszczalność Pudełka po Serku Homogenizowanym&lt;br /&gt;Grzmot w Nocniku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Insekty na Jajach&lt;br /&gt;Ja i Kapusta Gramy Razem z Wami&lt;br /&gt;Jebiące Zające&lt;br /&gt;Jezus Chytrus Oi!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kabanos&lt;br /&gt;Kalesony Boga Wojny&lt;br /&gt;Kalosz Laszlo&lt;br /&gt;Kicia Ruchawka&lt;br /&gt;Kiła Bociana&lt;br /&gt;Krajzega&lt;br /&gt;Krwawy Okres&lt;br /&gt;Kultura Obszczymura ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Latające Odchody&lt;br /&gt;Les Bigos&lt;br /&gt;Łeb Prosiaka&lt;br /&gt;Łysina Lenina&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mały Silnie Ukorzeniony Kiełek Rosnący Pośród Wszechobecnego Bluszczu&lt;br /&gt;Mechaniczna Wagina&lt;br /&gt;Mirabelki w Tym Roku Nie Obrodziły&lt;br /&gt;Mocz Tenora&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natchniony Traktor&lt;br /&gt;Nieślubne Dzieci Proboszcza&lt;br /&gt;Obstrukcja Obsługi&lt;br /&gt;Osobizna Bielizna Goeringa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Óprava Hoinek&lt;br /&gt;Padlina Szarika&lt;br /&gt;Ping Pong Bitches&lt;br /&gt;Piw Nic A Paw Pod Nami&lt;br /&gt;Pogromcy Wdów i Sierot&lt;br /&gt;Pory Pana&lt;br /&gt;Producent Wózków Dziecięcych;)&lt;br /&gt;Psychocukier&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozbujane Betoniary&lt;br /&gt;Rwała Kwiatki Dynamitem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schemat Ideowy Gwoździa&lt;br /&gt;Spoceni w Lodówce&lt;br /&gt;Stalowa Gęś;)&lt;br /&gt;Stereofoniczna Pralka do Szycia&lt;br /&gt;Stolec Gierka (zespół z Kozienic)&lt;br /&gt;Strzelające Naplety&lt;br /&gt;Suchy Chleb dla Konia&lt;br /&gt;Sylwester Stalin&lt;br /&gt;Sztywny Pal Azji&lt;br /&gt;Świnka Halinka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Bill ;)&lt;br /&gt;The Naturat&lt;br /&gt;The Pilator&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ustęp Babci Miejsca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weekend na Działce&lt;br /&gt;Wirusowe Zapalenie Wątroby&lt;br /&gt;Woda Ski Bla&lt;br /&gt;Wyrzygani z Macicy&lt;br /&gt;Zbuntowany Kaloryfer&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdalnie Sterowany Makaron&lt;br /&gt;Zespółdowna&lt;br /&gt;Zgniłe Banany&lt;br /&gt;Zgrzt w Małym Pokoju&lt;br /&gt;Złodzieje Oklasków bez Kasków&lt;/span&gt;                                    &lt;/blockquote&gt;Oraz poradnik dla młodych muzyków, którzy stanęli właśnie przez arcytrudnym dylematem co do wyboru nazwy dla swojego genialnego zespołu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Każdy nowy zespół staje w pewnym momencie przed trudnym zadaniem wymyślenia dla siebie nazwy. Istnieje kilka metod wymyślania nazwy, o różnej skuteczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    1. Algorytm zachłanny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wybierz literę która ci się najbardziej podoba. Potem dobierz do niej następną, która najlepiej pasuje do poprzedniej.&lt;br /&gt;Typowy wynik: MAMA&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    2. Atak słownikowy z pełnym przeglądem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Weź słownik i czytaj kolegom z zespołu kolejne hasła. Patrz kiedy przestaną się krzywić.&lt;br /&gt;Typowy wynik: Zapewne coś na A.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    3. Atak słownikowy randomizowany&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Weź słownik i wybieraj hasła na chybił trafił. Czytaj hasła kolegom z zespołu i obserwuj reakcje.&lt;br /&gt;Typowy wynik: podbite oko.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    4. Promowanie własnego nazwiska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wymyślne nazwy są niepotrzebne, wystarczy twoje wspaniałe nazwisko.&lt;br /&gt;Typowy wynik: Józef Tkaczuk Enseble.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; 5. Metoda: my tylko tak.... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wybierasz słowo typu hekatomba i niepoprawnie zapisujesz. Potem podczas wywiadów upierasz się że megadeath i megadeth to dwie zupełnie różne rzeczy i tobie wcale o to nie chodziło, a że się komuś kojarzy to nie twoja wina.&lt;br /&gt;Typowy wynik: Rusyfer&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    6. Przebłysk geniuszu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Planujesz wpadnięcie na najlepszą nazwę w przebłysku geniuszu.&lt;br /&gt;Typowy wynik: niedoczekanie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;    7. Nieistotne. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Uznajesz że nazwa jest nieistotna, ważna jest muzyka. Bierzesz pierwszą rzecz a brzegu.&lt;br /&gt;Typowy wynik: Budka Suflera.&lt;/span&gt; &lt;/blockquote&gt;:P &lt;a href="http://www.infomuzyka.pl/Muzyka/1,83570,5689150,Skad_zespoly_biora_nazwy_.html"&gt;Infomuzyka.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-4974236507967676210?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/4974236507967676210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=4974236507967676210' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4974236507967676210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/4974236507967676210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/09/kampani-wrzeniow-anno-domini-2008-czas.html' title='Kampanię wrześniową Anno Domini 2008 czas zacząć'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SMqRc30OiXI/AAAAAAAAArE/QECEexPmjno/s72-c/sesje-czas-zaczac.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5421567490719597042</id><published>2008-09-09T16:03:00.009+02:00</published><updated>2009-07-02T19:26:56.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><title type='text'>WORD  - zdać albo zbankrutować</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.abc.com.pl/serwis/gfx/318769449_1.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 213px; height: 135px;" src="http://www.abc.com.pl/serwis/gfx/318769449_1.gif" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może i wypowiadając się w temacie WORD-ów i zdawalności na prawo jazdy kategorii B, nie będę zbyt obiektywna, szczególnie po kolejnym niezdanym egzaminie. Ale podejrzewam, że więcej się nasłuchałam i doświadczyłam osobiście na własnej skórze, jak wygląda egzamin w Polsce, od osób, które dzięki wrodzonym (bo nie nabytym przez 30h kursu, w to nie uwierzę) zdolnościom albo szczęściu zdały za pierwszym razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, sam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kurs&lt;/span&gt;. Tak naprawdę ważne jest, jaką szkołę jazdy wybierzesz, a przynajmniej, na kogo trafisz. Bo instruktor-olewacz, który połowę czasu przesiedzi z nosem w gazecie, niewiele potrafi nauczyć, a poza tym stwarza niezłe zagrożenie. A wbrew pozorom takich olewaczy jeszcze się sporo ostało. Poza olewaczami najgorsza jeszcze jest sytuacja, kiedy ma się do czynienia z kilkoma osobami, które uczą Cię często sprzecznych rzeczy albo stylów jazdy. Przed samym 1 egzaminem usłyszałam kolejno, że : wlekę się jak mucha w smole, powoduję korki przez moje wolne ruszanie i jestem niezdecydowana podczas jazdy, a na kilku dokupionych jazdach doszkalających, że jeżdżę zbyt szybko, agresywnie ruszam i nie daję chwili do zastanowienia pieszym na chodniku. Kto ma rację?&lt;br /&gt;Metody samych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;instruktorów &lt;/span&gt;są również kontrowersyjne. Wyznając zasadę, że w rutynie jest moc, potrafią zostawiać na niemal godzinę na placu celem poćwiczenia łuku. Sami w tym czasie w najlepsze plotkują z innymi instruktorami. Popularna w praktyce jest też metoda kija i marchewki - za ładną i bezbłędną jazdę poćwiczymy teraz parkowanie, a za błędy zdarzyło mi się dostać raz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;prikaz &lt;/span&gt;jazdy 20 (słownie dwadzieścia) km/h główną ulicą w godzinach szczytu przez kilkanaście minut. Jak choćby kilka km szybciej, to po hamulcach aż do zgaszenia silnika. Nie wiem, jaka w tym była metoda wychowawcza, ale takie wleczenie się jednym pasem w akompaniamencie klaksonów i pisku opon przy próbach wyprzedzania sprawiły na pewno, że do tego instruktora straciłam wszelki szacunek. Całe szczęście, że na takich debili rzadko się człowiek natyka.&lt;br /&gt;Przydałoby się w wspomnieć o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;zajęciach teoretycznych&lt;/span&gt;, które zostały sprowadzone do zapchajdziury, którą trzeba jak najszybciej odbębnić, najlepiej podrabiając obecności, zanim się wsiądzie do samochodu. Zupełnie tego nie rozumiem, bo przez takie traktowanie teorii po macoszemu, kursant mimo odbytych 20 czy 30h musi potem sam sobie to wszystko przypominać. Czemu nie można robić obu części równolegle? Wykłady prowadzone przez zanudzających teoretyków pokazujących stare prlowskie tablice, rzadziej rzeczywiste filmy, nomen omen nakręcone chyba w latach 90., połączone z suchym wygłoszeniem sterty paragrafów i przepisów, nie są zbyt edukujące. Ale skoro zwykła szkoła leży, to czego spodziewać się po szkołach jazdy.&lt;br /&gt;Pożegnanie z kursem to zazwyczaj &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;egzamin wewnętrzny&lt;/span&gt;, który w moim i znajomych przypadku sprowadzał się do zwykłej jazdy po mieście, z ewentualnie wtrącanym "o, tu byś oblał", a potem zrobieniem jednego testu z książeczki, zatwierdzonego przychylnym machnięciem ręką, bez sprawdzania jego prawidłowości. Może oblężenia WORD-ów zmniejszyłyby się, gdyby tak nie traktować egzaminów wewnętrznych jako formalności i faktycznie sprawdzać, czy delikwent zwany kursantem cośkolwiek umie? Niestety, nie słyszałam o przypadku niezdania wewnętrznego, a to w porównaniu do statystyk z WORD-ów ma jednak duże znaczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, &lt;span style="font-style: italic;"&gt;do not fear&lt;/span&gt;, odbębniłeś/aś wreszcie  cały kurs, jesteś uboższy/a o parę setek mniej, ale to nie koniec wydatków. Przed Tobą bowiem teraz clue programu, jakim jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;egzamin państwowy&lt;/span&gt;. W małych miastach standardem jest czekanie na egzamin 3 tygodnie, w większych oczywiście dłużej. Tu znowu mamy pożywkę dla szkół jazdy, bo który młody jeszcze-nie-kierowca nie zapomni przez ten czas paru manewrów?&lt;br /&gt;Widziałam na &lt;a href="http://www.prawko.com.pl/"&gt;jednej &lt;/a&gt;ze stron traktujących o prawie jazdy sondę na temat zdawalności owych egzaminów. 42% twierdziło, że zdało za pierwszym razem, a 21%, że za piątym lub więcej, pozostałe odpowiedzi różniło kilka procentów. Dość ciekawy to wynik, bo wychodzi na to, że albo jesteś w czepku i z kierownicą urodzony i zdałeś od razu albo jeździsz jak sierota i musisz mieć gruby portfel na egzaminy i kolejne godziny doszkalania. Stany pośrednie to mniejszość.&lt;br /&gt;Czy tak naprawdę prezentują się zdolności przyszłych kierowców - na dwóch biegunach? Czy może wina leży też po stronie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;egzaminatorów &lt;/span&gt;dwojako traktujących osoby zdające? Czyli albo puszczające jak leci (plotka głosi, że przez to zarabiające mniej, a więc jest to gatunek na wymarciu) albo oblewające jak leci? Pojawiają się rozmaite prawdy ludowe, że najczęściej litują się za 3. albo 6. razem. Albo że najlepiej zdawać w soboty - bo spotkać można osoby pracujące tylko w weekendy, a więc z mniej zszarganymi nerwami. Albo wieczorami, bo egzaminatorzy zmęczeni i puszczają chętniej. Albo rano, bo nie są jeszcze poddenerwowani "bulwersująco niskim poziomem" zdających. Całość tych legend daje obraz egzaminu jako totolotka, którego wynik bardziej zależy od widzimisię egzaminatora niż rzeczywistych zdolności kierowcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, coś w tym jest. Na egzaminie trzeba prezentować &lt;span style="font-style: italic;"&gt;hiperpoprawność &lt;/span&gt;jazdy, ale i to nie zapewni sukcesu - zawsze bowiem pozostaje czynnik ludzki - czy samochód za Tobą nie zahamuje gwałtownie w reakcji na zmianę pasa ruchu, nie zajedzie Ci drogi z piskiem opon, czy pieszy nie wejdzie na przejście w ostatniej chwili, stawiając przysłowiową już stopę na pasach, co skutkuje natychmiastowym przerwaniem egzaminu. Dochodzi jeszcze dowolność w ocenianiu stylu jazdy - można przecież oblać za, cytuję, zbyt długą jazdę środkowym pasem albo przejazd na pomarańczowym świetle, nawet jeśli zahamowanie byłoby gwałtowne. W tak dyskusyjnych sytuacjach ważne jest podejście egzaminatora - jeśli nie ma takich wymagań, to już połowa sukcesu. Gorzej jest, gdy trafimy na służbistę-dorobkiewicza, który za pomocą jemu tylko znanych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;sztuczek &lt;/span&gt;będzie usiłował oblać dosłownie na każdym kroku - wypyta o ilość lampek poszczególnych świateł, każe sprawdzić poziomy płynów w samochodzie czy naciąg paska klinowego. Stwierdzi, że najechałeś na linię podczas wykonywania łuku albo co gorsza oznajmi wesoło, że nie patrzyłeś w lusterka. Jeśli jakimś cudem wyjdziesz z tych walk obronną ręką, łuk zrobisz co do cm poprawnie, a maskę i światła potrafisz wyrecytować w nocy o północy, niestety nie masz prawa się odprężyć. Taki wredny egzaminator zabierze Cię na najbardziej paskudne rondo, w teren przebudowy drogi, gdzie organizacja ruchu jest totalnie zakłócona albo najcięższe skrzyżowanie w mieście. Albo przyczepi się, że jechałeś za szybko, da Ci po hamulcu i oznajmi, że zgasł Ci silnik na środku drogi. Niestety - wobec egzaminatora jesteś na straconej pozycji.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odwoływanie &lt;/span&gt;się od negatywnej decyzji egzaminatora nie przynosi specjalnych efektów. Do legendy przeszły już nagłe zaginięcia kaset z nagraniem egzaminu, a w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie zwyczajowo trzeba się odwoływać, mają ważniejsze sprawy na głowie. Stąd gros negatywnych odpowiedzi, od których można się odwoływać... do tych samych osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeba tutaj przypomnieć też, że instruktorzy często sprowadzają przygotowanie do egzaminu do zaprezentowania newralgicznych skrzyżowań, rond czy zakątków, w których przypadki oblewania zdarzają się najczęściej. Ma to sens w przypadku trafienia na wrednego egzaminatora, ale tak naprawdę nijak uczy jeździć normalnie. Może na kursach nie zdarza się to na tak dużą skalę, ale na jazdach doszkalających ciągle słyszałam, w którym miejscu mam uważać, na co - na tym rondzie zajmować wyłącznie środkowy pas, bo kilka metrów dalej pas prawy się kończy, a zmiana pasa w tym miejscu jest traktowana zazwyczaj jako wymuszenie - ze względu na prędkość, jaką osiągają samochody opuszczające rondo. Tutaj z kolei znak zakaz wjazdu jest ukryty za drzewem i ni cholery go nie dojrzysz, dojeżdżając do skrzyżowania... Lista takich miejsc w każdym mieście jest długa i od częstotliwości pojawiania się tych punktów na Twojej trasie egzaminacyjnej łatwo zauważysz, na jaki typ egzaminatora trafiłeś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapyta ktoś może - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jak w takim razie zdać&lt;/span&gt;, jeśli zewsząd czyhają pułapki? Jeśli nie popierasz radykalnych metod typu strzelanina w "zaprzyjaźnionym" WORDzie czy grożenie bronią egzaminatorowi, a już wykluczając - ze względu na kamery - metodę na kopertę, zostaje już niewiele rad do wygłoszenia. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oczy z przodu, z boku i tyłu głowy, wykucie na pamięć zachowań w danych miejscach, jazda im wolniej, tym lepiej (ale także bez przesady) - rzadziej Cię coś zaskoczy i ... modlenie się o cud, czyli normalnego egzaminatora.&lt;/span&gt; Bo jak to ktoś ostatnio powiedział: Możesz &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dobrze jeździć, ale nie zdać&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- to dwie różne sprawy&lt;/span&gt;. Ostatnio też przewija mi się przez głowę pomysł zdawania w UK czy innym normalnym dla zdających miejscu, dzięki któremu więcej stresu najem się przy próbie uznania mojego zagranicznego prawa jazdy w Polsce niż podczas samego egzaminu. Przypomnę bowiem - w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;UK&lt;/span&gt; największym problemem jest przystosowanie się do jazdy po lewej stronie i ilości rond w statystycznym mieście, w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;USA&lt;/span&gt; aby zdać, wystarczy nie spowodować zagrożenia na drodze, z czym że jest to diametralnie inaczej rozumiane niż w PL. Swego czasu polecane były turystyczno-egzaminacyjne wyprawy na Ukrainę, ale zawodność tego rozwiązania jest porównywalna do kupienia prawka na bazarze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najciekawsze jest to, że jeśli uda Ci sie przebrnąć przez tę drogę męki i zdać egzamin, szybko zauważasz &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nieprzystawalność&lt;/span&gt; tego, czego Cię uczyli, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;do rzeczywistości na drodze&lt;/span&gt;. Sam na własnej skórze zauważysz, że telepanie się w niektórych miejscach 50km/h może spowodować większe zagrożenie na drodze - z powodu częstego, nierzadko ryzykownego, wyprzedzania albo możliwości zarobienia w tył od jakiejś gapy na pomarańczowym świetle, na którym grzecznie się zatrzymałeś. Na pewno przyda Ci się też wiedza o ilości świateł, pierwszeństwie na drogach równorzędnych, których w miastach ze świecą szukać, albo też o zachowaniach wobec tramwajów - pozdrowienia z miasta bez tego cudownego środka lokomocji. Słowem - i tu sprawdzi się typowa w Polsce zasada 3xZ - zakuć, zdać (tylko za którym razem), zapomnieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałoby się liczyć na "rękę Boga", czyli w tym wypadku wielką rewolucję w tym światku - znormalizowanie wymagań egzaminacyjnych i dofinansowywanie WORD-ów w sposób zewnętrzny, a nie: ile zarobią, tyle mają. Czyli im więcej obleją, tym większe zarobki. Ale już nawet na to nie liczę - kto by się poważył na rozbicie tak świetnie prosperującego interesu - zarabiają i WORDy i szkoły jazdy. I tyle miejsc pracy. Kręci się też interes firm motoryzacyjnych, które - a jakże - z wielką chęcią za darmo dają kolejnym WORD-om nowe samochody do egzaminów. Myślicie, że to takie instytucje charytatywne? Nie zapominajmy o lawinie zamówień z szkół jazdy na owe nowo wprowadzane auta, których to koszt przerzucany jest na....? I już wszystko jasne, kto płaci i cierpi za tę egzaminacyjną prosperitę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.prawko.com.pl/content/view/62/2/"&gt;Zmiany szumnie zapowiadane przez PO&lt;/a&gt; dotkną oczywiście samych zdających - pojawią się kolejne wytyczne, które wprowadzą zamęt. Może i sensowny jest pomysł wprowadzenie kursów od 16 roku życia, ale co poza tym? Możliwość odbycia części kursu na prywatnych samochodach  spowoduje pewnie nadmierny rygor przy sprawdzających egzaminach wewnętrznych , żeby kursanta nie wypuścić za szybko.Wprowadzenie furtki z trzema wykroczeniami popełnionymi przez świeżo upieczonego kierowcę też da kupę radochy i policji i WORD-om - zacznie się czyhanie na samochody z zielonymi listkami.&lt;br /&gt;Może i to wrodzony pesymizm, ale na diabelskim trójkącie WORD - szkoły jazdy - kursanci ci 2 pierwsi kręcą się zbyt duże lody, aby zlitować się nad losem "biednych zdających". Przecież, jak nie wiadomo, o co chodzi - a większości negatywnych wyników egzaminów nie wiadomo - to chodzi o pieniądze. Nasze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec ciekawy &lt;a href="http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=25839&amp;amp;Strona=1"&gt;artykuł &lt;/a&gt;dziennikarza, który ma podobna teorię spiskową co moja:&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Problem w tym, że w Polsce kandydat na kierowcę nie jest człowiekiem, którego trzeba nauczyć jeździć. Jest klientem, na którym można zarobić - mówi instruktor.&lt;br /&gt;Zarabiają Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego, zarabiają szkoły jazdy, a kandydaci na kierowców płaczą i płacą. I jeszcze długo będą się trzymać za kieszeń, bo obowiązująca dziś instrukcja egzaminowania jest tak surowa, że wystarczą dwa drobne błędy, by egzaminator z czystym sumieniem mógł odesłać klienta z kwitkiem. I będzie odsyłał. Bo dlaczego nie?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;P.S. Piąty raz. Bo na zjeździe 2x3  z najgorszego ronda w mieście musiała mi akurat 10 m w lewo wyleźć baba na przejście. I hasta la vista babe.&lt;br /&gt;Alem twarda. Następny termin 7.10. A jak nie, to jeżdżę bez prawka. Kupię malucha i jak będę miała nieludzkiego pecha, że mnie skontrolują, najwyżej mi grata zabiorą i dostanę zakaz zdawania egzaminu na 5 lat. Haha.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5421567490719597042?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5421567490719597042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5421567490719597042' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5421567490719597042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5421567490719597042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/09/word-zda-albo-zbankrutowa.html' title='WORD  - zdać albo zbankrutować'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2933053553055764228</id><published>2008-09-05T18:02:00.007+02:00</published><updated>2009-04-24T14:32:51.228+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kota urok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>gawędziarsko</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ogólnie jest fajnie. Nawet bardzo. Zostało mi tylko 3 tygodnie do początku roku akademickiego, więc zacieram rączki, że lada chwila koniec gotowania obiadów, wysłuchiwania głupich przemyśleń nt pogody/przechodzących ludzi/pogody i bycia na zawołanie z każdą pierdółką. A może nawet szybciej niż 3 tygodnie, bo nowy właściciel być może nie będzie powolną ciapą, skończy remont szybciej i będę dumną lokatorką kolejnej zawszonej kawalerki już po 20 września.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tymczasem jeszcze wciąż status nieokreślony w domu. Takie przynieś -zanieś -pozamiataj w każdej chwili, ale kiedy chcę się z domu ewakuować, pojawia się niepodważalny argument "A czemu ty się nie uczysz do egzaminów?". Mam więc wrażenie, że wszelkie moje prawa osobiste są naruszane (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;sprawa dla Rzecznika Praw Obywatelskich :P&lt;/span&gt;), bo ojciec kwestionuje nawet możliwość dzwonienia do mnie po 22. Bo to wyraz braku kultury. Ha. Konia z rzędem temu, kto określi jednostkę chorobową tego zmęczonego życiem (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;no tak, całodzienne czytanie książek/siedzenie przed kompem i tv potrafi wykończyć!&lt;/span&gt;)  człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tą historią łączy się dość ciekawa sytuacja, kiedy to po tym ww. wykrzyczanym cichutko (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;pow. 80 dB jedynie&lt;/span&gt;) zarzucie, matka zaczęła mnie bronić, że rozmawiam tyle z K., bo my tacy zakochani jesteśmy (dowcip miesiąca :P). Po chwili mina jej zrzedła, kiedy uściśliłam, o czym tak namiętnie rozmawialiśmy przez godzinę. Otóż o psychicznych i cielesnych uszkodzeniach po I WŚ ! Po tej nowinie mam zaklepaną już pewnie wizytę u psychiatry, bo kto normalny - przynajmniej wg rodziców - o tym rozmawia :D Aaaa, zaniepokojonych długością moich rozmów telefonicznych uspokajam - takie rzeczy tylko w Orange Biznes ;P (czytaj : darmowy numer do wybranej osoby )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym jestem niepocieszona, bo nikt ze mną nie chce iść na &lt;a href="http://lublin.dlastudenta.pl/kino/wydarzenie/Jak_dziala_Jamniczek_legenda_animacji,25433.html"&gt;pokaz filmów J. J. Antonisza&lt;/a&gt;, z "&lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=d7p_G5kSGqc&amp;amp;feature=related"&gt;Jak działa Jamniczek&lt;/a&gt;" jako ukoronowaniem.  Toż to poezja animacji i szczyt wyrafinowanego głosu lektora. A tu taka ignorancja. (Tak przy okazji to moja mała kryptoreklama, bo chałturzę dla owego portalu z linka :P)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc zamiast dramatycznego Jamniczka będziemy się gibać jak za starych dobrych czasów do pojękiwań i szarpidrutów na &lt;a href="http://raf.lubartow24.pl/"&gt;RAF4&lt;/a&gt;. Przewiduję przy okazji spotkanie czeredy znajomych, którzy tak jak my, nie wyrośli z podobnych rozrywek. A i pogryzienia przez lubelskich posranych znajomych, którzy mają się też zjawić skuszeni międzynarodową sławą tegoż festiwalu rockowego. Mam nadzieję, że się nie zawiodą, jeśli Magnez i spółka (organizatorzy) nie załatwili porządnej sceny, tylko jak na poprzedniej imprezie policyjnej - zamiast sceny będą złączone dwie przyczepy ;PA i tak okoliczni mieszkańcy minutę po 22 zaczną wydzwaniać na policję, bo katowani od 15. tymi rykami, chętnie poskarżą się na zakłócanie ciszy nocnej. Przeca Lubartów to noclegownia Lublina i kto by tu chciał jakichś rozrywek kulturalnych. W Lubartowie ma być duży hipermarket, o choćby takie Tesco, jakaś apteka i placyk zabaw dla rozwydrzonych bachorów. Więcej naszym lubartowskim yuppie pod trzydziestkę nie trzeba, bo oni chodzą spać o 22, a wtedy ma być cisza, a nie jakieś satanistyczne koncerty tuż obok... Tym samym po raz kolejny przewiduję, że za rok organizatorzy RAFu będą musieli szukać nowej lokalizacji dla imprezy. Młode małżeństwa są najgorsze - iście psy ogrodnika - sami się nie bawią i innym nie dadzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A propos młodych małżeństw, żeby nie wyszło, że jestem uprzedzona, bo jestem - co by wiedzieli, co siedzi w główkach ich pociech i czemu robią wychowawczy błąd, trując o pszczółkach i kwiatkach, kiedy pociechy te zadają pytanie - zabójcę: Skąd się biorą dzieci?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/z niezastąpionego forum GóWnianej:/&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;  &lt;span class="aut"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="aut"&gt;Gość: 3,14-Roman&lt;/span&gt; &lt;span class="pd"&gt;04.09.08, 17:27&lt;/span&gt;  &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="kmt"&gt;Jako dziecię czteroletnie nasłuchałem się wielu teorii. Aby uspokoić&lt;br /&gt;zamęt w głowie, wytworzyłem własną, łączącą je wszystkie w jedną&lt;br /&gt;całość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wg moich rozważań bocian brał nasionka od pana i przekazywał je&lt;br /&gt;pani, która dołączała swoje nasionko i wszczepiała to do kapusty. Po&lt;br /&gt;dziewięciu miesiącach z kapusty wykiełkowywało dziecko. Jeżeli nikt&lt;br /&gt;go nie odebrał na czas, bocian zanosił dziecię jego rodzicom*&lt;br /&gt;Natomiast kapusta w wyniku procesu owego stawała się "kapustą&lt;br /&gt;seksiszoną" i można było ją spożywać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*O ile pamiętam, głównym założeniem mojej teorii było:&lt;br /&gt;" Po odejściu od pola kapusty reklamacji nie uwzględnia się. Bocian&lt;br /&gt;nie przyjmuje zwrotów."&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Mika26:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Malutkie plemniki panów przemieszczają się wszędzie- po podłodze, meblach, chodnikach.&lt;br /&gt;Po wędrówce, trafiają do jakiejś Pani ("Na kogo wypadnie, na tego- bęc!") ;) i powstaje dziecko&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;   &lt;a href="http://ludzie.gazeta.pl/sta-fraszka/0,0.html"&gt;sta-fraszka &lt;/a&gt;&lt;span class="pd"&gt;05.09.08, 14:54&lt;/span&gt;&lt;a href="http://forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=384&amp;amp;w=84230777&amp;amp;a=84287434&amp;amp;rep=1"&gt;&lt;/a&gt; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="kmt"&gt;We wczesnych latach osiemdziesiątych (miałam 4 lata chyba) założyłam po prostu,&lt;br /&gt;że po dzieci stoi się w kolejce w sklepie i uważałam, że mój młodszy brat jest&lt;br /&gt;po prostu jednym z wielu defektowych egzemplarzy, bo rodzice "wzięli co było".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapoznawszy się z moją teorią, mama kupiła nam odpowiednie książki więc&lt;br /&gt;biologię rozmnażania mieliśmy opanowaną. W związku z tym wydawało mi się, jak&lt;br /&gt;już tu jest wspomniane, że nowe dziecko powstaje w chwilą włożenia penisa do&lt;br /&gt;pochwy. Automatycznie i każdorazowo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;   &lt;a href="http://ludzie.gazeta.pl/ewa9717/0,0.html"&gt;ewa9717 &lt;/a&gt;&lt;span class="pd"&gt;05.09.08, 17:17&lt;/span&gt;  &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="kmt"&gt;Ja też z czasów, kiedy ani rodzice, ani szkoła, tylko cut starsze i&lt;br /&gt;niewiele wiecej wiedzące koleżanki. One z przejęciem szeptały, że&lt;br /&gt;dzieci biorą się z tego, że naga kobieta coś tam robi w łózku&lt;br /&gt;(koniecznie) z nagim facetem. I że to strrrrrrraszne świństwa.&lt;br /&gt;Oczywiście dziecko brało się każdorazowo z takiej sesji. I teraz&lt;br /&gt;wyobraźcie sobie nasze zgorszenie (dziewuszki 2-3 klasa&lt;br /&gt;podstawówki), kiedy odkryłyśmy, że jedna z nauczycielek urodziła&lt;br /&gt;bliźnięta! Nauczycielka! I dwa razy pod rząd! Z tym gołym facetem!&lt;br /&gt;Rety!!!!!!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chociaż to wszystko bez sensu. Współczesne dzieci wchodzą na xtube i w wieku 7 lat są już uświadomione. Tylko my, wychowujący się bez internetu, żyliśmy tak długo w błogiej nieświadomości..&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Wowoczka skończył pięć lat. Tata mówi:&lt;br /&gt;- Wowoczka, już czas, żebyś się dowiedział, skąd się biorą dzieci...&lt;br /&gt;- Tata! Jak miałem dwa lata, powiedziałeś, że Baba Jaga nie&lt;br /&gt;istnieje. Jak miałem trzy lata, powiedziałeś, że nie ma Dziadka&lt;br /&gt;Mroza. Jak mi teraz powiesz, że ludzie się nie pier...ą, to już&lt;br /&gt;nigdy w życiu w nic nie uwierzę!&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym robię maly protest, o którym wkrótce :P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2933053553055764228?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2933053553055764228/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2933053553055764228' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2933053553055764228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2933053553055764228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/09/gawdziarsko.html' title='gawędziarsko'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6349950640962057624</id><published>2008-08-28T19:17:00.007+02:00</published><updated>2009-07-02T19:27:12.864+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawko'/><title type='text'>Top 3 / kolejność alfabetyczna/</title><content type='html'>Egzamin coraz bliżej, więc Kayi się marzy takie coś:&lt;br /&gt;1.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SLbd-DCDrJI/AAAAAAAAAqc/cHim3oCgrSo/s1600-h/ag_07s4_leftfrt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SLbd-DCDrJI/AAAAAAAAAqc/cHim3oCgrSo/s400/ag_07s4_leftfrt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239619274527714450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;2.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SLbeK16-3rI/AAAAAAAAAqk/cD5FM33lplI/s1600-h/grand+cherokee.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SLbeK16-3rI/AAAAAAAAAqk/cD5FM33lplI/s400/grand+cherokee.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5239619494346677938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;3.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.furious.pl/article/vw-garbus/vw-garbus-p1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://www.furious.pl/article/vw-garbus/vw-garbus-p1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Blachara &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;:P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6349950640962057624?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6349950640962057624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6349950640962057624' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6349950640962057624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6349950640962057624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/top-3.html' title='Top 3 / kolejność alfabetyczna/'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_o80w0L-fDFI/SLbd-DCDrJI/AAAAAAAAAqc/cHim3oCgrSo/s72-c/ag_07s4_leftfrt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5123179969110206194</id><published>2008-08-27T23:30:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:33:26.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>rebus</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.cyf-kr.edu.pl/rowery/images/rozne/gwozdz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 103px; height: 163px;" src="http://www.cyf-kr.edu.pl/rowery/images/rozne/gwozdz.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:lucida grande;" &gt;+&lt;/span&gt;         &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;kaya      &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;=&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.everything-virtual.org/bilder/charcot_malum_perforans.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 126px; height: 175px;" src="http://www.everything-virtual.org/bilder/charcot_malum_perforans.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Pytanie: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co się zdarzyło Kayi?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5123179969110206194?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5123179969110206194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5123179969110206194' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5123179969110206194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5123179969110206194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/rebus.html' title='rebus'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-8415547962537253703</id><published>2008-08-25T10:23:00.012+02:00</published><updated>2009-04-24T14:34:06.911+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczne pitu pitu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szkocja'/><title type='text'>Wyjść po angielsku. Z Anglii.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/6/5584/z5584706X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 175px; height: 317px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/5584/z5584706X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;S&lt;/span&gt;zampan nie był z tych najdroższych, ale i nie tani: kosztował 20 funtów. Z nalepki wynikało, że jest francuski, prawdziwy. Maciej dawno nie pił tak drogiego alkoholu, Monika - nigdy. Oboje byli zdziwieni, że smakuje marnie. Ale luminal rozpuścił się dobrze. 72 duże pastylki, jedna po drugiej, opadały na dno dwóch szklanek z bąbelkami. Pili powoli, a za oknem z widokiem na jednakowe czteropiętrowe domy robiło się coraz ciemniej. Klasyczny listopad w niewielkim angielskim miasteczku: wiatr od Atlantyku szarpie drzewami, szare niebo, szara woda w rzece pod mostem, tylko trawniki, jak zawsze, są intensywnie zielone. Wszystko wokół mokre i bardzo czyste. &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote  style="font-family:lucida grande;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gdy zapadł mrok, Monika z Maciejem założyli białe koszulki i spodenki po czym - gwałtownie senni - położyli się do łóżka. Kot wskoczył - jak zwykle - w nogi. Maciej długopisem wypisał na lewej ręce dawkę, którą zażyli, i łacińską nazwę leku. Wcześniej zawiesili na drzwiach karteczkę - po angielsku - "WEZWIJCIE SŁUŻBY. W ŚRODKU SĄ DWA CIAŁA".&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75480,5585555,Wyjsc_po_angielsku.html"&gt;Gazeta Wyborcza - Wyjść po angielsku.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zadziwiająca jest czasem siła mediów. Kiedy w 2004 roku nastąpiło otwarcie rynków pracy w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Szwecji dla nowych członków Unii, gazety zaczęły węszyć za emigrantami odnoszącymi sukcesy na Wyspach. Propaganda sukcesu przedstawiała obraz pracodawców czekających na lotniskach czy dworcach i z szaleństwem w oczach wyłapujących nowo przybyłych, z miejsca oferując im miliony funtów tylko za chęć pracy. Nieważne, czy miało się kwalifikacje, doświadczenie, czy znało język. Brytyjczycy z otwartymi ramionami mieli witać Polaków, bo brakowało rąk do pracy. Z Polski wyjechało te 2 mln, a może już i więcej obywateli, którzy ze zdziwieniem i  na własny rachunek, często wyczyszczony przez wydatki wyjazdowe, sprawdzali, że Wyspy to nie takie ekonomiczne eldorado i praca jest, ale w nisko płatnych, niewymagających kwalifikacji zawodach, których autochtoni nie chcieli wykonywać. No nic, zacisnęliśmy zęby, bo i tak oferowane zarobki były kuszące. Dla kasy w Polsce zostawialiśmy rodziny, partnerów, niedokończone studia, niezakończone sprawy sądowe, nieoddane pożyczki. Wróci się bogatym, to się odda. Kupimy dom, 2 samochody, wyjedziemy na wycieczkę dookoła świata, a po powrocie otworzymy własny biznes i będą nas tu w Polsce całować po nogach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może i zaczęli całować, ale politycy, którym w statystykach zaczęło brakować obywateli, pracowników, którzy coś tam przecież zarabiali, a co się przekłada na podatki, do których nie można sięgnąć. Całowały i rodziny, które były zasilane strumieniem łatwo zdobytych funtów, które można było szybko wydać. Ale w międzyczasie zmienił się znacząco obraz w mediach. Już nie pojawiał się tak często wizerunek radzącego sobie w każdej sytuacji zaradnego Polonusa. Szpalty gazet, relacje telewizyjne wypełniał o wiele częściej dołujący obraz rodaków stojących pod ścianami płaczu z ogłoszeniami o pracę, rozpijających się w namiotach rozbitych w parkach miejskich, żebrzących i kradnących, a kiedy któregoś redaktora porwała wyobraźnia, to i podjadającego łabędzie, kopulującego z odkurzaczem albo napadającego na żylaste brytyjskie staruszki. Eldorado zamieniło się w uciemiężony najazdami kraj, w którym Polak nie umie się zachować, wychodzi na głupka z powodu nieznajomości języka i niszczy z trudem budowaną dobra opinię o Polsce. Oczywiście świat pomiędzy tymi obrazkami nie istniał w głowie dziennikarzy. Ale to już inna historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorsze jest jednak to, że skuszeni łatwym zarobkiem i propagandą sukcesu zaczęli wyjeżdżać ludzie, którzy nie mieli zielonego pojęcia o języku, kulturze i tym, co tak naprawdę ich na Wyspach czeka. Nic więc dziwnego, że pojawiły się tłumy koczujących, przestępstwa  i, w przypadku słabszych psychicznie, a zbyt ambitnych ludzi, samobójstwa. Nakładały się na siebie trudności w pracy - bezrobocie lub słabo płatne, frustrujące zajęcia, samotność, wyobcowanie w angielskim towarzystwie, może i ta wiecznie mokra, wietrzna angielska pogoda. No i przymus odniesienia sukcesu promowany przez media, rodziny i znajomych w kraju, które nie miały pojęcia, jak naprawdę wygląda tu sytuacja. Przymus dorobienia się kokosów, bo wszyscy tu się dorabiają, bo wszyscy mają full time job i wysyłają do Polski funty. A jak Ci się nie udało, to znaczy, że jesteś wybrakowany i nic z Ciebie nie będzie. Nic więc dziwnego, że wracając w irytującej mżawce do domu  po całodziennej harówce pod okiem głupich Angoli, drących się często w niezrozumiałym języku lub po zapijaniu frustracji z powodu braku pracy wielu emigrantów zaczęło myśleć nad ostatecznym rozwiązaniem problemów. Często nie tylko myśleć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Media po raz kolejny podchwyciły temat i zaczęła się prezentacja tych, którym się nie udało. "Oczywiście, to są wyjątki" - mówią rodzinom w Polsce emigranci - "ja przecież mieszkam w eleganckim bliźniaku i dostaję 8 funtów za godzinę". To nic, ze w dwuosobowym mieszkaniu gnieździmy się w szóstkę, z pensji mi potrącają, do pracy jeżdżę rowerem i od przyjazdu tu żywię się jakimś paskudztwem z Tesco. "Taak, trochę tęsknię za Wami, ale bawimy się dobrze. U nas jest wszystko all right."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynają się powroty do Polski. Znowu podskoczą wskaźniki bezrobocia, bo z Eldorado wrócą nie bardzo ustawieni byli emigranci, dla których w większości efektami wyjazdu będą jedynie szersze horyzonty myślowe i kilka zmarnowanych dla dorobienia się lat. Ciekawe, jaki tym razem obrazek rzeczywistości przedstawią nam media.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-8415547962537253703?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/8415547962537253703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=8415547962537253703' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8415547962537253703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/8415547962537253703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/wyj-po-angielsku.html' title='Wyjść po angielsku. Z Anglii.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-6818577620160113948</id><published>2008-08-23T12:33:00.003+02:00</published><updated>2009-04-24T14:34:34.474+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='moje wojenki prywatne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>ozonu. helu. etanoluuu.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nooo.&lt;br /&gt;To mam jakąś ruderę za miastem, znaczy podpisałam umowę o wynajem kawalerki, wpłaciłam haracz zwany kaucją i pewnie facet zmieni numer telefonu, w ewidencji okaże się, że takowy nie istnieje, sąsiedzi na Racławickich pewnie go nie widzieli, a ja się umową będę mogła podetrzeć. Aale, po co się denerwować na zapas, przynajmniej już tymczasowo nic nie szukam ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo podpisania umowy dzień wcześniej, musiałam odbębnić obowiązkową wycieczkę do katakumb na Narutowicza, dosłownie 3 kroki do Dolnej Panny Marii, a wokół tyle monopolowych i miłych panów. Katakumby, jak to katakumby - szczególnie podczas remontowego bałaganu - nie mogły wyglądać zachwycająco. Nie uchroniło mnie to jednak przed natarczywymi pytaniami babci, czy zdecydowałam się już zerwać umowę na Racławickich ;] Nie ma to jak upór w dążeniu do celu, a tu akurat możliwości bliskich noclegów w zamieszkałym wyłącznie przez rodzinę (ja, być może z Kotem, filozof-zboczeniec, siostra plus jej koleżanka, która nie będzie miała nic do gadania) mieszkanku i jednoczesnych wpływach finansowych (z tytułu współwłasności - 1/8 dla babci). No ale nie podejrzewajmy babci o tak niecne zamiary, ona chce tylko naszego dobra. Szeroko pojętego. Obejmującego zaniedbaną kamienicę w żulerskiej okolicy, z rozpadającymi się schodami, bramą często zajmowaną przez amatorów trunków, wysokie, a więc drogie i cholernie ciężkie do ogrzania mieszkanie, z lilipucią łazienką i bez mebli, za to z wciąż nieustaloną ceną za wynajem. Ale w przypadku babci pamiętajmy, że działa zasada konsekwencji - od 4 lat słyszę, że MUSZĘ tam zamieszkać, jak tylko wyremontują to mieszkanie, więc głupio by było się wycofać, nawet jeśli przez te lata nie wiedziała zupełnie jak mieszkanie wygląda, a nadal nie wygląda zachęcająco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem jednak twarda, a nie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;mientka&lt;/span&gt;, więc nie ulegnę. Na szczęście też babcia tymczasowo znalazła sobie inne pole do wtrącania się, włącznie z rejtanowskim rozdzieraniem sobie szaty, padaniem na kolana i okrzykiem "Nie dopuszczę". Chociaż z drugiej strony szkoda, bo w sprawie rzeczonego lokalu miałam pewne plany, ale co zrobić, gdy rodzina boi się wszystkiego, co ma 12 gwiazdek na fladze, a już pieniędzy od tej jUnii brać nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego jeżdżę jak pirat, ale nic dziwnego po roku bez kółka. A i tak nic z tego nie będzie :P A co tam, wolę załatwiać wszystko na piechotkę. Zdrowiej i dla mnie i dla środowiska, taniej, a ile się zwiedzi:P&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-6818577620160113948?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/6818577620160113948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=6818577620160113948' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6818577620160113948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/6818577620160113948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/ozonu-helu-etanoluuu.html' title='ozonu. helu. etanoluuu.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-5352141706518859088</id><published>2008-08-18T23:04:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T14:35:13.246+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='familia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='woodstock'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypadki mieszkaniowe'/><title type='text'>powietrza.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to teraz trochę żalenia się, bo mam chandrę. Finalnie oprócz Wooda spędzę całe wakacje w jednym miejscu, urozmaicając sobie czas hodowlą przydomowego ogródka i słuchania fascynujących rodzinnych historii. Poza tym chandryczeniem się z powodu kampanii wrześniowej. Za to podstawowa żywicielka rodziny zaliczyła kolejno w czerwcu Litwę, w lipcu morze, a w sierpniu Bieszczady. No, ale to żywicielka rodziny, ja tu pretensji nie mam. Za to duże pretensje mam do pewnej egoistycznej dziumdzi, która nam zepsuła wyjazd, no ale cóż, bywa, każdemu może wylecieć z głowy fakt, że coś się obiecywało. Jak człowiek jest tak zapracowany, to nie można mieć pretensji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poirytowana jestem skończonym właśnie upojnym tygodniem z babcią i jej głową pełną pomysłów. W ramach rozrywki zrobiłyśmy przynajmniej zapasy dla pułku wojsk na całą zimę pod Petersburgiem. Aha, no i ten babciny syndrom "Ducha Św." - jak mogłaś się nie domyśleć, o co mi chodzi/co planuję/co robię/czego chcę. Mmiodzio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz tego dochodzi jeszcze urok poszukiwania mieszkania i obcowania z różnymi, dziwnymi ludźmi, którzy nie odbierają telefonów, rozmyślają się z różnych powodów, kochają półprawdy i łatwo zdobyte pieniądze. Jak się jutro okaże, że ta kawalerka na Racławickich przypadnie dwóm lambadziarom i to tylko z tego powodu, że zadzwoniły 10 min przed nami, chociaż na decyzję potrzebują pół doby, to się ... zirytuję jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście możemy też liczyć na umilanie poszukiwania mieszkania przez rodzinę, która dzielnie mi sekunduje i wydziwia, że mi się zachciewa mieszkania za 600zł. Noo tak, w pałacach chcę mieszkać zamiast wprowadzić się do rodzinnych katakumb z jakimś nawiedzonym filozofem i moja niemniej nawiedzoną siostra cioteczną, która ma poczucie odpowiedzialności dziecka 10-letniego. No i pewnie zgubi się w drodze na wydział, bidulka, a do autobusu nie wsiądzie, bo ten plebs tak bardzo śmierdzi. A, chciałam również podziękować imiennie moim rodzicielom za ich jakże rozumiejącą postawę wobec mojej propozycji zainwestowania tysiąca zaoszczędzonego na wynajmie nieumeblowanego mieszkania w nowe meble. A po co to, przejmę ich graty z dziurą w środku, a sami sobie kupią za 4 tys. Bo oszczędzać trzeba, nie? Bo oni mają ciężko, ojciec bez pracy i chęci jej znalezienia, więc nie z nami takie numery. I nie nadzorowaliśmy naszych funduszy inwestycyjnych, a ci złodzieje nam ukradli X zł, bo jakaś tam podobno bessa się zaczęła, normalnie do więzienia z takimi. Aa, i babcia miała ciężkie dzieciństwo, więc dlaczego ja mam mieć lekko. "Do pracy, dziecko, no ale psychologii chyba nie rzucisz, bo to taaki przyszłościowy kierunek. A koleżanki z twojego gimnazjum to już dawno pracują, a nie jakieś studia w głowie mają. Wieczny student, darmozjad, pożal się boże. Kiedyś to takie miłe dziecko było, mleczko piło, do kościółka chodziło, a teraz to się nie wiadomo w co wdało. Szatanistka jedna. Na czarno się tylko ubiera i warkoczy nie zaplata. Tylko problemy z nią. I sobek, bo koleżanki nie przyjeżdżają 30 km, żeby ją odwiedzić i  rodzinie sie przedstawić, tylko ona tam jedzie do nich, piwo pije po barach, eh naiwne, ukradną ją kiedyś i nawet nie zauważy. Och, boże, boże, czemuś nas tym czymś pokarał..."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;..... w takie dni mam dużo zrozumienia dla psychopatów i zabójstw w afekcie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[EDIT po całym dniu dzwonienia po mieszkaniach -&lt;br /&gt;Ależ oczywiście, na rynku mieszkaniowym nie obowiązują już żadne normy czy obyczaje. Ewentualnym wynajmującym się pomiata, nagromadza celem porównań, krytycznie ocenia po wyglądzie i wypytuje o życiorys zanim przestąpi próg mieszkania. Prawdopodobny b. radny, obecnie biedny rencista najpierw walnie ci przypowieść o uczciwości i szacunku między ludźmi, po czym będzie się wykręcał "A bo żona" jak półinteligent. Inni wymyślą ci uroczą bajeczkę o wieży w nieustającym remoncie, a cała reszta nie odbiera telefonów po umówieniu, a już na pewno zaklepaniu mieszkania, nie używa form "dzień dobry" i "do widzenia", a na umówione spotkania w 50% nie przychodzi, a odwołać nie zamierza, bo co będzie wydawać na telefon.&lt;br /&gt;Ok, ludzie są różni. Ludzie i parapety. Dzwoniąc i oglądając mieszkania mam jednak wrażenie, że wszyscy są chciwi, chamscy, niekulturalni i nie wynajmują mieszkań: studentom, bo imprezują; młodym małżeństwom z dzieckiem, bo głośno; parom, bo bez małżeństwa; dziewczynom, bo dużo wody zużyją i jeszcze lesbijki; chłopakom, bo brudni; starszym rocznikom, bo imprezują; młodszym, bo zaraz wylecą ze studiów. Najchętniej wynajęliby pewnie tylko sobie, tylko kto za to wszystko zapłaci.&lt;br /&gt;A, i czy ciężko powiedzieć, że wolą wynająć komuś innemu niż tobie? Niee, lepiej przez cały dzień nie odbierać telefonu/wyłączyć komórkę, zasłonić się wymyśloną teorią, że obowiązuje kolejność dzwonienia [?] albo, że wieża niewyremontowana. A najlepiej jeszcze burknąć "nieaktualne" i chlapnąć słuchawką.&lt;br /&gt;Ja chce wygrać w totka 200 tys na mieszkanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-5352141706518859088?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/5352141706518859088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=5352141706518859088' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5352141706518859088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/5352141706518859088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/powietrza.html' title='powietrza.'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-2909763487102650912</id><published>2008-08-17T23:24:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T14:35:40.149+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>suchy chleb z czosnkiem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Miłe popołudnie, szkoda że tak rzadkie. Dochodzę do wniosku: &lt;span style="font-style: italic;"&gt;primo &lt;/span&gt;- mój pies jest o mnie zazdrosny, chyba mam krypto-lesbijkę w domu ;), &lt;span style="font-style: italic;"&gt;secundo &lt;/span&gt;- idę szukać lokalu na dżamprezkę po wizycie w USC i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;tertio &lt;/span&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;stanowczo&lt;/span&gt; protestuję przeciwko określaniu mnie jako połączenia solanki z suchym chlebem, a co gorsza z jajkiem święconym. Mogę przedstawić masę argumentów, ale pozostanę przy twierdzeniu, że jam krew z krwi, kość z kości &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;czosnek&lt;/span&gt;, co najwyżej z odrobiną suchego chleba !&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;b&gt;7 typów Polek, którą jesteś ty?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak pierwszy - wyrób czekoladopodobny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; To tzw. "dziunie", rozpoznać taką jest łatwo - opalona na solarce, lubi szybkie auta (blachara) oraz duże bicepsy, nosi kozaczki, co tydzień jest na dyskotece, lubi alkohol, bierze i daje na zawołanie, gwiazda Fotki. Ocenia ludzi po wyglądzie, lubi błyszczeć i być oceniania po wyglądzie, bo nic innego nie może zaoferować. Nie oszukujmy się wygląd jest najważniejszy - ale najgorsze jest, gdy nie ma się nic poza tym. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak drugi - suchy chleb&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Czyli tzw. dziewczyny spod ściany. Mało lub średnio urodziwe, pozornie inteligentne, nudziary, krytykują "dziunie" za styl bycia ale same chciałyby takie być. Uważają się za mądrzejsze, twierdzą że najważniejsze jest wnętrze człowieka, cholernie zazdroszczą. Często z nadwagą, często na internetowych forach. Wstawiają fotki w dziwacznych pozach i ujęciach na portale społecznościowe. Szeroko rozpowszechnione w społeczeństwie, często zostają "matkami Polkami". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak trzeci - jajko święcone&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Dewotki, cnotki i oazowiczki. Głęboko zaangażowane w życie religijne parafii, lecz różnie głęboko wierzące. W młodości chodzą na spotkania modlitewne/oazy, potem zasilają koła różańcowe. Szeroko zróżnicowane urodą - ładniejsze zostają żonami jednego męża, brzydsze zakonnicami. Wymarzony zawód - katechetka. Trzymają dziewictwo do ślubu, nie lubią sprośnych dowcipów i alkoholu, więc są raczej mało oblegane przez męską płeć. Ich mężowie dźwigają krzyż pański. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak czwarty - turbocola&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Tzw. krejzolki, niezrównoważone psychicznie, niewyżyte. Stuknięte, zdolne do głupot, lubią niekonwencjonalny seks, ale są średnio puszczalskie. Przyciągają niewielki procent mężczyzn, zdolny zaakceptować brak niejednej klepki w ich osobowości. Stosunkowo mała grupa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak piąty - jogurt beztłuszczowy&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Kosmopolitki i modystki. Czytają zagraniczne magazyny, są zadbane, zawsze z makijażem, szczuplutkie, wyglądają atrakcyjne. Traktują siebie z wyższością w stosunku do innych, szczególnie mężczyzn. Często osiągają sukces zawodowy, ale życie z nimi to udręka. Nie mają fantazji i brak im dystansu do siebie. Najbrzydsze z nich zostają feministkami. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak szósty - czosnek&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Upierdliwe i wstrętne baby. Zazdrośnice i plotkary, lubują się w krytyce innych, mają wypaczone poczucie humoru lub jego brak zupełny. Facetów zdobywają udając fajne kobiety, po ślubie partner popada w depresje lub dochodzi do rozwodu. Zawzięte i szydercze, nie mają prawdziwych przyjaciół. Rozjuszone gotowe są do wszystkiego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Smak siódmy - solanka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Sieroty życiowe i głupie trzpiotki. Zazwyczaj płaczą nad sobą, nad swoim życiem, nad swoją twarzą, nad swoją nadwagą, nad czymkolwiek. W młodości oczekują na księcia z bajki, lecz gdy ten się nie zjawia, wychodzą za mąż za pierwszego lepszego. Dają się lać mężowi. Najczęściej humanistki, mają problemy ze znalezieniem pracy. Najdzielniejsze z nich i tak udają orgazm.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;/span&gt;                &lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A najciekawsze jest to, że ten podział jest faktycznie sensowny i  nawet przystawalny do rzeczywistości  &lt;img src="http://www.skyscrapercity.com/images/smilies/biggrin.gif" alt="" title="Big Grin" class="inlineimg" border="0" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6149881357853684299-2909763487102650912?l=deusridens.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://deusridens.blogspot.com/feeds/2909763487102650912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6149881357853684299&amp;postID=2909763487102650912' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2909763487102650912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6149881357853684299/posts/default/2909763487102650912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://deusridens.blogspot.com/2008/08/suchy-chleb-z-czosnkiem.html' title='suchy chleb z czosnkiem'/><author><name>Kaya</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13658697508936052737</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://bp0.blogger.com/_o80w0L-fDFI/R-RHRVsJ8mI/AAAAAAAAAAg/Y0tZvjWR7W4/S220/DSC09690.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6149881357853684299.post-1001031323909273459</id><published>2008-08-15T12:52:00.006+02:00</published><updated>2009-04-24T14:36:02.574+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jestem nienormalna'/><title type='text'>Siedem stref erogennych wg Moniki (Friends 4/11 - The One with Phoebe's Uterus (1998)</title><content type='html'>&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rZmnqY5iJUg&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rZmnqY5iJUg&amp;amp;hl=en&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align
